MotoGuru.pl

Top 10 najdziwniejszych elementów wyposażenia samochodu

Producenci aut prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowszych udogodnień i funkcjonalności. Jakkolwiek współczesnego użytkownika przeciętnego auta jest w stanie zdziwić coraz mniej, to istnieją w świecie motoryzacji takie rzeczy, o których się filozofom nie śniło. Przyjrzałem się kilku, moim zdaniem najdziwniejszym z dziwactw, jakie można było spotkać w autach.

10. Składany drążek zmiany biegów z Forda F150 zdecydowanie zasłużył, by znaleźć się w tym zestawieniu. Po naciśnięciu przycisku lewarek chowa się w konsoli centralnej auta, a zaoszczędzona w ten sposób przestrzeń umożliwia rozłożenie w tym miejscu całkiem pokaźnego stolika.

 

9. Z kolei Porsche Carrera GT posiada szereg dziwacznie umiejscowionych schowków o jeszcze bardziej dziwacznych kształtach, gabarytach i zastosowaniach. Ukryte skrytki znajdują się między innymi w drzwiach, pod konsolą centralną, a nawet w komorze silnika.

 

8. Innym producentem o ponadprzeciętnej fantazji okazał się Chevrolet, który w Corvetcie C8 umieścił szereg przycisków wzdłuż konsoli centralnej. Znajdziemy tam położone w jednej linii przyciski do sterowania niemal wszystkim, w co wyposażono to auto.

 

7. Najdziwniejsze tylne światła, jakie prawdopodobnie kiedykolwiek ziemia będzie nosiła, stworzyli projektanci Bugatti w modelu Divo. Na pierwszy rzut oka oświetlenie wygląda, jak zbiór przypadkowych pikseli. Jednak całą misterność konceptu widać dopiero, gdy otworzymy lub zamkniemy auto. Wówczas pojedyncze dziwaczne prostokąty i kwadraty odpowiednio odpalają się lub gasną po kolei, podobnie zresztą, jak kierunkowskazy i światła stopu.

 

6. Z kolei inżynierowie Toyoty postanowili wyposażyć model Venza w inne dziwactwo. Jakkolwiek panoramiczny dach nie jest niczym zaskakującym we współczesnych crossoverach, to jego przyciemnianie jednym kliknięciem już do typowego wyposażenia aut z tego segmentu nie należy. Zamiast zasuwać i odsuwać mechaniczną przysłonę za każdym razem kiedy mocniej przyświeci słońce, wystarczy nacisnąć przycisk, który niczym za dotknięciem magicznej różdżki zmieni przeźroczysty dach w mleczne szkło.

 

5. Honda, jeszcze w latach 80-tych, postanowiła wyjść naprzeciw umęczonym w korkach kierowcom i oszukała system wyposażając model City w składany skuter, dopasowany do niewielkich gabarytów bagażnika. Tym sposobem kierowca mógł w razie potrzeby zagiąć nieco miejską czasoprzestrzeń i bezczeszcząc panujący w godzinach szczytu aglomeracyjny ład przeciskać się między puszkami.

 

4. Bawarski producent wyposażył swoje dzieło serii 7 w funkcję zwaną „Gentleman function”. Jej działanie opiera się na odpaleniu sterowania fotela pasażera z kokpitu do regulacji fotela kierowcy. Wystarczy wcisnąć przycisk, by – lepiej przecież wiedzący dżentelmen – ustawił wygodną pozycję swojej wybrance, lub wybrankowi.

 

3. Otwartomierz, to chyba właściwe przełożenie oryginalnej nazwy (openometer) dla wskaźnika, jaki znalazł się w kabriolecie od Mini. Jak łatwo się domyślić, zegar wskazuje liczbę godzin, które auto przebyło z otwartym dachem. To niezwykle ważna funkcja, kiedy jeździ się z rozwianym włosem i głową w chmurach, bo przecież kabriolet to synonim szczęścia, a wiadomo kto czasu nie liczy.

 

2. Wrist Twist, to pomysł inżynierów Forda z roku 1965, który niesiony sukcesem Mustanga nie bał się najbardziej szalonych pomysłów, byleby tylko pozostać na topie. Prawdopodobnie dlatego zdecydowano o wymyśleniu koła na nowo, dosłownie. W miejsce klasycznej kierownicy zamontowano w fordowskiej marce Mercury dwa niewielkie owale, które połączono – ze sobą nawzajem oraz kolumną kierownicy – poprzez system łańcuchów i przekładni. Na szczęście, wskutek mało pochlebnych recenzji, rewolucyjny pomysł Roberta J. Rumpf’a nie przyjął się.

 

1. Na pierwszej pozycji mojej subiektywnej listy najdziwniejszych elementów wyposażenia bezsprzecznie pozostaje toaleta, zamontowana w tylnej kanapie Rolls Royce’a Vignale z 1954 roku. Designerski wychodek, jak przystało na Royce’a, został zgrabnie wkomponowany we wnętrze auta, a jego kolorystyka doskonale koresponduje z barwami telefonu oraz szafki na telewizor, w które również auto było wyposażone.