⏱️ 5 min.

W 0.5 Assetto Corsa EVO pozbędzie się ekonomii jako fundamentu kariery. Internauci oburzeni

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

05-02-2026 08:02
Assetto Corsa EVO wyrzuca ekonomię z kariery. Koniec XP i wirtualnej waluty

Jeśli w Assetto Corsa EVO kręciło cię „od zera do bohatera” z punktami doświadczenia i wirtualną kasą, to właśnie ktoś zgasił światło w tej części pokoju. Kunos Simulazioni ogłosiło, że odchodzi od ekonomii jako fundamentu trybu kariery i akademii. Zamiast grindowania ma być prościej, czytelniej i bliżej tego, co simracerzy zwykle uznają za sensowne: jazda, nauka i rywalizacja.

Zmiana wypływa na wierzch tuż przed wyczekiwaną aktualizacją v0.5, na którą społeczność czeka jak na zielone światło po długim czerwonym. Do tego dochodzi szerszy kontekst: EVO ma w planach otwarty świat wokół Nürburgringu, zeskanowany lidarowo, i to właśnie ta mapa była pierwotnie ogłaszana jako rdzeń doświadczenia dla samotnych wilków za kierownicą.

Co znika: XP, waluta i progres oparty o ekonomię

Kunos przesuwa wajchę: obecny kierunek „kariera + ekonomia” ma zostać porzucony, a razem z nim elementy, które ten kierunek napędzały. W praktyce chodzi o wycięcie narzędzi, które miały wymuszać postęp przez odblokowywanie i zarabianie:

  • punkty doświadczenia (XP),
  • wirtualna waluta,
  • progres oparty o ekonomię (zarabianie, wydawanie, odblokowywanie w tym schemacie).

Warto pamiętać, że część graczy już wcześniej traktowała te mechaniki jak zbędny balast, a Kunos w v0.2 dorzuciło „Tryb Otwarty”, gdzie zbieranie XP i wirtualnej kasy było opcjonalne. I właśnie tym funkcjonalnościom Kunosi planują położyć kres w aktualizacji 0.5.

Co jest motywacją Kunosów?

Komunikat w tej sprawie pojawił się na oficjalnym serwerze Discorda, a przekazał go Community Manager Ben McConnell. Brzmi to jak próba odcięcia się od „sztucznej gry w grę” i postawienia na czystą jazdę oraz rozwój umiejętności. Ben McConnell (Kunos Simulazioni) ujął to tak:

Podjęliśmy decyzję, by odejść od obecnego trybu kariery i systemów ekonomii w grze. To oznacza, że funkcje takie jak XP, wirtualna waluta i progres oparty o ekonomię nie będą już częścią doświadczenia. Ta decyzja nie była łatwa, ale pozwala nam zbudować czytelniejsze, bardziej autentyczne doświadczenie, które lepiej odzwierciedla to, co ceni nasza społeczność i wspiera długoterminową wizję gry. Zamiast po prostu usuwać strukturę, chcemy zastąpić tryb kariery doświadczeniami mocniej skupionymi na jeździe i poprawie umiejętności. Tryb jednoosobowy będzie rósł dzięki całkowicie przebudowanej Akademii Jazdy, zaprojektowanej jako sensowne narzędzie do nauki, doskonalenia techniki i opanowania aut oraz torów. Mimo że pierwotny tryb kariery nie będzie docelowym kierunkiem, wciąż bardzo zależy nam na znaczącej strukturze dla gry solo. Naszym celem jest prowadzić progres poprzez umiejętności, naukę i rywalizację, a nie przez sztuczną ekonomię, jednocześnie wspierając dobrze przyjęte funkcje, takie jak strojenie pojazdów.

Deklarowane jest więc „mniej Excela, więcej kierownicy”. To brzmi sensownie, ale dopiero wykonanie pokaże, czy „prościej” nie okaże się po prostu „pustawiej”.

Co zamiast kariery: Akademia Jazdy i struktura oparta o umiejętności

Nowy ciężar ma przejąć przebudowana Akademia Jazdy, czyli narzędzie do nauki i szlifowania techniki. To ruch w stronę progresu „umiesz więcej, jedziesz dalej”, a nie „nazbierałeś, więc odblokowałeś”. Dla części graczy to miód, dla innych potencjalnie zbyt „sportowo”, jeśli liczyli na dłuższy scenariusz w stylu motoryzacyjnej przygody.

I tu wraca temat otwartego świata: w zapowiedziach EVO ma mieć ogromną mapę wokół Nürburgringu (w dyskusjach przewija się liczba 1600 km²). Taki „plac zabaw” robi wrażenie, tylko że bez dobrego pomysłu na aktywności łatwo skończyć na tym, że po trzeciej przejażdżce znasz już wszystkie ulubione zakręty.

Online rośnie w siłę: cele, rankingi i wydarzenia specjalne

Równolegle Kunos chce rozbudować bardziej konkurencyjne rozgrywki sieciowe. W v0.4 wprowadzono wyścigi rankingowe, a teraz zapowiadane są kolejne elementy:

  • wydarzenia specjalne,
  • internetowe tabele wyników,
  • krótkie wyzwania na czas,
  • inne tryby nastawione na jasne cele i rywalizację,
  • dalszy rozwój swobodnej jazdy i poprawki interfejsu.

W pakiecie idą też hasła o „głębszych systemach wyścigowych i symulacyjnych”, „mocnych fundamentach pod mody” oraz „bogatszym i bardziej elastycznym trybie jednoosobowym”. Marka podaje, że uproszczenie struktury ma dać zespołowi więcej swobody i nadać nowego tempa pracy. Realnie oznacza to, że pewne ambitne elementy uznano za zbyt kosztowne w utrzymaniu na tym etapie.

Co mówi społeczność: większość woli ekonomię zostawić

Nastroje są mieszane, przez co dyskusja jest tym gorętsza. W ankiecie wśród 443 głosujących większość była przeciw rezygnacji z ekonomii: 239 osób (54,0%) odpowiedziało „nie”, 142 (32,1%) „tak”, a 62 (14,0%) wybrały „nie wiem”. W komentarzach przewijają się trzy główne wątki:

  • rozczarowanie, bo to kariera miała odróżniać EVO od „kolejnego sandboksa do kręcenia kółek”,
  • obawa o sens otwartego świata bez progresu i „misji” (żeby nie skończyło się na jeździe „z punktu do punktu” bez celu),
  • nadzieja, że lepiej mieć mniej funkcji, ale dopracowanych, niż ambitną listę i wieczne „prawie działa”.

Pojawiają się też konkretne życzenia dla sieci: poprawa systemu kar, starty lotne, przeniesienie obsługi rankingów z okna przeglądarki do gry, więcej aut i malowań w klasach oraz coś w rodzaju „licencji” – najpierw udowodnij tempo na danym zestawie, potem dopiero wchodzisz do poważniejszych wyścigów. Część osób z kolei czuje się wręcz oszukanych – kupili grę z myślą o trybie jednoosobowym, który ma zostać zaorany.

Co dalej?

W sieci zawrzało. Zdaje się, że żadna wiadomość dotycząca Assetto Corsy EVO nie spolaryzowała społeczność w takim stopniu, jak informacja o porzuceniu fundamentów kariery. Być może Kunosi jeszcze rozważą wycofanie się z tych deklaracji, widząc głosy krytyki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl