Rolls-Royce Corniche jako elektryczny restomod – 500 KM i 480 km zasięgu

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Rolls-Royce Corniche powrócił w nietypowej odsłonie – jako luksusowy restomod z napędem elektrycznym. Projekt „Highland Heather”, przygotowany przez Halcyon i Evice Technologies, połączył klasyczną sylwetkę brytyjskiej ikony z nowoczesną technologią. Efekt? 500 KM mocy i do 480 km zasięgu, czyli osiągi, o których oryginał mógł tylko marzyć.

Debiut w Hampton Court Palace

Pierwszy egzemplarz, nazwany „Highland Heather”, zadebiutuje podczas Concours of Elegance w Hampton Court Palace w dniach 5–7 września. Nazwa nie jest przypadkowa – auto pokryto fioletowym lakierem inspirowanym szkockim wrzosem. Wnętrze również nawiązuje do Szkocji – deska rozdzielcza w formie galerii, znana z nowoczesnych modeli Rolls-Royce’a, w tym przypadku mieści rzeźbę inspirowaną rzekami szkockich gór. To ukłon w stronę prób niezawodności marki z 1907 roku, które odbyły się właśnie w tym regionie.

Restomod na miarę XXI wieku

Halcyon zapowiedział, że każdy z 60 przygotowanych egzemplarzy będzie unikalny. Klienci dostaną możliwość personalizacji – od doboru rzeźby w desce rozdzielczej, przez szeroką paletę kolorów lakieru i tapicerek, aż po nowoczesne detale zewnętrzne, takie jak reflektory, felgi czy osłony zderzaków. Firma Halcyon podkreśliła, że zakres personalizacji ma sprawić, iż żaden egzemplarz nie będzie taki sam, co raczej jest standardem w przypadku drogich restomodów.

Bazą dla konwersji są Rolls-Royce Corniche i Silver Shadow, a także ich „bliźniacze” odpowiedniki – Bentley Corniche i Bentley T-Series.

500 KM i szybkie ładowanie

Konwersja zwiększyła moc do 500 KM, czyli znacznie więcej niż oferowały pierwotne jednostki V8. Zastosowano adaptacyjne zawieszenie oraz architekturę elektryczną 800 V, co umożliwia szybkie ładowanie. Standardowy zestaw dwóch akumulatorów zapewnia zasięg około 400 km, a opcjonalny trzeci pakiet wydłuża go do 480 km. W kabinie udało się zachować klasyczny klimat dzięki ukrytemu systemowi multimedialnemu, który oferuje Apple CarPlay i Android Auto. Pojawiły się też współczesne udogodnienia: kamera cofania, nowa klimatyzacja i lepszy system audio.

Cena jak za nowego Rolls-Royce’a

Koszt projektu startuje od 420 000 funtów (ok. 2,06 mln zł), bez uwzględnienia ceny samochodu-dawcy. Dla porównania – fabryczny, elektryczny Rolls-Royce Spectre to wydatek od 420 000 dolarów, czyli ok. 1,54 mln zł. Halcyon poinformował, że budowa każdego egzemplarza zajmuje ponad 2000 roboczogodzin i trwa około 12 miesięcy.

Produkcja ma ruszyć w IV kwartale 2025 roku, a pierwsze dostawy zaplanowano na końcówkę 2026 roku. Biorąc pod uwagę, że Corniche i Silver Shadow były jednymi z najpopularniejszych Rolls-Royce’ów w historii, ironią losu pozostaje fakt, że dziś ich odrodzenie w elektrycznej formie kosztuje więcej niż nowy model marki.

Nowa moda na klasyki na prąd

Konwersje klasycznych samochodów na elektryczne napędy staje się coraz popularniejsze, ale Halcyon i Evice Technologies chcą wyróżnić się połączeniem luksusu, rzemieślniczej dbałości o detale i technicznej innowacji. To propozycja dla klientów, którzy pragną klasycznego stylu, lecz bez problemów związanych z wiekowym silnikiem spalinowym.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl