Leclerc narzeka na prowadzenie w Interlagos. Ferrari odbyło wewnętrzne rozmowy

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Charles Leclerc przyjechał na Grand Prix São Paulo jako świeżo upieczony ojciec, ale powrót za kierownicę Ferrari szybko ostudził jego entuzjazm. Monakijczyk określił piątkowy trening jako jeden z najgorszych pod względem prowadzenia samochodu w całym sezonie 2026. Przed kolejnymi sesjami zapowiada poważne zmiany w ustawieniach bolidu.

Ferrari straciło tempo

Jeszcze tydzień temu włoski zespół należał do ścisłej czołówki podczas Grand Prix Meksyku. Lewis Hamilton zdobył pole position i ukończył wyścig na drugim miejscu, natomiast Charles Leclerc zajął czwartą pozycję. Na torze Interlagos sytuacja wygląda jednak znacznie gorzej, a Ferrari ustępuje tempem Mercedesowi i McLarenowi.

Leclerc opuścił pierwszy piątkowy trening, oddając samochód debiutantowi Dino Beganoviciowi. Do rywalizacji wrócił podczas FP2, w którym uzyskał siódmy czas. Do najszybszego Kimiego Antonellego stracił około 0,7 sekundy, ale większym problemem od samego wyniku okazało się zachowanie samochodu.

Monakijczyk nie próbował ukrywać rozczarowania. Po zakończeniu sesji przyznał, że Ferrari wymaga zdecydowanej poprawy, a dotychczasowe ustawienia nie pozwalają mu wykorzystać potencjału bolidu:

Drugi trening był naprawdę bardzo trudny. Jeśli już, to było jedno z najgorszych odczuć za kierownicą, jakie miałem w tym roku. Mamy mnóstwo pracy, ponieważ coś zdecydowanie nie grało. Mam jednak kilka pomysłów. Myślę, że dość znacząco zmienimy ustawienia samochodu i zobaczymy, co z tego wyniknie.

Potrzebne poważne zmiany

Leclerc nie uważa, aby jego nieobecność w pierwszej sesji była główną przyczyną słabego wyniku. Jego zdaniem Ferrari brakowało przede wszystkim czystej prędkości, której nie dałoby się odzyskać wyłącznie dzięki dodatkowym kilometrom przejechanym podczas FP1. Kierowca Ferrari wyjaśnił:

Mam nadzieję, że uda nam się zrobić krok naprzód, ponieważ nawet jeśli opuściłem pierwszy trening, nie sądzę, żeby kryło się w tym wiele dodatkowych osiągów. Po prostu nasze tempo nie było dziś dobre.

Zapowiedź znaczących zmian w konfiguracji bolidu wskazuje, że Ferrari zamierza poszukać poprawy nie tylko w drobnych korektach. Nie wiadomo jednak, które konkretnie elementy ustawień zostaną zmodyfikowane ani jak duży zysk mogą przynieść.

Różnica względem Mercedesa pokazuje skalę wyzwania, choć pojedyncza sesja treningowa nie przesądza jeszcze o układzie sił w dalszej części weekendu. Dla Ferrari istotne będzie przede wszystkim odzyskanie przewidywalnego zachowania samochodu, bez którego trudno o pewność podczas szybkich okrążeń.

Konflikt z Hamiltonem zakończony

Problemy techniczne nie były jedynym tematem dotyczącym Ferrari przed Grand Prix São Paulo. W padoku nadal dyskutowano o wewnętrznej rywalizacji Hamiltona i Leclerca podczas poprzedniego wyścigu w Meksyku. Sytuacja wywołała napięcia, które obaj kierowcy wyjaśnili dopiero po przyjeździe do Brazylii.

W piątek swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił szef zespołu Fred Vasseur. Leclerc potwierdził natomiast, że rozmowa z Hamiltonem już się odbyła i nie zamierza wracać do nieporozumienia.

Monakijczyk skomentował sytuację krótko:

Porozmawialiśmy. Myślę, że wszystko zostało wyjaśnione i teraz skupiam się na dalszej części weekendu.

Opóźnienie rozmowy nie wynikało jednak z przedłużającego się konfliktu. Leclerc musiał pilnie wrócić do Monako z powodu narodzin swojego pierwszego dziecka. Z tego samego powodu dotarł do Brazylii później niż zwykle.

Najważniejszy tydzień życia

W trakcie przygotowań do Grand Prix São Paulo Leclerc został ojcem. Jego żona Alexandra urodziła córkę, której nadano imię Bianca. Kierowca nie ukrywał wzruszenia, opowiadając o wydarzeniu, które całkowicie zdominowało jego ostatnie dni. Leclerc przyznał, że od dawna marzył o wczesnym ojcostwie, a wraz z Alexandrą uznali, że nadszedł odpowiedni moment na powiększenie rodziny.

Kierowca Ferrari powiedział:

To zdecydowanie najbardziej wyjątkowa rzecz, jaka mnie spotkała. W pewnym sensie się tego spodziewasz, ponieważ zawsze chciałem zostać młodym ojcem, a razem z Alex czuliśmy, że to właściwy moment. To bardzo, bardzo szczególna chwila i tydzień, który na zawsze zapamiętam ze wszystkich pozytywnych powodów. Oczywiście działy się też inne rzeczy, ale dla mnie ten tydzień kręcił się wyłącznie wokół Bianki. To było niesamowite.

Kontrast między życiem prywatnym a sytuacją na torze jest więc wyjątkowo wyraźny. Leclerc przeżywa jeden z najszczęśliwszych momentów w życiu, podczas gdy Ferrari próbuje odzyskać osiągi, które jeszcze podczas poprzedniego Grand Prix pozwalały walczyć o najwyższe pozycje.

Przed zespołem pozostaje zadanie znalezienia skutecznych ustawień na Interlagos. Czy zapowiadane zmiany wystarczą, aby Leclerc ponownie włączył się do walki z Mercedesem i McLarenem, pokażą dopiero kolejne sesje.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl