Chińskie Chery pokazało nowego SUV-a, który wyglądem przywodzi na myśl Toyotę Land Cruiser. Tiggo X7 ma kanciaste nadwozie, zwiększony prześwit i tryby jazdy terenowej. Jeśli producent utrzyma pozycjonowanie typowe dla swojej marki, nowy model może być zdecydowanie tańszy od tego japońskiego klasyka.
Nowy kierunek stylistyczny
Chery Tiggo X7 otwiera nową rodzinę modeli oznaczonych symbolem Tiggo X. W przeciwieństwie do standardowego Tiggo 7, którego sylwetka odpowiada klasycznym rodzinnym SUV-om, otrzymał on bardziej masywne nadwozie z niemal pionowym przodem i wyraźnie zaznaczonymi nadkolami. Stylistyka przywodzi na myśl samochody terenowe, jak np. Toyota Land Cruiser, choć Chińczycy nie przedstawili jeszcze wszystkich danych pozwalających ocenić rzeczywiste możliwości tego auta.
Najbardziej charakterystycznym elementem przedniej części jest szeroka osłona chłodnicy z panelem w kolorze nadwozia. Towarzyszą jej ostro zarysowane reflektory. Zderzaki i nadkola zabezpieczono czarnymi plastikowymi nakładkami, które dodatkowo podkreślają terenowy charakter konstrukcji.
Na liście elementów wyposażenia znalazły się również relingi dachowe, przyciemniane szyby i opony o terenowym bieżniku. Tył samochodu odróżnia się od zwykłego Tiggo 7 przede wszystkim oświetleniem. Zamiast modnej obecnie listwy świetlnej łączącej lampy zastosowano oddzielne światła LED o kształcie litery C.
Większe możliwości poza asfaltem
Najważniejsze zmiany nie ograniczają się jednak do wyglądu. Według informacji przekazanych przez Chery, Tiggo X7 otrzymało zwiększony prześwit oraz specjalne ustawienia układu napędowego, które mają ułatwiać poruszanie się po nawierzchniach innych niż asfalt.
Producent zapowiada sześć trybów jazdy terenowej, wśród których wymienia te przeznaczone do jazdy po śniegu, błocie, piasku i skałach, a także do pokonywania przeszkód wodnych. Nie wyjaśniono jeszcze szczegółowo działania poszczególnych programów ani tego, jakie dodatkowe rozwiązania mechaniczne będą im towarzyszyć.

fot. Chery
Wiadomo natomiast, że maksymalna dopuszczalna masa holowanej przyczepy ma wynosić 1500 kg. To o 200 kg mniej niż w przypadku pokrewnego modelu Omoda X, dla którego producent deklaruje również możliwość brodzenia w wodzie o głębokości do 700 mm. Takiego parametru dla Tiggo X7 jeszcze nie podano.
Otwartą kwestią pozostaje przede wszystkim rodzaj napędu. Sama obecność wielu trybów jazdy i opon o terenowym bieżniku nie przesądzają bowiem, że samochód otrzyma blokady mechanizmów różnicowych czy inne rozwiązania spotykane w pełnoprawnych terenówkach.
Wnętrze dla pięciu osób
Pomimo bardziej surowego wyglądu nadwozia kabina Tiggo X7 pozostaje blisko spokrewniona ze zmodernizowanym Tiggo 7. Kierowca otrzyma cyfrowe wskaźniki oraz centralny ekran multimedialny o poziomej orientacji. Zastosowano również charakterystyczne sterowanie elektryczną regulacją foteli umieszczone na drzwiach.
Elementem wyróżniającym wnętrze jest prostokątny panel oświetlenia ambientowego. Chery stawia więc na połączenie nowoczesnego wyposażenia z bardziej przygodowym wizerunkiem samochodu, zamiast projektować całkowicie nową, użytkową kabinę.
Tiggo X7 będzie samochodem pięcioosobowym, podobnie jak standardowe Tiggo 7. W gamie tego chińskiego producenta rolę większego, siedmioosobowego SUV-a nadal pełni Tiggo 8. Nowy model nie ma zatem zastępować większych rodzinnych konstrukcji, lecz stanowić alternatywę dla klientów zainteresowanych bardziej terenową stylistyką i możliwością okazjonalnego zjazdu z utwardzonych dróg.
Silniki nadal tajemnicą
Chery nie ujawniło jeszcze szczegółów dotyczących jednostek napędowych Tiggo X7. Ma ono jednak skorzystać z rozwiązań znanych ze standardowego Tiggo 7, obejmujących przede wszystkim hybrydy i hybrydy plug-in. Moment obrotowy ma trafiać do przednich kół lub do obu osi.
Najnowszy model Chińczyków ma zainteresować klientów, którzy cenią wygląd klasycznych terenówek, ale większość kilometrów pokonują na zwykłych drogach. W takim przypadku atrakcyjna cena, bogate wyposażenie i bardziej wyrazista stylistyka mogą mieć większe znaczenie niż zdolność do pokonywania wyjątkowo wymagających przeszkód.
Europejska premiera niepewna
Na razie Chery nie ogłosiło oficjalnego cennika Tiggo X7 ani harmonogramu wprowadzania tego modelu na poszczególne rynki. Nie potwierdzono także, czy trafi on do europejskiej oferty tej chińskiej marki, a tym samym do polskich salonów.

fot. Chery
Wprowadzenie Tiggo X7 na Stary Kontynent byłoby interesującym posunięciem ze strony chińskiego producenta. Pozwoliłoby bowiem poszerzyć ofertę o samochód skierowany do klientów, którzy nie szukają kolejnego klasycznego SUV-a.
O jego rynkowych szansach zdecydują jednak dopiero ostateczna specyfikacja, cena i dostępność napędu odpowiedniego do deklarowanego charakteru auta.






