Assetto Corsa Evo 0.3 w zwiastunie. Ferrari F1, RBR i tryb online

Studio Kunos Simulazioni pokazało trzecią dużą aktualizację Assetto Corsa Evo w ramach wczesnego dostępu. Gracze otrzymają nie tylko poprawki fizyki i dźwięku, ale także długo wyczekiwany tryb online, pierwsze serwery dedykowane i kultowe samochody oraz tory. To krok, który znacząco przybliża Evo do statusu pełnoprawnego symulatora nowej generacji.
Multiplayer wreszcie ruszył
Największą nowością w Release 3 będzie debiut trybu online. Do gry trafią publiczne serwery dostępne 24/7, które umożliwiają ściganie się maksymalnie 16 kierowcom. Twórcy podkreślili, że na tym etapie priorytetem jest stabilność sesji, płynne przejścia i system rankingów. Jak ogłosiła firma:
Naszym celem był stabilny start infrastruktury online, a kolejne elementy, jak wyścigi masowe, pojawią się w następnych tygodniach.
Serwery prywatne i codzienne wyścigi
Kilka tygodni po premierze aktualizacji deweloperzy planują uruchomić portal umożliwiający wynajem serwerów. Koszt usługi został zapowiedziany na ok. 1 euro miesięcznie za slot, co w przeliczeniu daje ok. 4,50 zł. Dzięki temu ligowe mistrzostwa i prywatni organizatrozy będą mogli korzystać z nowoczesnego sprzętu i lepszego zabezpieczenia. Dodatkowo w Release 4 zapowiedziano start portalu Daily Racing – miejsca dla codziennych, społecznościowych wyścigów online. Najprawdopodobniej będzie bazować na SimGridzie, opracowanym z inicjatywy Davida Perela. Platforma ta już obsługuje rozgrywki na wielu symulatorach, w tym oficjalnie wspiera Le Mans Ultimate.
Fizyka samochodów na nowym poziomie
W aktualizacji pojawi się odświeżony model zawieszenia i opon. Tłumienie sił zostało obliczane z częstotliwością 1000 Hz, co poprawi reakcję samochodów w zakrętach i przy hamowaniu. Opony zyskają bardziej realistyczne zachowanie termiczne – poziom przyczepności zmienia się wraz z temperaturą, a kierowcy mają lepsze poczucie progresji przyczepności. Jak podkreślili twórcy:
Nowy algorytm zawieszenia i opon pozwala kierowcom odczuwać jazdę w sposób zbliżony do realnych wrażeń zza kierownicy.
Dźwięk, grafika i interfejs
Aktualizacja to duży krok w stronę realizmu akustycznego. Silniki mają brzmieć znacznie bardziej naturalnie, a sprzężenie dźwięku z danymi fizycznymi da graczowi lepszą orientację podczas jazdy. Pod względem graficznym zoptymalizowano wykorzystanie GPU i pamięci VRAM, dodano lepsze efekty oświetlenia globalnego i post-processingu. W trybie wieloosobowym odczuwalna powinna być wyraźnie wyższa płynność. Interfejs wzbogacił się o nowy wielofunkcyjny wyświetlacz z tabelami wyników w czasie rzeczywistym oraz widget do regulacji force feedbacku.
Force feedback i kierownice
Kunos skupił się także na użytkownikach starszych kierownic o niższym momencie obrotowym. Udoskonalony model opon i sił zwrotnych pozwala na bardziej spójny, płynny przebieg efektów, bez gwałtownych skoków. Gracze zyskają też dostęp do wbudowanego widgetu umożliwiającego regulację kluczowych parametrów FFB w czasie rzeczywistym – bez konieczności wychodzenia do panelu sterowania.
Ferrari F1 2004 i torowe ikony
Prawdziwą gratką w Release 3 będzie debiut pierwszego samochodu Formuły 1 w Evo – Ferrari F1 2004. To legendarna maszyna z ery Schumachera, którą wielu fanów kojarzy jako symbol dominacji w królowej motorsportu. Dodatkowo do gry trafią dwa laserowo skanowane obiekty – Red Bull Ring i Spa-Francorchamps. Oba tory uchodzą za wymagające technicznie i będą stanowić świetne uzupełnienie zawartości.
Droga do pełnego symulatora
Release 3 to kolejny etap w budowaniu Assetto Corsa Evo jako kompletnego symulatora jazdy. Twórcy otwarcie przyznali, że projekt wciąż wymaga czasu, ale cel pozostaje jasny – stworzyć najbardziej autentyczne doświadczenie wirtualnego ścigania. Jak podsumował Marco Masaruto:
Dzięki waszemu wsparciu i cierpliwości możemy realizować wizję najpełniejszego symulatora, jaki kiedykolwiek stworzyliśmy.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Specyfikacja auta Maxa Verstappena pod lupą. Auto wzbudza kontrowersje

Ferrari HC25 wygląda jak przyszłość marki, ale ma „retro” napęd

Kimera K39 w duchu Lancii 037 i V8 od Koenigsegga. Ma ponad 1000 KM

McLaren i Intel. Gigant wraca do F1 po 20 latach przerwy



