Porsche 911 od Singera: perfekcyjnie odrestaurowana ikona z Abu Zabi

Kalifornijskie Porsche 911 przerobione przez Singera i wystawione w Abu Zabi to przykład tego, jak daleko można przesunąć granice restomodu. Auto, które zaczęło życie jako zwykła Carrera z 1991 roku, po ponad 4000 godzin prac zmieniło się w pokaz możliwości firmy, która od lat pobudza wyobraźnię kolekcjonerów. W tym przypadku chodzi nie tylko o wygląd – to pełnoprawna, ręcznie budowana maszyna o parametrach godnych współczesnych sportowych ikon.
Singer Vehicle Design, firma założona przez Roba Dickinsona, już lata temu udowodniła, że potrafi łączyć DNA klasycznego 964 z technologią na miarę XXI wieku. Producent zaprezentował tę sztukę jako tzw. „Abu Dhabi commission”, czyli indywidualne zamówienie, które pierwotnie trafiło do pracowni wiosną 2016 roku. Po ponad roku intensywnych prac 911 zostało ukończone w grudniu 2017 roku, a na początku 2018 roku powędrowało do swojego właściciela. 
Samochód ma lakier Delicate Blue, połączony z niklowanymi detalami i pasami bocznymi w stylu klasycznych aut wyścigowych. We wnętrzu znalazła się ręcznie szyta skóra Saddle Sand oraz charakterystyczna mieszana tkanina Riva de Sole, którą obszyto pionowe panele foteli Recaro z karbonu. To przykład wykończenia, które wygląda luksusowo, ale jednocześnie wciąż nawiązuje do lekkiego, sportowego charakteru modelu 964.
Silnik 4-litrowy o mocy 390 KM – esencja projektu Singera
Singer pierwotnie bazował na jednostce Coswortha o pojemności 3.6 litra i mocy 270 KM. Jednak w tym egzemplarzu klient zdecydował się na opcjonalny, większy silnik. Motor 4-litrowy generuje 390 KM, a jego ceramiczny kolektor dolotowy i ręcznie wykończona komora silnika jasno pokazują, że to nie jest zwykła modernizacja. Co więcej, sam pakiet silnikowy podniósł cenę samochodu o ponad 20%, co w świecie Singerów oznacza ogromny skok wartości. W opinii firmy Singer:
Ten silnik został zaprojektowany, aby maksymalizować charakter klasycznego, chłodzonego powietrzem silnika.
Do tego dochodzi sześciobiegowa skrzynia Getrag o krótkich przełożeniach, mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, a także zawieszenie Öhlins z regulacją twardości. Nad kontrolą prędkości czuwają hamulce Brembo z karbonowo-ceramicznymi tarczami. W efekcie 911 „Abu Dhabi” łączy lekkość starej szkoły z mechaniczną precyzją współczesnych Porsche.
Lekka karoseria, karbonowy dach i wzmocnione nadwozie
Singer stosuje własną technikę wzmacniania konstrukcji typu 964. Nadwozie przechodzi proces dodatkowego spawania szczelinowego, który usztywnia całą skorupę auta. Dach, błotniki i zderzaki są wykonane z włókna węglowego, co redukuje masę i poprawia sztywność. Do tego dochodzi skórzana obudowa pałąka bezpieczeństwa oraz specjalne mocowanie pod czteropunktowe pasy Schroth. We wnętrzu można znaleźć akcenty odwołujące się do historii Porsche – drewniany drążek zmiany biegów przypomina rozwiązania z 917. Obrotomierz wyskalowany do 11 000 obr./min nawiązuje do popkulturowego cytatu ze „Spinal Tap”, co Singer zrealizowało z ironicznym przymrużeniem oka.
Praktyczność? Tak, ale w stylu Singera
Aby samochód pozostawał użyteczny, producent pokrył lakier folią ochronną, wyposażył wnętrze w klimatyzację oraz system audio z Bluetoothem. Przeniesienie korka wlewu paliwa na środek maski i umieszczenie korka oleju za drzwiami pasażera nadało projektowi motorsportowego charakteru. Takie rozwiązania są znane z dawnych wyścigowych 911, ale tutaj zostały odtworzone z chirurgiczną precyzją. 
Regularnie serwisowane, gotowe do zakupu
Auto było serwisowane w Abu Zabi – najpierw przez specjalistów JZM Gulf, a ostatnio przez The Stables, gdzie w kwietniu 2025 roku wykonano przegląd. To ważna informacja, bo Singer zamknął listę zamówień na swoje Classic Study już ponad trzy lata temu. Ten egzemplarz, wystawiony na aukcji RM Sotheby’s pod numerem 406, to rzadka okazja, bo nowej konfiguracji w tym programie nie da się już zamówić. Jak podkreśliło RM Sotheby’s:
Sprzedaż tego egzemplarza daje kolekcjonerom jedyną okazję na zdobycie jednego z ostatnich Singerów Classic w tak dopracowanej specyfikacji.
Cena szacunkowa to 1 000 000–1 200 000 dolarów, czyli około 3 637 600–4 365 120 zł.
Dlaczego Singer wciąż fascynuje świat motoryzacji?
Bo łączy coś, co wydaje się sprzecznością: maksymalnie ręczną robotę, artystyczne podejście do detalu i techniczną obsesję na punkcie perfekcji. W świecie przepełnionym cyfrowymi konfiguratorami, Singer pozostaje analogową świątynią. Każde auto to projekt tworzony na lata, a nie produkt masowy. Ten egzemplarz z Abu Zabi jest jak manifest marki – pokazuje, co znaczy „reimagined” w wykonaniu Singera. To nie tuning, nie renowacja i nie replika. To reinterpretacja kultu. I dlatego takie auta trafiają na aukcje z cenami, które jeszcze dekadę temu uznano by za czystą fantazję.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Volkswagen w kryzysie. Zarząd widzi zagrożenie dla istnienia całego koncernu

Formuła 1 na kursie do osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2030

Używana Kia Sportage IV: który silnik wybrać i na co uważać? Oto odpowiedź

BMW obniża prognozy na 2026 rok. Chiny i Bliski Wschód psują wszystko










