Verstappen i Engel mieli spięcie? Po 24h Nürburgring padło wyjaśnienie

Maro Engel przeciął spekulacje o napięciu między nim a Maxem Verstappenem po 24h Nürburgring. Kierowca Mercedesa-AMG przekonuje, że ich relacja była bardzo dobra, a nocny pojedynek w dwóch Mercedesach Winward Racing dał obu sporo frajdy. Sprawa ma dodatkowy smak, bo zwycięstwo auta nr 80 przyszło po awarii Mercedesa nr 3, którym jechał Verstappen.
To nie była wojna, tylko ostra walka dwóch Mercedesów
Engel i Verstappen rywalizowali w tej samej strukturze Winward Racing, ale w różnych samochodach. Verstappen dzielił Mercedesa-AMG GT3 EVO nr 3 z Lucasem Auerem, Julesem Gounonem i Danielem Juncadellą. Engel jechał zwycięskim Mercedesem nr 80 razem z Fabianem Schillerem, Lucą Stolzem i Maxime’em Martinem.
Najwięcej emocji przyniosła nocna faza wyścigu. Engel i Verstappen walczyli bezpośrednio na torze, a w pewnym momencie doszło nawet do kontaktu kołami. Engel tłumaczył później, że był to efekt nieporozumienia przy dublowaniu wolniejszych aut. W tle była jeszcze scena z Hatzenbach. Engel opisywał, że Verstappen ślizgał się przed nim, a on sam jechał podobnie za nim.
Plotki o konflikcie urosły po sprawie rekordu na Nordschleife
Napięcie wokół relacji Engela i Verstappena miało źródło w internetowej wymianie zdań z poprzedniego roku. Engel twierdził wtedy, że nieoficjalny rekord okrążenia Verstappena na Nordschleife, ustanowiony podczas testów Ferrari Emil Frey, powstał przy innym Balance of Performance.
Teraz kierowca Mercedesa-AMG wyjaśnił, że opierał się na informacji od członka zespołu. Chciał uniknąć plotek, ale później okazało się, że ta osoba była źle poinformowana. Dla Engela sprawa była już wtedy zamknięta, mimo że temat był w mediach mocno wałkowany. Maro Engel tak opisał relację z Verstappenem po 24h Nürburgring:
Relacja między Maxem a mną była absolutnie świetna. To głównie media i ludzie z zewnątrz o tym mówią.
Verstappen nie dostał specjalnego traktowania
Engel podkreślał, że Verstappen szybko odnalazł się w ekipie. Według kierowcy Mercedesa-AMG mistrz Formuły 1 zintegrował się z resztą kierowców tak samo jak pozostali zawodnicy WinwardRacing. Nie było więc układu z gwiazdą będącą nad resztą zespołu. To ważny szczegół, bo Verstappen w Nürburgring 24h przyciągał uwagę większą niż większość etatowych kierowców GT3.
Na torze tempo miał bardzo wysokie, ale w zespole funkcjonował jako jeden z ośmiu kierowców obu Mercedesów. Engel dodał, że był pod wrażeniem podejścia Verstappena do całego startu. Rywalizacja między autami Winward Racing była na tyle intensywna, że zespół musiał tonować kierowców. Engel przyznał, że z perspektywy garażu prośba o uspokojenie tempa pojedynku była zrozumiała. W 24-godzinnym wyścigu efektowna walka robi show, ale uszkodzone auto może oznaczać zaprzepaszczenie pozycji wywalczonej po 21 godzinach.
Mercedes nr 3 prowadził, ale awaria rozstrzygnęła wyścig
W niedzielny poranek Mercedes nr 3 z Verstappenem w składzie powiększył przewagę do ponad 30 sekund. Dla auta nr 80 powrót na pierwsze miejsce wyłącznie tempem byłby bardzo trudny. Ostatecznie losy zwycięstwa zmieniła awaria wału napędowego w samochodzie nr 3. Problem techniczny pojawił się około trzy i pół godziny przed końcem wyścigu.
To otworzyło drogę do triumfu załodze nr 80, czyli Engelowi, Schillerowi, Stolzowi i Martinowi. Engel nie ukrywał, że pojedynek z Verstappenem był jednym z mocniejszych punktów całego występu. Christoph Sagemuller, szef motorsportu Mercedesa-AMG, również widział atrakcyjną walkę, ale patrzył na nią z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony Mercedes chciał dać kibicom widowisko. Z drugiej strony w tak długim wyścigu zespół musi stale kalkulować ryzyko.
Po pojedynku zostaje więcej sportu niż konfliktu
Engel zasugerował nawet, że chętnie spotkałby się z Verstappenem na kawę w Monako albo na placu zabaw z dziećmi. Nie brzmi to jak zapowiedź dalszej wojny, a bardziej jak próba zamknięcia tematu w miłej i koleżeńskiej atmosferze, bez pompowania medialnego balonika.
Cała historia pokazuje też, jak specyficznie działa 24h Nürburgring. Jedno auto może prowadzić z komfortową przewagą, kierowcy mogą jechać świetne stinty, a i tak o wyniku rozstrzyga techniczny detal. Verstappen dostał więc bolesną lekcję klasyka z Nordschleife, a Engel – zwycięstwo .
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Tak jeździ zupełnie nowe Volvo EX60. Jest ciche i dopracowane. Przegląd prasy

Verstappen wraca z Zielonego Piekła do F1. Red Bull ma problem, ale też powód do nadziei

Sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Teraz to Zachód szuka pomocy u Chińczyków

Xpeng rozpycha się w Polsce. Chińska marka otworzyła szósty salon



