Verstappen i Lawsona z karą przesunięcia na starcie za FP2. Sędziowie nie mieli litości

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Max Verstappen i Liam Lawson zostali ukarani za kolizję podczas drugiego treningu przed Grand Prix Meksyku 2026. Obaj kierowcy stracą po jednej pozycji na polach startowych niedzielnego wyścigu i otrzymali po jednym punkcie karnym. Sędziowie FIA uznali ich zachowanie za niedopuszczalne, choć Verstappen wcześniej przekonywał, że to Lawson postąpił nierozsądnie.

Kolizja podczas treningu

Do zdarzenia doszło w piątek, 30 października, podczas drugiej sesji treningowej na torze Autódromo Hermanos Rodríguez. Verstappen próbował wyprzedzić Lawsona przed zakrętem numer 12, prowadzącym do stadionowej części obiektu. Kierowca Racing Bulls nie zamierzał jednak ustąpić i obaj przejechali kolejne zakręty niemal obok siebie.

W zakręcie numer 13 Verstappen znalazł się po zewnętrznej stronie toru, a następnie przejechał przez krawężnik przy wyjściu z zakrętu numer 14. Doszło do kontaktu, który uszkodził podłogę Red Bulla oraz przednie skrzydło Racing Bulls. Na nawierzchni pojawiły się odłamki, przez co dyrekcja wyścigu musiała na krótko przerwać trening czerwoną flagą.

Co ciekawe, żaden z kierowców nie wykonywał wówczas okrążenia pomiarowego. Verstappen przygotowywał się do szybkiego przejazdu, natomiast Lawson kończył okrążenie chłodzące przed kolejną próbą. Mimo to obaj zaangażowali się w pojedynek, który bardziej przypominał walkę o pozycję podczas wyścigu niż przygotowania w ramach sesji treningowej.

Max Verstappen:

Nie nazwałbym tego pechem. To, co próbował zrobić, nie było zbyt mądre. Ostatecznie nie zmieni to mojego weekendu, ale na jego miejscu zachowywałbym się rozsądniej. Zwłaszcza kiedy walczysz o miejsce w zespole, takie zachowanie nie jest zbyt mądre.

Sędziowie FIA:

Obaj kierowcy zachowywali się w sposób uznany przez sędziów za niedopuszczalny, szczególnie w świetle ostrzeżenia przekazanego wcześniej podczas spotkania kierowników zespołów.

Alan Permane, szef Racing Bulls:

Myślę, że wystarczy jedno słowo: niepotrzebne. Całkowicie niepotrzebne podczas treningu. I mówię to o obu kierowcach. Jestem pewien, że każdy z nich ma własną opinię, ale obaj mogli zachować się lepiej.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl