⏱️ 7 min.

Project Motor Racing podnosi ceny przed premierą. GIANTS Software tłumaczy się z zamieszania

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

15-11-2025 11:11
Project Motor Racing

Tuż przed premierą Project Motor Racing wydawca GIANTS Software podniósł i obniżył ceny gry w zależności od regionu, wywołując klasyczne simracingowe bingo: od oskarżeń o chciwość, przez porównania do Project CARS 4, po wyliczanie, ile dokładnie złotych trzeba będzie wyłożyć na wirtualne prototypy. Dla części graczy ten ruch oznaczał realną ulgę w portfelu – szczególnie w Polsce – dla innych stał się powodem, by z pre-orderu po prostu zrezygnować.

Project Motor Racing ma trafić na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S 25 listopada 2025 roku. To moment, w którym wielu fanów symulatorów już tradycyjnie miało w głowie listę samochodów, torów i planów na pierwsze długie sesje rankingowe. Tym razem zamiast dyskusji o fizyce czy modelu uszkodzeń w centrum uwagi znalazł się jednak cennik, który wydawca zaktualizował zaledwie na chwilę przed debiutem. GIANTS Software od lat kojarzy się przede wszystkim z Farming Simulator, ale tym razem odpowiada za wydanie dużego symulatora wyścigowego przygotowanego przez Straight4 Studios. Wraz z aktualizacją cen Project Motor Racing wydawca przestawił całą swoją matrycę cenową, obejmującą również serię rolniczą. W efekcie w części krajów ceny poszły w dół, w innych – czasem bardzo wyraźnie – w górę.

Globalna korekta: jedna matryca cen dla Farming Simulator i Project Motor Racing

GIANTS Software podjęło decyzję, by zamiast dłubać w poszczególnych sklepach, ujednolicić cały system cen cyfrowych. Chodzi o wszystkie główne platformy dystrybucji, od Steama po konsole. Producent wyjaśnił, że nowe stawki mają lepiej odzwierciedlać aktualne kursy walut i sytuację gospodarczą w różnych regionach. Jak wyjaśniło GIANTS Software, zmiana cen nie była pojedynczym ruchem pod Project Motor Racing, ale elementem większej przebudowy:

Zaktualizowano regionalne ceny we wszystkich sklepach cyfrowych, aby lepiej odzwierciedlić aktualne kursy wymiany walut i inne czynniki ekonomiczne. Nowa matryca cen ma zastosowanie do całego katalogu wydawcy, w tym serii Farming Simulator oraz nadchodzącego Project Motor Racing. W rezultacie część regionów zyskała niższe ceny, a inne zobaczyły lekkie podwyżki, aby utrzymać wyrównany poziom i spójność między rynkami. Chcemy utrzymać uczciwe ceny symulatorów na całym świecie, a korekta pozwala finansować dalszy rozwój, aktualizacje i nowe projekty.

W teorii brzmi to rozsądnie: jedna matryca, mniej chaosu, prostsze zarządzanie promocjami. W praktyce gracze patrzą przede wszystkim na to, co dzieje się z ich konkretnym portfelem, a nie z globalną tabelką GIANTS w Excelu.

Polska cena już nie jest „kosmiczna”. Wyraźna obniżka na Steamie

Dla Polski to dobra wiadomość. Wcześniej Project Motor Racing miał kosztować 274,99 zł, stawiając kraj nad Wisłą na poziomie jednego z najdroższych regionów na świecie. Po korekcie cena spadła do 219,99 zł. Dla części społeczności była to pierwsza sytuacja, w której globalna korekta faktycznie poprawiła opłacalność zakupu. W komentarzach pojawiły się głosy, że wreszcie zniknął absurdalny rozstrzał między naszym regionem a krajami strefy euro, a nowa stawka wygląda znacznie bardziej adekwatnie do realiów rynku. Można więc powiedzieć, że z perspektywy polskiego gracza GIANTS Software zrobiło dość rzadki w branży ruch: tuż przed premierą faktycznie obniżyło oczekiwania finansowe wobec części klientów, zamiast podkręcać śrubę.

Drugą stroną medalu są podwyżki – czasem liczone w dziesiątkach procent

Tam, gdzie cena poszła w górę, nastroje były zupełnie inne. W komentarzach graczy z Ameryki Południowej, Afryki czy Rosji pojawiły się wyliczenia, że „lekkie” podwyżki oznaczały w praktyce wzrost rzędu 70–120%. Brazylijscy gracze wskazywali, że w ich regionie cena skoczyła o około 72%, w Republice Południowej Afryki – o blisko 80%, a w Rosji nawet o około 124%. W Meksyku, który raczej nie jest kojarzony z „szczególnie wysokimi zarobkami”, gracze podkreślili, że tamtejsza cena wzrosła o około 30%. Dla wielu osób, które już się wahały co do jakości gry, podwyżka stała się pretekstem, by zrezygnować z pre-orderu i poczekać na mocne przeceny.

W Kanadzie gracze zwracali uwagę na cenę 97 dolarów kanadyjskich. Przy podanym kursie CAD 2,5917 oznacza to mniej więcej 251,4 zł (97 × 2,5917 ≈ 251,39 zł) za grę w pakiecie z DLC. Jedna z osób przyznała, że zdecydowała się na zakup klucza z innego sklepu, płacąc około 22% mniej, czyli w przybliżeniu 196 zł, ale kosztem utraty prawa do łatwego zwrotu.

GIANTS zachęca do zwrotów i ponownego zakupu tam, gdzie cena spadła

Specyficznym elementem całej historii stało się oficjalne zalecenie GIANTS Software dla graczy z regionów, gdzie ceny spadły. Wydawca zasugerował, aby ci, którzy zapłacili wcześniej więcej, skorzystali z możliwości zwrotu gry na danej platformie, a następnie kupili Project Motor Racing ponownie – już po niższej cenie. W praktyce oznacza to, że:

  • na platformach z przejrzystym systemem refundów (jak Steam) gracze mogą bez większego ryzyka odzyskać różnicę,
  • w przypadkach, gdy sklep zewnętrzny nie oferuje zwrotów (część sprzedawców kluczy), ryzyko spoczywa całkowicie na kupującym,
  • osoby, które zamówiły grę „po taniości” przed korektą, nie mają żadnego problemu – ich zamówienia pozostają ważne.

Dla części społeczności taka komunikacja była uczciwa i klarowna. Dla innych – kolejnym dowodem na to, że korektę wprowadzono za późno i w sposób, który wciągnął graczy w niepotrzebne kombinacje z anulowaniem zamówień.

„Projekt Cars 4 czy nie?” – porównania, emocje i chłodna kalkulacja

W komentarzach wokół Project Motor Racing szybko wrócił temat skojarzeń z serią Project CARS. Część graczy stwierdziła wprost, że nowa gra wygląda jak „duchowy Project CARS 4”, bo stoi za nią bardzo podobny zespół i lider. Pojawiły się też głosy ironicznie podkreślające, że niektórzy, mimo wątpliwości, i tak zamówili Year 1 Bundle – na przykład za 65 dolarów amerykańskich (65 × 3,6376 ≈ 236,44 zł) – licząc, że gra na starcie dostarczy im pełen pakiet emocji: od ekscytacji, przez lekkie zażenowanie, aż po złość, jak w realnym wyścigu długodystansowym.

Z drugiej strony nie brakowało nad wyraz chłodnych ocen: wielu komentujących zauważyło, że każde kolejne ujęcie rozgrywki wyglądało coraz mniej przekonująco, a połączenie średnio kuszącej zawartości z wysoką ceną skutecznie zabiło resztki zainteresowania przed premierą. Część społeczności zadeklarowała, że po prostu poczeka na pierwszy rok łatek, promocji i realnych testów na długich dystansach.

Cena to nie wszystko

Warto zauważyć, że w tej samej dyskusji padały porównania do innych gier. Gracze wskazywali, że za kwotę, jaką trzeba zapłacić za bazowe Project Motor Racing w niektórych regionach, można kupić na przykład:

  • Automobilistę 2 razem z dodatkami,
  • Le Mans Ultimate w pakiecie z innym dużym tytułem,
  • pełny zestaw Assetto Corsa Evo i Assetto Corsa Rally.

Dla wielu osób przelicznik był prosty: jeśli symulator ma startować z ceną wyraźnie wyższą niż konkurencja, to musi zaoferować równie wyraźnie wyższy poziom fizyki, treści lub wsparcia po premierze. Po serii średnio przyjętych nagrań z rozgrywki część społeczności uznała, że lepiej poczekać na realne testy i statystyki liczby aktywnych graczy, zamiast „głosować portfelem” w ciemno.

Co dalej z Project Motor Racing po zamieszaniu cenowym?

Ostatecznie globalna korekta ceny Project Motor Racing okazała się ruchem, który jednych graczy uspokoił, innych zraził, a wszystkich zmusił do ponownego przeliczenia, czy ten konkretny symulator jest wart kwoty widocznej dziś w sklepie. Z perspektywy GIANTS Software nowa matryca cen ma zapewnić:

  • bardziej jednolite i „sprawiedliwe” różnice między regionami,
  • stabilne finansowanie dalszego rozwoju i aktualizacji,
  • przejrzystość przy kolejnych premierach z katalogu wydawcy.

Z perspektywy społeczności simracingowej reputacja gry na starcie została jednak lekko nadgryziona – nie przez fizykę, model jazdy czy listę samochodów, ale przez zamieszanie z cenami. Jeżeli Project Motor Racing po premierze okaże się mocnym, dopracowanym tytułem, dzisiejsze emocje w komentarzach zapewne wygasną tak szybko, jak zwykle internetowe burze. Jeśli jednak gra nie dowiezie jakości, gracze bardzo chętnie przypomną, ile dokładnie złotych, euro czy dolarów oczekiwał od nich wydawca w dniu startu. A część z nich będzie mogła skorzystać z opcji zwrócenia produktu na Steamie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.