⏱️ 3 min.

Le Mans Ultimate: Test 12H of Le Mans przyciągnął 11 358 kierowców

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

11-03-2026 13:03
Le Mans Ultimate i wyścig endurance na COTA

Marcowa aktualizacja po teście 12 Hours of Le Mans pokazała wyraźny postęp w działaniu dużych wyścigów zespołowych z udziałem nawet 62 aut. na gridzie Frekwencja okazała się bardzo wysoka, a infrastruktura wypadła lepiej niż podczas poprzedniej próby. Nadal otwarty pozostaje temat rozłączeń, choć kilka kluczowych problemów serwerowych nie wystąpiło tym razem ani razu.

Piątkowy slot zaplanowany na godz. 10:00 UTC przyciągnął 888 zespołów i ponad 3000 kierowców. Po rozszerzeniu testu także na sobotę łączny wynik wzrósł do 2440 zespołów w 31 splitach, 11 358 kierowców i 15 000 wykonanych zmian kierowców. W trakcie sesji przejechano 346 000 okrążeń, co dało łącznie ponad 4,7 mln km. To skala, która dobrze pokazuje, że test nie był tylko formalnością, lecz realnym obciążeniem dla całej infrastruktury.

Największa różnica względem poprzedniej próby dotyczy stabilności po stronie serwerów i zaplecza technicznego. Wyścigi z obsadą do 62 aut były trudniejsze do dopracowania niż cotygodniowe zawody zespołowe z 38 samochodami, dlatego ten sprawdzian miał duże znaczenie dla dalszego rozwoju.

Co udało się poprawić

Organizator wskazał pięć głównych problemów z poprzedniego testu, które tym razem wypadły wyraźnie lepiej. Nie odnotowano błędnej konfiguracji serwerów, nie pojawiły się fatalne awarie serwerów, a usługi backendowe nie zakończyły zawodów przed czasem.

  • Powrót na serwer po wyjściu nie sprawiał problemu, choć szybkie ponowne dołączenie nadal może wymagać dopracowania.
  • Konfiguracja serwerów była poprawna przez cały test.
  • Stan serwerów pod kątem opóźnień oceniono jako bardzo dobry, a łącza podniesiono z 1 Gbps do 10 Gbps.
  • Nie wystąpiły fatalne błędy serwerów.
  • Nie doszło do przedwczesnego zakończenia wydarzeń przez usługi backendowe.

Rozłączenia nadal są problemem

Mimo poprawy organizator wprost przyznał, że temat rozłączeń nie jest zamknięty. W piątek 27 lutego o godz. 18:00 UTC doszło do masowego rozłączenia w części splitów, które dotknęło niewielką grupę użytkowników. Dostawca serwerów potwierdził krótkotrwały problem na jednym z przełączników sieciowych.

Osobnym tematem pozostaje ogólny poziom rozłączeń w dużych wyścigach zespołowych, który nadal jest wyższy niż oczekuje organizator. Zapowiedziano dalszą analizę i przygotowanie zmian w tym obszarze. Prace mają zostać wdrożone dopiero po wersji 1.3. To rozsądne podejście, bo w wyścigach długodystansowych stabilność połączenia bywa równie ważna jak tempo na torze.

Rzadkie błędy też są na liście

Poza rozłączeniami trwają prace nad kilkoma rzadszymi lub mniej krytycznymi problemami. Lista obejmuje sytuacje, które nie muszą psuć każdego wyścigu, ale w długim formacie potrafią skutecznie zepsuć humor całemu zespołowi:

  • zbyt surowe limity toru po zmianie kierowcy,
  • powrót do garażu podczas postoju w alei serwisowej,
  • zawieszanie lub przycięcia gry przy zmianach kierowców w innych zespołach,
  • uszkodzenia, których nie da się naprawić,
  • blokada zmian ustawień pit stopu przez inżyniera, dopóki ten nie opuści serwera.

Nadchodzące wydarzenia zespołowe

Kolejne zaplanowane wyścigi nie będą testami i odbędą się z obsadą 38 aut na starcie. Kalendarz na drugą połowę marca obejmuje trzy wydarzenia dla klas Hypercar i LMGT3:

  • 13, 14 i 15 marca – 4 Hours COTA – godz. 3:00, 9:00, 14:00, 18:00 i 22:00
  • 20, 21 i 22 marca – 4 Hours Sebring
  • 27, 28 i 29 marca – 10 Hours lub 1812 km Qatar

Przyszłe wyścigi testowe mają być rezerwowane już tylko dla wydarzeń z udziałem 62 aut. Termin następnej takiej próby ma zostać ogłoszony po wprowadzeniu kolejnych zmian sieciowych wymagających „testów na produkcji”.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl