Kierowca autobusu przerwał kurs i ruszył na ratunek. Uratował życie 56-latka

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Kierowca autobusu miejskiego w Rybniku przerwał kurs, gdy zauważył nieprzytomnego mężczyznę leżącego przy drodze. Wrócił do pojazdu po defibrylator AED i wspólnie z przypadkową kobietą rozpoczął akcję ratunkową. Zanim przyjechało pogotowie, urządzenie wykonało wyładowanie elektryczne, które pomogło uratować życie 56-latka.

Nieoczekiwany postój

Do zdarzenia doszło w czwartek 29 października 2026 roku około godziny 11:37 na ulicy Raciborskiej w Rybniku. Paweł Głuszek, 39-letni kierowca autobusu linii nr 9, jechał w kierunku Rydułtów, gdy w pobliżu przystanku Niewiadom Kolonia Beata dostrzegł kilka zatrzymanych samochodów i grupę ludzi pochylonych nad leżącym mężczyzną.

Początkowo podejrzewał, że na przejściu dla pieszych doszło do potrącenia. Zatrzymał autobus, włączył światła awaryjne i poprosił pasażerów o cierpliwość. Następnie pobiegł sprawdzić, co się wydarzyło. Na miejscu zastał nieprzytomnego człowieka, któremu świadkowie próbowali już pomóc. Jedna z osób kontaktowała się z numerem alarmowym 112.

Kierowca przypomniał sobie o defibrylatorze AED znajdującym się na wyposażeniu autobusu. Natychmiast wrócił po urządzenie i przystąpił do działania. Pomagała mu kobieta, która wcześniej ukończyła kurs pierwszej pomocy.

Defibrylator uruchomiony na czas

Przed przyklejeniem elektrod trzeba było odsłonić klatkę piersiową poszkodowanego i osuszyć jego skórę, ponieważ mężczyzna był zlany potem. Po podłączeniu AED urządzenie przeanalizowało rytm serca i wykonało wyładowanie elektryczne. Następnie obecna na miejscu kobieta rozpoczęła uciskanie klatki piersiowej.

Głuszek miał zmienić ją podczas resuscytacji, jednak wcześniej przyjechała karetka. Ratownicy dotarli na miejsce po około czterech minutach i przejęli działania. Udało im się przywrócić krążenie u 56-latka, którego przewieziono do szpitala. Według wstępnych informacji przyczyną utraty przytomności mógł być zawał serca, ale nie zostało to potwierdzone.

W rozmowie z TVN24 kierowca podkreślił, że nie trzeba samodzielnie oceniać rytmu serca, ponieważ robi to defibrylator. Paweł Głuszek przekonywał:

Nie byłem w stanie ocenić sytuacji tego pana, ale urządzenie AED robi to za nas. Najważniejsze to się nie bać, tylko zachować zimną krew. To urządzenie nas poprowadzi.

Podczas spotkania z dziennikarzami dr Jacek Wawrzynek z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach podkreślił znaczenie całego łańcucha ratunkowego. Świadkowie rozpoznali zatrzymanie krążenia, rozpoczęli resuscytację, a kierowca zapewnił szybki dostęp do defibrylatora. Połączenie tych działań dało poszkodowanemu realną szansę na przeżycie.

Emocje po interwencji

Dla Pawła Głuszka było to pierwsze użycie AED podczas prawdziwej akcji ratunkowej. Wcześniej ćwiczył obsługę urządzenia wyłącznie na manekinach podczas szkoleń organizowanych przez pracodawcę. Gdy ratownicy przejęli poszkodowanego, kierowca wrócił do autobusu i kontynuował kurs.

Jak przyznał w rozmowie z lokalnymi dziennikarzami, emocje były tak silne, że przez pierwsze minuty trudno było mu skoncentrować się na prowadzeniu pojazdu. Pasażerowie gratulowali mu postawy i nie mieli pretensji o nieplanowany postój.

39-latek pracuje w Komunikacji Miejskiej Rybnik od września 2025 roku. Wcześniej był między innymi lakiernikiem samochodowym i pracownikiem firmy budowlanej. W 2025 roku zdobył również pierwsze miejsce w regionalnym plebiscycie „Mistrzowie Motoryzacji” w kategorii „Kierowca Zawodowy Roku”.

49 autobusów z AED

Interwencja pokazała praktyczne znaczenie wyposażania pojazdów komunikacji miejskiej w sprzęt ratunkowy. W Rybniku defibrylatory AED znajdują się w 49 spośród 51 autobusów miejskiej spółki, czyli w ponad 96% jej floty. Kierowcy co roku przechodzą praktyczne szkolenia z obsługi tych urządzeń w ramach kursów BHP.

AED to automatyczny defibrylator zewnętrzny, który analizuje rytm serca i w razie wykrycia rytmu wymagającego defibrylacji umożliwia wykonanie wyładowania elektrycznego. Urządzenie wydaje użytkownikowi komunikaty głosowe, prowadząc go przez kolejne etapy działania. Nie zastępuje jednak resuscytacji krążeniowo-oddechowej ani pomocy ratowników.

Prezydent Rybnika Piotr Kuczera podczas spotkania z kierowcą zwrócił uwagę, że sam zakup sprzętu nie wystarczy, jeśli zabraknie osoby gotowej go użyć. W mieście dostępne są również 92 defibrylatory AED w obiektach publicznych, między innymi w remizach ochotniczych straży pożarnych.

Za swoją postawę Paweł Głuszek otrzymał gratulacje i upominki od władz miasta. Jego działanie doceniły również Komunikacja Miejska Rybnik i Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe. Kierowca nie uważa się jednak za bohatera. Przekonuje, że najważniejsze jest przełamanie strachu i udzielenie pomocy, kiedy zagrożone jest czyjeś życie.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl