Te auta w realnym ruchu są najoszczędniejsze. Absolutna dominacja Toyoty

Jeszcze kilkanaście lat temu samochód spalający około 5 l/100 km wydawał się czymś wyjątkowym. Dziś takie wyniki potrafią osiągać zwykłe miejskie hybrydy. Jednocześnie nadal istnieją auta, które bez większego problemu zużywają ponad 13 l benzyny na 100 km.
Nowe europejskie zestawienie pokazuje bardzo wyraźnie, jak ogromne różnice występują dziś pomiędzy poszczególnymi modelami. Co ważne, nie chodzi tutaj o laboratoryjne pomiary WLTP, lecz o realne spalanie podczas codziennej eksploatacji.
Skąd pochodzą dane?
Zestawienie przygotowano na podstawie danych zebranych przez platformę Blipp, która analizuje rzeczywiste zużycie paliwa samochodów użytkowanych przez kierowców w normalnych warunkach drogowych.
Dane pochodzą m.in.:
- z przeglądów technicznych,
- historii serwisowych,
- zgłoszeń użytkowników,
- odczytów przebiegów i tankowań.
W praktyce oznacza to, że wyniki znacznie lepiej pokazują codzienną eksploatację niż oficjalne normy producentów.
W tabelach uwzględniono również liczbę przebadanych samochodów. Ma to duże znaczenie, bo wynik oparty na kilkudziesięciu autach jest mniej miarodajny niż średnia wyliczona na podstawie kilku tysięcy egzemplarzy.
Najoszczędniejsze auta benzynowe
Czołówkę praktycznie całkowicie zdominowały klasyczne hybrydy Toyoty oraz niewielkie samochody miejskie. To właśnie połączenie niskiej masy, prostych konstrukcji i dopracowanych układów hybrydowych nadal okazuje się najskuteczniejszym sposobem ograniczania spalania.
TOP 20 najoszczędniejszych aut (miejsce, model, zużycie paliwa, liczba aut uwzględnionych w zestawieniu):
Szczególnie imponują wyniki:
- Priusa,
- Yarisa Hybrid,
- Corolli Hybrid,
- Aurisa Hybrid,
- C-HR-a.
Warto zwrócić uwagę również na bardzo dużą próbę badawczą. Prius został uwzględniony na podstawie ponad 3300 aut, w przypadku Aurisa Hybrid było ich ponad 3000, a dla Yarisa Hybrid to niemal 2000 egzemplarzy.
To znacznie zwiększa wiarygodność całego zestawienia.
Hybrydy naprawdę działają
Dane pokazują coś jeszcze — klasyczne hybrydy nadal pozostają najskuteczniejszym sposobem ograniczania spalania bez konieczności ładowania auta z gniazdka.Wiele modeli utrzymuje realne zużycie paliwa na poziomie około 5 l/100 km lub nawet niższym. Jeszcze kilka lat temu takie wyniki były domeną głównie małych diesli.
Są też auta, które spalają jak dawniej
Na drugim końcu zestawienia znalazły się modele, których apetyt na paliwo jest wręcz gigantyczny jak na współczesne standardy. Dominują tutaj sportowe auta, luksusowe SUV-y oraz mocne modele z silnikami V8.
10 najbardziej paliwożernych aut (miejsce, model, zużycie paliwa, liczba aut uwzględnionych w zestawieniu):
- Porsche 911 Turbo, 13,7 l/100 km, 42 szt.
- Bentley Continental GT, 13,6 l/100 km, 70 szt.
- Porsche Cayenne Turbo, 13,5 l/100 km, 145 szt.
- Mercedes-AMG G63, 13,4 l/100 km, 89 szt.
- BMW X5 M, 13,2 l/100 km, 58 szt.
- Audi RS6 Avant, 12,9 l/100 km, 121 szt.
- Range Rover Sport V8, 12,8 l/100 km, 97 szt.
- Jeep Wrangler 3.6 V6, 12,7 l/100 km, 53 szt.
- Ford Mustang GT V8, 12,5 l/100 km, 110 szt.
- Subaru Outback 2.5 AWD, 10,2 l/100 km, 410 szt.
W przypadku modeli Porsche, AMG czy Bentleya trudno mówić o zaskoczeniu. To samochody nastawione przede wszystkim na osiągi. Ciekawiej wygląda obecność Subaru Outbacka, który mimo znacznie słabszego silnika nadal potrzebuje ponad 10 l/100 km.
Masa i aerodynamika nadal mają ogromne znaczenie
Zestawienie pokazuje coś jeszcze — nawet dziś fizyki nie da się oszukać.
Duże SUV-y:
- są ciężkie,
- mają gorszą aerodynamikę,
- często korzystają z napędu 4×4,
- a do tego jeżdżą na szerokich oponach.
To wszystko bardzo mocno wpływa na zużycie paliwa. Nawet miękkie hybrydy czy downsizing często nie są w stanie skutecznie tego zamaskować.
Kierowcy coraz mniej wierzą katalogom
Dla wielu klientów oficjalne dane WLTP mają dziś coraz mniejsze znaczenie. Znacznie ważniejsze okazuje się to, ile auto rzeczywiście spala podczas codziennej eksploatacji.
I właśnie dlatego podobne zestawienia stają się coraz ciekawsze. Pokazują bowiem, które auta naprawdę są oszczędne, a które tylko dobrze wyglądają w folderach reklamowych.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Motoryzacja wchodzi do zbrojeniówki. Te firmy szukają miejsca w sektorze obronnym

Verstappen powiedział „a nie mówiłem”. Red Bull i tak będzie ryzykował

Hadjar przeprosił Leclerca po ostrej obronie. Kara niczego nie zmieniła

Russell stracił szansę na zwycięstwo i rzucił zagłówkiem. FIA odpowiedziała karą





