⏱️ 3 min.

Rosberg uspokaja po starcie sezonu. Kibice mają patrzeć na walkę, nie na przepisy

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

13-04-2026 18:04
Nico Rosberg

Nico Rosberg zabrał głos w sprawie nowych przepisów Formuły 1 na sezon 2026 i tonuje narastającą krytykę. Mistrz świata z 2016 roku uważa, że kibice zaakceptują kontrowersyjne rozwiązania, jeśli seria dostarczy wyrównaną walkę i mocny bój o tytuł.

Nowe regulacje w F1 przyniosły niemal równy podział między silnikiem spalinowym i elektrycznym, a do tego mniejsze i lżejsze samochody, aktywną aerodynamikę, tryb wyprzedzania oraz przycisk chwilowego doładowania osiągów. Po trzech rundach sezonu reakcje pozostają mieszane, bo kierowcy i obserwatorzy zwracają uwagę głównie na sposób odzyskiwania i używania energii.

Rosberg odniósł się do tego problemu w rozmowie z Bloombergiem i przyznał, że z perspektywy widza pewne sytuacje rzeczywiście wyglądają dziwnie. Chodzi o momenty, gdy samochody na prostych nie jadą już pełnym tempem, mimo że formalnie nadal są na odcinku, gdzie powinny być bezlitośnie szybkie.

Były kierowca F1 powiedział, że obecny układ napędowy odpowiada kierunkowi rozwoju technologii istotnych dla współczesnego świata. Zwrócił też uwagę na udział paliw neutralnych pod względem emisji CO2, w tym biopaliw i paliw syntetycznych:

F1 rozwija technologię najbardziej istotną dla współczesnego świata, więc ten układ napędowy jest prawdopodobnie jednym z najbardziej efektywnych na świecie. Ale krytyki też jest dużo, bo było widać w ostatnim wyścigu, że samochody jadą przez szybki zakręt, a potem kierowcy muszą redukować bieg jeszcze na prostej, bo kończy się energia z baterii. Z punktu widzenia widza wygląda to trochę niezręcznie, gdy mówimy o najszybszym samochodzie Formuły 1.

Liczy się widowisko, nie sama technika

Rosberg nie twierdzi, że wszystkie obawy są przesadzone. Jego zdaniem ostateczna ocena nowych przepisów będzie jednak zależała przede wszystkim od tego, czy sezon da kibicom emocjonujące pojedynki i realną rywalizację między zespołami. Były mistrz świata wskazał, że ciekawy rozwój sytuacji może przynieść Ferrari, jeśli zredukuje stratę do Mercedesa.

Zauważył też, że McLaren był już blisko w poprzednim wyścigu, więc układ sił nie musi być całkiem zamrożony. W Formule 1 technika zawsze ma znaczenie, ale kibice zwykle najchętniej rozliczają sezon z jakości ścigania. Rosberg podkreślił, że przy wyrównanej walce kibice przestaną skupiać się na tym, co dzieje się pod nadwoziem. W jego ocenie dobra rywalizacja wewnątrz zespołów i między czołowymi ekipami może skutecznie przykryć zgrzyty związane z nową erą techniczną:

Jeśli dostaniemy naprawdę dobrą walkę, to kibicom nie będzie przeszkadzało, jaka technologia stoi za tymi autami. Będą po prostu kochać i doceniać ściganie oraz pojedynki.

Antonelli daje F1 historię, której potrzebuje

W tle tej debaty Rosberg wskazał też na mocny sportowy wątek początku sezonu. Po zwycięstwach w Chinach i Japonii Kimi Antonelli prowadzi w klasyfikacji mistrzostw, stając się najmłodszym liderem tabeli. Rosberg nazwał tę historię wyjątkową i zwrócił uwagę na rosnące zainteresowanie młodym kierowcą Mercedesa.

Przyznał, że nawet podczas konferencji HumanX w San Francisco widział wielu kibiców zespołu i samego Antonellego. F1 lubi opowieści o nowych bohaterach, a ten scenariusz pisze się sam i nie potrzebuje dopalacza z Mario Kart. Początek sezonu 2026 pokazuje więc dwa równoległe zjawiska. Z jednej strony nowe przepisy budzą zastrzeżenia, z drugiej sport już dostarcza mocne nazwiska, napięcie i zmiany w układzie sił.

Rosberg stawia sprawę jasno: jeśli walka na torze będzie odpowiednio dobra, to dyskusja o technicznych niedoskonałościach zejdzie na dalszy plan.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl