Diesel po 9 zł to nie koniec. Stacje nie mają już z czego ciąć ceny

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Olej napędowy kosztujący ponad 9 zł za litr może wyglądać jak szczyt obecnej fali podwyżek, ale sytuacja w hurcie sugeruje coś przeciwnego. Ceny na stacjach są już tak blisko kosztu zakupu diesla, że sprzedawcy mają bardzo mało miejsca na dalsze amortyzowanie wzrostów własną marżą.

Diesel pod największą presją

Prognoza e-petrol na okres od 28 września do 4 października zakłada ceny oleju napędowego w przedziale 8,99–9,29 zł/l. W przypadku benzyny Pb95 przewidywany zakres to 7,97-8,09 zł/l, Pb98 – 8,85-8,99 zł/l, a LPG – 3,14-3,24 zł/l.

Nie oznacza to, że na każdej stacji zobaczymy dokładnie takie stawki. Prognozowane przedziały dotyczą średnich cen, podczas gdy lokalnie różnice potrafią być wyraźne. Już teraz można jednak znaleźć punkty, w których zwykły diesel przekracza 9 zł/l, a droższe odmiany oleju napędowego kosztują jeszcze więcej.

Stacje wzięły część podwyżek na siebie

Szczególnie interesująco wygląda relacja między cenami hurtowymi a detalicznymi. W przypadku oleju napędowego przestrzeń na marżę stacji została mocno ograniczona, co częściowo tłumaczy, dlaczego ceny przy dystrybutorach nie wzrosły jeszcze bardziej.

Rafał Hirsch zwrócił uwagę w rozmowie z portalem WNP, że stacje sprzedają obecnie diesla praktycznie bez marży detalicznej. To kluczowy element obecnej sytuacji: cena przekraczająca 9 zł za litr nie oznacza, że sprzedawcy czerpią z niej ogromne zyski. Wysoki jest już sam koszt zakupu paliwa na wcześniejszym etapie łańcucha dostaw.

9 zł nie musi być sufitem

Taka sytuacja ma istotne konsekwencje dla kierowców. Jeżeli ceny hurtowe pozostaną wysokie lub ponownie wzrosną, stacje nie będą mogły przez dłuższy czas kompensować podwyżek ograniczaniem własnej marży. Wtedy większa część zmian w hurcie może być przenoszona bezpośrednio na pylony.

Skalę problemu pokazują już ceny obserwowane na pojedynczych stacjach. 25 września na jednej ze stacji Circle K w Łodzi diesel premium kosztował 9,39 zł/l. Nie jest to średnia cena oleju napędowego w Polsce ani stawka dotycząca zwykłego diesla, ale pokazuje, jak wysoko mogą sięgać lokalne ceny droższych odmian paliwa.

Benzyna ma nieco inną sytuację

Pb95 również przekroczyła na części stacji granicę 8 zł/l, jednak prognoza e-petrol na przełom września i października pozostaje stosunkowo wąska: 7,97–8,09 zł/l. To oznacza dalsze balansowanie średniej ceny wokół 8 zł za litr.

Dla kierowców aut benzynowych nie jest to dobra wiadomość, ale to diesel pozostaje obecnie paliwem znajdującym się pod największą presją. Różnica między przewidywanymi cenami Pb95 i oleju napędowego może przekraczać złotówkę na litrze.

LPG nadal wyraźnie tańsze

Na tle benzyny i diesla zupełnie inaczej prezentuje się autogaz. E-petrol przewiduje na okres od 28 września do 4 października 3,14-3,24 zł za litr LPG. Także to paliwo podrożało, ale bezwzględny koszt tankowania pozostaje znacznie niższy.

Najbliższe dni będą więc istotne przede wszystkim dla rynku oleju napędowego. Jeżeli hurt nie odpuści, możliwości utrzymywania cen detalicznych poprzez ograniczanie marż szybko się wyczerpią. W takim układzie obecne 9 zł za litr diesla nie musi być końcem podwyżek.

O autorze

Tomasz Nowak

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech (a czasem dwóch) kołach. Od 2018 roku działam jako dziennikarz motoryzacyjny – publikowałem m.in. na łamach portalu ForzaItalia.pl. W swoich materiałach łączę obiektyw aparatu z twardą analizą wrażeń z jazdy. Poza realnymi trasami od ponad dekady rozwijam swoje umiejętności w simracingu. Dzisiaj korzystam z czołowych symulatorów, w tym iRacing, Assetto Corsa Competizione, Assetto Corsa EVO czy Le Mans Ultimate.

© 2026 MotoGuru.pl