35 lat i wciąż ten sam samochód. Belg Martin Lefevere przekroczył swoim Audi 80 B3 z 1991 roku barierę 1 000 000 km, a auto nadal ma oryginalny silnik, sprzęgło i skrzynię biegów. Właściciel twierdzi przy tym, że przez wszystkie te lata nie wymagało ono poważnych napraw.
Kupił Audi 80 w 1991 roku. Jeździ nim do dziś
Martin Lefevere ma 64 lata i pochodzi z belgijskiego Sint-Eloois-Winkel. Swoje Audi 80 kupił w 1991 roku i przez kolejne 35 lat konsekwentnie nabijał kilometry. Samochód służył mu nie tylko do codziennej jazdy, lecz także do licznych podróży po Europie.
Belg często odwiedzał Wielką Brytanię i jeździł na koncerty. Jeszcze niedawno wybrał się starym Audi do Berlina. Przy takim sposobie użytkowania przebieg rósł szybko – średnio wychodzi około 29 tys. km rocznie.
Milion kilometrów bez wymiany silnika, sprzęgła i skrzyni
Najbardziej imponujący jest jednak nie sam wynik na liczniku, lecz stan układu napędowego. Według relacji belgijskich mediów samochód wciąż ma oryginalne silnik, sprzęgło oraz skrzynię biegów. Lefevere przekonuje również, że przez 35 lat nie musiał mierzyć się z poważnymi awariami.
Właściciel nie wskazuje żadnego niezwykłego sposobu eksploatacji. Jako ważne czynniki wymienia spokojne prowadzenie i regularne dbanie o samochód. Ma w tym pewne doświadczenie – przez lata pracował jako instruktor nauki jazdy.
Po przekroczeniu 500 tys. km Lefevere zaczął traktować dalszą eksploatację trochę jak eksperyment. Skoro Audi nadal działało, chciał po prostu sprawdzić, jak daleko uda się nim dojechać.
Ocynkowane nadwozie pomogło przetrwać 35 lat
Jednym z atutów Audi 80 generacji B3 była ocynkowana karoseria. W samochodzie mającym ponad trzy dekady ochrona przed korozją może mieć równie duże znaczenie jak trwałość samego napędu, bo nawet sprawna mechanika nie pomoże, jeśli konstrukcję zacznie niszczyć rdza.
W przypadku auta należącego do Lefevere ten problem najwyraźniej nie przeszkodził w dalszej eksploatacji. Właściciel podkreśla, że samochód regularnie przechodzi kontrole i nadal pozostaje w użytkowaniu. Historia tego egzemplarza pokazuje też, jak duże znaczenie dla trwałości samochodu może mieć połączenie solidnej konstrukcji z wieloletnią, spokojną eksploatacją.
Audi rozebrano kiedyś niemal na części na granicy z Norwegią
Przez 1 mln km nie zabrakło również mniej typowych przygód. Podczas jednej z podróży na granicy z Norwegią służby podejrzewały Lefevere o przemyt narkotyków. Kontrola była na tyle dokładna, że samochód częściowo rozebrano, sprawdzając m.in. elementy wnętrza i podsufitkę. Niczego nie znaleziono, a Audi po całej operacji wróciło na drogę.
Przekroczenie 1 mln km nie oznacza też emerytury dla 35-letniego Audi. Lefevere nie deklaruje zamiaru wymiany samochodu – skoro dotychczasowy nadal jeździ, właściciel nie widzi takiej potrzeby. Po siedmiocyfrowym wyniku na liczniku pozostaje więc tylko pytanie, ile jeszcze kilometrów zdoła pokonać ten egzemplarz?






