Le Mans Ultimate z ostatnią łatką przed świętami. Mokry tor wreszcie ma sens

Tuż przed przerwą świąteczną Studio 397 i Motorsport Games wypuściły jeszcze jedną, niewielką, ale zaskakująco istotną aktualizację do Le Mans Ultimate. To nie jest patch, który zmienia grę o 180 stopni, ale taki, który poprawia dokładnie te elementy, na które społeczność narzekała od miesięcy: zachowanie AI w deszczu, dopracowanie toru Paul Ricard oraz korekty BoP w klasie GT3.
Aktualizacja nie była szeroko zapowiadana i trafiła do gry niejako „po cichu”, jednak lista zmian jasno pokazuje, że deweloperzy chcieli domknąć kilka otwartych tematów przed końcem roku.
Mokry tor: AI wreszcie gra według tych samych zasad
Najważniejszą zmianą okazała się korekta wydajności sztucznej inteligencji względem gracza na mokrej, nagumowanej linii wyścigowej. Wcześniej AI potrafiło zachowywać się nienaturalnie, co skutecznie psuło wyścigi w deszczowych warunkach. Jak podali twórcy, poprawiono sposób, w jaki algorytmy AI interpretują przyczepność na mokrym torze, szczególnie tam, gdzie normalnie zbiera się guma.
To długo wyczekiwana poprawka, bo właśnie w takich warunkach różnice między zachowaniem gracza a komputerowych rywali były najbardziej widoczne.
Paul Ricard po liftingu: poprawki, których brakowało po premierze
Poza pogodą, sporo uwagi poświęcono torowi Paul Ricard. Lista zmian jest długa i obejmuje zarówno kwestie wizualne, jak i stricte techniczne. Zaktualizowano krawężniki, poprawiając ich geometrię i zgodność z rzeczywistością, dodano brakujące elementy otoczenia, takie jak drzewa, budynki czy charakterystyczną bramę strefy kibica Goodyear.
Skorygowano także kolory pasów wyjazdowych, zmniejszając ich nienaturalnie intensywny odcień magenty. Twórcy poprawili również drobne elementy terenu, w tym okolice mostów i ostatniego zakrętu, a także ambient occlusion terenu, bazując na najnowszych danych dotyczących roślinności.
BoP bez rewolucji, ale z wyraźnym celem
Klasa LMGT3 doczekała się kolejnych, niewielkich korekt balance of performance. Nie było tu drastycznych zmian – zamiast tego deweloperzy delikatnie przyhamowali auta dominujące na Paul Ricard i lekko wzmocnili te, które pozostawały w cieniu. Chodziło o to, by zamiast oglądać światła stopu rywali przez przednią szybę, częściej widzieć ich reflektory w lusterkach. Korekty objęły m.in.:
- Forda Mustang LMGT3,
- Lamborghini Huracana EVO2 LMGT3,
- Porsche 911 LMGT3 R,
- Lexusa RCF LMGT3.
Co-op, HUD i stabilność: małe poprawki, duże znaczenie
Aktualizacja przyniosła też szereg poprawek systemowych. W trybie kooperacji usunięto błąd, który powodował automatyczną zmianę opon na deszczowe przez AI po zmianie kierowcy, nawet gdy warunki pozostawały suche. Interfejs użytkownika doczekał się kilku usprawnień, w tym zmian w menu pit stopu, gdzie automatyczna naprawa aktywuje się teraz wyłącznie przy rzeczywistych uszkodzeniach.
Dodano również animacje powiadomień o wydarzeniach oraz podświetlenie pozycji gracza w tabelach mistrzostw. Nie zabrakło także poprawek stabilności – usunięto crashe związane z uruchamianiem gry i parsowaniem informacji z serwerów, a plik PluginAdapter.exe został podpisany cyfrowo, by ograniczyć konflikty z oprogramowaniem antywirusowym.
Ostatni akcent przed końcem roku
Ta aktualizacja nie zmienia Le Mans Ultimate w zupełnie nową grę, ale wyraźnie pokazuje kierunek: systematyczne poprawianie detali, które mają realny wpływ na jakość ścigania. Szczególnie istotne są zmiany w zachowaniu AI na mokrym torze, bo to właśnie warunki deszczowe obnażają niedoskonałości symulacji najszybciej.
Na większe nowości przyjdzie jeszcze poczekać, ale jako „patch domykający rok” ta aktualizacja spełnia swoją rolę – usuwa irytujące problemy i pozwala wejść w nowy sezon z nieco bardziej dopracowaną wersją gry. Kolejnych zmian możemy spodziewać się najpóźniej w styczniu 2026 roku.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



