Project Motor Racing 2.0 poprawia fundamenty. Rewolucji jeszcze nie ma

Project Motor Racing 2.0 wreszcie przynosi zmiany, które realnie poprawiają jazdę i porządkują część najważniejszych problemów gry. Najmocniej zyskuje fizyka, ale aktualizacja nie zamyka tematu sztucznej inteligencji, wydajności ani brakujących funkcji. To wyraźny krok naprzód, lecz jeszcze nie punkt docelowy.
Listopadowy debiut gry w 2025 roku był trudny, a kolejne poprawki miały stopniowo wyciągać tytuł z kłopotów. Straight4 Studios wypuściło od tamtej pory siedem dużych aktualizacji, a wersja 2.0 jest ósmą i ma zresetować podstawy projektu. Numer 2.0 brzmi jak rewolucja, ale tutaj bardziej pasuje określenie: solidny remont.
Największa zmiana dotyczy fizyki
Przebudowa modelu jazdy obejmuje już nie tylko wybrane klasy, ale cały przekrój samochodów. Wcześniej starsze auta zwykle wypadały lepiej od nowoczesnych konstrukcji, a zachowanie gry bywało niespójne. Teraz auta prowadzą się bardziej przewidywalnie, łatwiej zbudować do nich zaufanie, a nagłe i trudne do wyjaśnienia obroty praktycznie zniknęły. Straight4 Studios wskazuje kilka kluczowych efektów tej przebudowy:
- bardziej przewidywalne przejście od przyczepności do poślizgu,
- lepszą stabilność przy hamowaniu,
- dokładniej dopracowane działanie kontroli trakcji i ABS,
- lepszy force feedback i reakcję sterowania,
- poprawione zachowanie układów turbo,
- lepsze interakcje przy kontaktach między samochodami.
Szczególnie duży skok zalicza Porsche 992 Cup. W poprzedniej wersji niechętnie skręcało, a dogrzanie opon było problemem. Po aktualizacji samochód reaguje znacznie logiczniej i bardziej naturalnie, a klasa N-GT także stała się wyraźnie przyjemniejsza w prowadzeniu.
AI jest lepsze, ale tylko tam, gdzie ktoś faktycznie zajrzał pod maskę
Sztuczna inteligencja była jednym z największych rozczarowań przy premierze i wersja 2.0 częściowo ten problem adresuje. Patch poprawia zachowanie przeciwników w wielu klasach, na wielu torach i z nowymi liniami przejazdu, ale nie obejmuje wszystkich kombinacji. To w praktyce oznacza, że jakość rywalizacji nadal mocno zależy od wybranego zestawu auto-tor.
Na Monzy, nazwanej w grze Brianza, AI nadal potrafi hamować na wyjściu z Ascari w miejscu, gdzie normalnie jedzie się pełnym gazem przed dohamowaniem do Paraboliki. W walce koło w koło przeciwnicy wciąż potrafią zamknąć drzwi w szykanie albo wpaść w gracza na prostej. Daytona wypada lepiej, bo tam ściganie jest czystsze, ale nawet tam zdarzają się sytuacje, w których AI ignoruje samochód jadący po wewnętrznej.
Problemem pozostaje też sposób budowania tempa przez komputer. AI bywa nienaturalnie mocne na wyjściach z wolnych zakrętów prowadzących na długie proste, a czasem próbuje bardzo późnych ataków po wewnętrznej. W wyścigach wieloklasowych nadal nie radzi sobie dobrze z dublowaniem wolniejszych aut, co potrafi całkowicie zmienić układ stawki.
Wydajność poprawiła się, ale nadal nie jest równa
Aktualizacja 2.0 przynosi też poprawki wydajności, jednak ich efekt zależy od konfiguracji komputera. Na ustawieniu ultra w rozdzielczości 3440×1440, z kartą GeForce RTX 4080 i procesorem Intel Core i7-13700K, gra działała poprawnie poza nocnymi wyścigami na Daytonie przy stawce 32 aut, gdzie liczba klatek spadała miejscami do około 55.
Na zestawie z GeForce RTX 4080 Super i AMD Ryzen 5800 X3D sytuacja była trudniejsza nawet przy 2560×1440. Straight4 Studios sugeruje obniżenie limitu FPS w opcjach graficznych, a dodatkowo pomaga lekkie zmniejszenie zasięgu rysowania. To nadal nie jest poziom optymalizacji, który pozwala temat uznać za zamknięty.
Nowe menu i bardzo techniczny widżet ECU
Interfejs użytkownika został przebudowany niemal od podstaw. Nowe menu wygląda nowocześniej i jest bardziej intuicyjne w nawigacji, choć nie każdy uzna tę zmianę za najpilniejszą z możliwych. Sama gra zyskuje jednak bardziej współczesny szlif. Ciekawszym dodatkiem od samego wyglądu jest nowy element HUD, który wizualizuje pracę ECU. Widżet pokazuje:
- obciążenie opon i docisk aerodynamiczny wraz z ich rozkładem,
- położenie środka ciężkości, które może lekko zmieniać się wraz ze spadkiem ilości paliwa,
- balans poślizgu między przodem i tyłem auta,
- przepływ mocy przez półosie, wały napędowe, dyferencjały, jednostki MGU i silnik spalinowy.
To rozwiązanie może pomóc bardziej technicznie nastawionym graczom lepiej zrozumieć zachowanie samochodu. W praktyce taki podgląd może też ułatwić budowanie ustawień auta.
Zmiany w multiplayerze, karierze i opóźnione GT500
Tryb sieciowy dostaje istotne zmiany, z których najważniejsze to dopuszczenie wszystkich klas aut do rankingowej rywalizacji online oraz integracja treści z ModHub. Wcześniej, już wraz z aktualizacją 1.7.0.0, pojawił się system punktów licencyjnych mający poprawić czystość jazdy.
Kariera została lekko przebudowana i teraz opiera się na wspinaniu po kolejnych szczeblach klas wyścigowych. Celem jest zdobycie 15 mistrzostw, co ma odblokować nowe możliwości związane z trofeami mistrzowskimi. Do trybu dodano też prawdziwych sponsorów, choć ich obecność nie przekłada się na wygląd samochodu.
Na tę aktualizację nie załapało się wcześniej zapowiedziane DLC Japanese GT500. Pakiet ma trafić do gry 31 marca, czyli tydzień później. Z dotychczas pokazanych materiałów wynika, że samochody mają otrzymać prawdziwe malowania, co będzie miłą odmianą po fikcyjnych barwach dominujących w reszcie contentu.
Duży krok naprzód, ale lista braków nadal jest długa
Wersja 2.0 porządkuje podstawy, ale nie domyka całego projektu. W grze nadal brakuje pełnego systemu flag, bardziej szczegółowych ustawień AI poza ogólnym poziomem trudności, startów lotnych, okrążeń formujących, ręcznego ustawiania pól startowych i trybu fotograficznego.
Nadal nie ma też wsparcia VR, które było jednym z ważnych argumentów stojących za wyborem silnika GIANTS. Największa wartość tej aktualizacji tkwi w tym, że Project Motor Racing wreszcie robi postęp tam, gdzie powinien od początku.
Fizyka stała się mocniejszym fundamentem, część torów i klas zyskała lepsze AI, a całość wygląda nowocześniej. Problem w tym, że w marcu 2026 roku gra wciąż bardziej goni oczekiwania, niż je wyprzedza.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Škoda Epiq już wyceniona. Jest tania jak Kamiq, ale… tylko na papierze

Stellantis sprowadzi Dongfenga do Europy. Chiński SUV może powstawać we Francji

Masz naklejkę z symbolem obcego kraju aucie? Konsekwencje mogą zaskoczyć

Najgorsze silniki we włoskich samochodach. Duże ryzyko awarii i wysokie koszty. TOP 5



