George Russell rozbił się w sprincie. Fatalny zwrot akcji dla Brytyjczyka

Pawel Trafny

Paweł Trafny

George Russell rozbił bolid Mercedesa podczas sobotniego sprintu Formuły 1 na ulicznym torze Marina Bay w Singapurze. Dla Brytyjczyka to wyjątkowo bolesny zwrot wydarzeń, ponieważ do rywalizacji przystępował z drugiego pola startowego, tuż za Maxem Verstappenem. Wcześniej prezentował tempo pozwalające mu myśleć o walce o zwycięstwo.

Russell rozbił bolid

George Russell znalazł się w centrum wydarzeń podczas sobotniej rywalizacji na torze Marina Bay. Kierowca Mercedesa rozbił swój samochód, komplikując sobie weekend, który rozpoczął w bardzo obiecującym stylu.

Singapurski obiekt należy do torów, na których margines błędu jest wyjątkowo niewielki. Blisko ustawione bariery, ciasne zakręty i ograniczona przestrzeń sprawiają, że utrata panowania nad bolidem może szybko zakończyć się uderzeniem w ścianę.

Mercedes miał tempo na walkę z Verstappenem

Jeszcze w piątek Russell był jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w sprincie. Brytyjczyk wygrał jedyny trening przed Grand Prix Singapuru, uzyskując czas 1:32.274. Wyprzedził wówczas Charlesa Leclerca o 0,198 s oraz Lando Norrisa o 0,273 s.

W kwalifikacjach do sprintu kierowca Mercedesa ponownie pokazał wysokie tempo. Zajął drugie miejsce z wynikiem 1:31.276, przegrywając z Maxem Verstappenem zaledwie o 0,120 s. Trzeci Charles Leclerc stracił do Holendra 0,243 s.

Russell przystępował więc do sobotniego wyścigu z pierwszego rzędu, mając przed sobą jedynie kierowcę Red Bulla. Przy tak niewielkich różnicach w kwalifikacjach walka o zwycięstwo pozostawała otwarta.

Kolejny problem Russella

Wypadek jest szczególnie niekorzystny w kontekście sytuacji Brytyjczyka w klasyfikacji generalnej. Przed weekendem w Singapurze Russell tracił 84 punkty do zespołowego partnera, Kimiego Antonellego, który prowadzi w mistrzostwach świata.

Na sytuację Russella wpływają również wcześniejsze problemy techniczne. Awaria jednostki napędowej podczas poprzedniej rundy w Malezji oznaczała konieczność wymiany elementów i karę przesunięcia na koniec stawki do niedzielnego Grand Prix. Sankcja nie obejmowała jednak sprintu, dlatego sobotnia rywalizacja była dla niego szczególnie ważną okazją do zdobycia punktów.

Przed Mercedesem jeszcze kwalifikacje

Sobotni sprint nie jest ostatnim punktem programu Grand Prix Singapuru. O godzinie 15:00 czasu polskiego zaplanowano kwalifikacje, które ustalą kolejność startową do niedzielnego wyścigu.

Dla Mercedesa istotny będzie teraz stan samochodu Russella po wypadku oraz zakres ewentualnych napraw. Zespół ma niewiele czasu na przygotowanie bolidu do kolejnej sesji, a wszelkie uszkodzenia mogą dodatkowo skomplikować sytuację Brytyjczyka.

Niedzielne Grand Prix rozpocznie się 11 października o godzinie 14:00 czasu polskiego. Kierowcy będą mieli do pokonania 62 okrążenia toru Marina Bay.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl