Project Motor Racing podnosi ceny przed premierą. GIANTS Software tłumaczy się z zamieszania

Tuż przed premierą Project Motor Racing wydawca GIANTS Software podniósł i obniżył ceny gry w zależności od regionu, wywołując klasyczne simracingowe bingo: od oskarżeń o chciwość, przez porównania do Project CARS 4, po wyliczanie, ile dokładnie złotych trzeba będzie wyłożyć na wirtualne prototypy. Dla części graczy ten ruch oznaczał realną ulgę w portfelu – szczególnie w Polsce – dla innych stał się powodem, by z pre-orderu po prostu zrezygnować.
Project Motor Racing ma trafić na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S 25 listopada 2025 roku. To moment, w którym wielu fanów symulatorów już tradycyjnie miało w głowie listę samochodów, torów i planów na pierwsze długie sesje rankingowe. Tym razem zamiast dyskusji o fizyce czy modelu uszkodzeń w centrum uwagi znalazł się jednak cennik, który wydawca zaktualizował zaledwie na chwilę przed debiutem. GIANTS Software od lat kojarzy się przede wszystkim z Farming Simulator, ale tym razem odpowiada za wydanie dużego symulatora wyścigowego przygotowanego przez Straight4 Studios. Wraz z aktualizacją cen Project Motor Racing wydawca przestawił całą swoją matrycę cenową, obejmującą również serię rolniczą. W efekcie w części krajów ceny poszły w dół, w innych – czasem bardzo wyraźnie – w górę.
Globalna korekta: jedna matryca cen dla Farming Simulator i Project Motor Racing
GIANTS Software podjęło decyzję, by zamiast dłubać w poszczególnych sklepach, ujednolicić cały system cen cyfrowych. Chodzi o wszystkie główne platformy dystrybucji, od Steama po konsole. Producent wyjaśnił, że nowe stawki mają lepiej odzwierciedlać aktualne kursy walut i sytuację gospodarczą w różnych regionach. Jak wyjaśniło GIANTS Software, zmiana cen nie była pojedynczym ruchem pod Project Motor Racing, ale elementem większej przebudowy:
Zaktualizowano regionalne ceny we wszystkich sklepach cyfrowych, aby lepiej odzwierciedlić aktualne kursy wymiany walut i inne czynniki ekonomiczne. Nowa matryca cen ma zastosowanie do całego katalogu wydawcy, w tym serii Farming Simulator oraz nadchodzącego Project Motor Racing. W rezultacie część regionów zyskała niższe ceny, a inne zobaczyły lekkie podwyżki, aby utrzymać wyrównany poziom i spójność między rynkami. Chcemy utrzymać uczciwe ceny symulatorów na całym świecie, a korekta pozwala finansować dalszy rozwój, aktualizacje i nowe projekty.
W teorii brzmi to rozsądnie: jedna matryca, mniej chaosu, prostsze zarządzanie promocjami. W praktyce gracze patrzą przede wszystkim na to, co dzieje się z ich konkretnym portfelem, a nie z globalną tabelką GIANTS w Excelu.
Polska cena już nie jest „kosmiczna”. Wyraźna obniżka na Steamie
Dla Polski to dobra wiadomość. Wcześniej Project Motor Racing miał kosztować 274,99 zł, stawiając kraj nad Wisłą na poziomie jednego z najdroższych regionów na świecie. Po korekcie cena spadła do 219,99 zł. Dla części społeczności była to pierwsza sytuacja, w której globalna korekta faktycznie poprawiła opłacalność zakupu. W komentarzach pojawiły się głosy, że wreszcie zniknął absurdalny rozstrzał między naszym regionem a krajami strefy euro, a nowa stawka wygląda znacznie bardziej adekwatnie do realiów rynku. Można więc powiedzieć, że z perspektywy polskiego gracza GIANTS Software zrobiło dość rzadki w branży ruch: tuż przed premierą faktycznie obniżyło oczekiwania finansowe wobec części klientów, zamiast podkręcać śrubę.
Drugą stroną medalu są podwyżki – czasem liczone w dziesiątkach procent
Tam, gdzie cena poszła w górę, nastroje były zupełnie inne. W komentarzach graczy z Ameryki Południowej, Afryki czy Rosji pojawiły się wyliczenia, że „lekkie” podwyżki oznaczały w praktyce wzrost rzędu 70–120%. Brazylijscy gracze wskazywali, że w ich regionie cena skoczyła o około 72%, w Republice Południowej Afryki – o blisko 80%, a w Rosji nawet o około 124%. W Meksyku, który raczej nie jest kojarzony z „szczególnie wysokimi zarobkami”, gracze podkreślili, że tamtejsza cena wzrosła o około 30%. Dla wielu osób, które już się wahały co do jakości gry, podwyżka stała się pretekstem, by zrezygnować z pre-orderu i poczekać na mocne przeceny.
W Kanadzie gracze zwracali uwagę na cenę 97 dolarów kanadyjskich. Przy podanym kursie CAD 2,5917 oznacza to mniej więcej 251,4 zł (97 × 2,5917 ≈ 251,39 zł) za grę w pakiecie z DLC. Jedna z osób przyznała, że zdecydowała się na zakup klucza z innego sklepu, płacąc około 22% mniej, czyli w przybliżeniu 196 zł, ale kosztem utraty prawa do łatwego zwrotu.
GIANTS zachęca do zwrotów i ponownego zakupu tam, gdzie cena spadła
Specyficznym elementem całej historii stało się oficjalne zalecenie GIANTS Software dla graczy z regionów, gdzie ceny spadły. Wydawca zasugerował, aby ci, którzy zapłacili wcześniej więcej, skorzystali z możliwości zwrotu gry na danej platformie, a następnie kupili Project Motor Racing ponownie – już po niższej cenie. W praktyce oznacza to, że:
- na platformach z przejrzystym systemem refundów (jak Steam) gracze mogą bez większego ryzyka odzyskać różnicę,
- w przypadkach, gdy sklep zewnętrzny nie oferuje zwrotów (część sprzedawców kluczy), ryzyko spoczywa całkowicie na kupującym,
- osoby, które zamówiły grę „po taniości” przed korektą, nie mają żadnego problemu – ich zamówienia pozostają ważne.
Dla części społeczności taka komunikacja była uczciwa i klarowna. Dla innych – kolejnym dowodem na to, że korektę wprowadzono za późno i w sposób, który wciągnął graczy w niepotrzebne kombinacje z anulowaniem zamówień.
„Projekt Cars 4 czy nie?” – porównania, emocje i chłodna kalkulacja
W komentarzach wokół Project Motor Racing szybko wrócił temat skojarzeń z serią Project CARS. Część graczy stwierdziła wprost, że nowa gra wygląda jak „duchowy Project CARS 4”, bo stoi za nią bardzo podobny zespół i lider. Pojawiły się też głosy ironicznie podkreślające, że niektórzy, mimo wątpliwości, i tak zamówili Year 1 Bundle – na przykład za 65 dolarów amerykańskich (65 × 3,6376 ≈ 236,44 zł) – licząc, że gra na starcie dostarczy im pełen pakiet emocji: od ekscytacji, przez lekkie zażenowanie, aż po złość, jak w realnym wyścigu długodystansowym.
Z drugiej strony nie brakowało nad wyraz chłodnych ocen: wielu komentujących zauważyło, że każde kolejne ujęcie rozgrywki wyglądało coraz mniej przekonująco, a połączenie średnio kuszącej zawartości z wysoką ceną skutecznie zabiło resztki zainteresowania przed premierą. Część społeczności zadeklarowała, że po prostu poczeka na pierwszy rok łatek, promocji i realnych testów na długich dystansach.
Cena to nie wszystko
Warto zauważyć, że w tej samej dyskusji padały porównania do innych gier. Gracze wskazywali, że za kwotę, jaką trzeba zapłacić za bazowe Project Motor Racing w niektórych regionach, można kupić na przykład:
- Automobilistę 2 razem z dodatkami,
- Le Mans Ultimate w pakiecie z innym dużym tytułem,
- pełny zestaw Assetto Corsa Evo i Assetto Corsa Rally.
Dla wielu osób przelicznik był prosty: jeśli symulator ma startować z ceną wyraźnie wyższą niż konkurencja, to musi zaoferować równie wyraźnie wyższy poziom fizyki, treści lub wsparcia po premierze. Po serii średnio przyjętych nagrań z rozgrywki część społeczności uznała, że lepiej poczekać na realne testy i statystyki liczby aktywnych graczy, zamiast „głosować portfelem” w ciemno.
Co dalej z Project Motor Racing po zamieszaniu cenowym?
Ostatecznie globalna korekta ceny Project Motor Racing okazała się ruchem, który jednych graczy uspokoił, innych zraził, a wszystkich zmusił do ponownego przeliczenia, czy ten konkretny symulator jest wart kwoty widocznej dziś w sklepie. Z perspektywy GIANTS Software nowa matryca cen ma zapewnić:
- bardziej jednolite i „sprawiedliwe” różnice między regionami,
- stabilne finansowanie dalszego rozwoju i aktualizacji,
- przejrzystość przy kolejnych premierach z katalogu wydawcy.
Z perspektywy społeczności simracingowej reputacja gry na starcie została jednak lekko nadgryziona – nie przez fizykę, model jazdy czy listę samochodów, ale przez zamieszanie z cenami. Jeżeli Project Motor Racing po premierze okaże się mocnym, dopracowanym tytułem, dzisiejsze emocje w komentarzach zapewne wygasną tak szybko, jak zwykle internetowe burze. Jeśli jednak gra nie dowiezie jakości, gracze bardzo chętnie przypomną, ile dokładnie złotych, euro czy dolarów oczekiwał od nich wydawca w dniu startu. A część z nich będzie mogła skorzystać z opcji zwrócenia produktu na Steamie.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?

Takiego Renault jeszcze nie było. Filante wjeżdża jako globalny flagowiec, ale Europę omija szerokim łukiem

Mercedes odświeża klasę S na grubo: wracają V8 z „płaskim” wałem i pojawi się nowy system MB.OS

Alfa Romeo przesuwa Giulię i Stelvio. Nowe generacje dopiero w 2028, ale Quadrifoglio wraca do gry



