⏱️ 4 min.

Singer DLS Turbo „Sepang Commission” idzie pod młotek: 964 po renowacji, 720 KM i dwa nadwozia

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

16-02-2026 15:02
Singer DLS Turbo „The Sepang Commission” trafi na licytację w Wielkiej Brytanii

Na aukcję trafi Porsche 911 generacji 964 po kompleksowej renowacji w programie Singer DLS Turbo, znane jako „The Sepang Commission”. Auto ma 3,8-litrowego boksera biturbo o mocy 720 KM i 750 Nm oraz komplet dwóch pakietów poszycia: torowego i drogowego. Licytacja w formule Sealed startuje 18 marca 2026 r. w Wielkiej Brytanii.

Pierwszy konkret jest finansowy: widełki estymacji podano w czterech walutach, a auto znajduje się w Davenport (Wielka Brytania). W dokumentach widnieje numer nadwozia WP0ZZZ96ZLS404560, a status rejestracyjny to Bill of Sale Only.

Cena, termin i formalności po stronie kupującego

Estymacja obejmuje kilka równoległych przeliczeń, zależnie od rynku. W każdym razie mowa o tak zawrotnej kwocie jak nawet 5 mln dolarów, co stanowi równowartość około 17,7 mln zł. Istotny jest też wątek celno-podatkowy: auto wjechało do Wielkiej Brytanii na czasowej kaucji importowej. Żeby utrzymać je w UK, trzeba opłacić właściwy VAT i cło importowe, a alternatywą jest wywóz poza UK z kompletem dokumentów celnych i listem przewozowym.

Singer DLS Turbo „The Sepang Commission” trafi na licytację w Wielkiej Brytanii

Czym jest DLS Turbo i na jakiej bazie powstaje

DLS Turbo to wariant od Singer Vehicle Design zbudowany na bazie Porsche 911 generacji 964. Samą usługę pokazano publicznie podczas Goodwood Festival of Speed w 2023 r., a inspiracją były wyścigowe Porsche 934/5 z lat 70. Proces renowacji startuje od rozebrania auta do gołej karoserii. Następnie monokok jest oceniany, wzmacniany i przygotowywany pod wyższe obciążenia wynikające z mocniejszego układu napędowego i zmian w aerodynamice.

Silnik 3,8 l biturbo: 720 KM, 750 Nm i 9000 obr./min

Punktem wyjścia jest jednostka M64 typu bokser o pojemności 3,6 l, rozwiercona do 3,8 l. W tej konfiguracji ma cztery zawory na cylinder, chłodzone cieczą głowice, doładowanie dwiema turbosprężarkami z elektronicznymi wastegate’ami, zmienną geometrią turbiny oraz chłodzenie powietrze-woda. Parametry deklarowane dla tego egzemplarza to 720 KM (z 710 bhp SAE Net) oraz 750 Nm. W opisie technicznym pojawia się też zdolność wkręcania się do 9000 obr./min, co w praktyce oznacza szerokie „okno” pracy: od mocnego dołu typowego dla doładowania po wysoko położony szczyt obrotów.

Singer DLS Turbo „The Sepang Commission” trafi na licytację w Wielkiej Brytanii

Dwa zestawy nadwozia: tor i droga w jednym garażu

Poszycie wykonano z włókna węglowego, a kształt dopracowano z użyciem analiz CFD pod kątem przepływu powietrza. Najciekawszy element użytkowy tej konfiguracji to możliwość realnej zmiany „charakteru” auta bez rzeźbienia w mechanice. W zestawie są dwa warianty:

  • torowy: większe tylne skrzydło i ostrzejszy przód,
  • drogowy: tylna lotka typu ducktail i zmieniony przód.

Komplet elementów ma własne skrzynie transportowe, a dodatkowo dorzucono drugi zestaw przednich lamp narożnych z przezroczystymi kloszami, żeby dało się dopasować wygląd do wybranej konfiguracji.

Singer DLS Turbo „The Sepang Commission” trafi na licytację w Wielkiej Brytanii

„The Sepang Commission”: kolor, detale i wnętrze

Ten egzemplarz wykończono lakierem Wolf Blue. Do tego dobrano widoczne elementy karbonowe z ciemnoniebieskim zabarwieniem, a dla kontrastu pojawiają się polerowane detale, kontynuowane również na kołach z magnezu. W kabinie dominuje skóra w odcieniu Bone, uzupełniona o Alcantarę w perforowanych środkach foteli. Na zagłówkach wytłoczono „DLST”, a kierownicę wykończono mieszanką Alcantary i skóry, spójną kolorystycznie z resztą wnętrza.

Stan auta i co faktycznie kupuje nabywca

Auto jest prezentowane jako świeżo ukończone po renowacji, a docieranie jednostki wykonano przed wydaniem. Z perspektywy rynku kolekcjonerskiego ważny jest limit programu: to jedna z 99 renowacji DLS Turbo, więc kupujący przechodzi od razu do etapu „odbiór i decyzje logistyczne”, zamiast czekania w kolejce produkcyjnej. To wciąż 911, tylko w wersji, w której „droga” i „tor” da się przełączyć w garażu, a nie w zakładce konfiguratora.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl