George Russell straci pięć pozycji na starcie Grand Prix São Paulo 2026. Mercedes zdecydował się na wymianę silnika spalinowego w bolidzie Brytyjczyka, przekraczając dozwolony limit jednostek na sezon. Zespół świadomie wybrał Interlagos, licząc na to, że charakterystyka toru pozwoli kierowcy odrobić straty.
Kolejna kara Russella
Russell przystąpi do brazylijskiego weekendu z nowym silnikiem spalinowym (ICE). Ponieważ Mercedes wykorzystał już przysługującą mu pulę tych podzespołów, wymiana oznacza przesunięcie o pięć miejsc względem pozycji wywalczonej w kwalifikacjach. To druga kara tego rodzaju nałożona na Brytyjczyka w ciągu czterech ostatnich rund mistrzostw.
Problemy z jednostką napędową rozpoczęły się wcześniej. Awaria podczas Grand Prix Bahrajnu zmusiła Russella do wycofania się z wyścigu, a tydzień później, w Singapurze, konieczna była wymiana kilku elementów układu napędowego. Kierowca otrzymał wówczas znacznie dotkliwszą karę.
Mercedes wiedział jednak, że przed zakończeniem sezonu potrzebna będzie jeszcze jedna wymiana przekraczająca regulaminowy limit. Zamiast odkładać decyzję na ostatnie wyścigi, zespół postanowił wykorzystać weekend w Brazylii.
Dlaczego właśnie Interlagos?
Russell wyjaśnił decyzję Mercedesa w nagraniu opublikowanym w relacji zespołu na Instagramie. Brytyjczyk przyznał, że kolejnej kary nie dało się uniknąć, dlatego najważniejsze było wybranie odpowiedniego momentu. Jak tłumaczył George Russell:
Wiedzieliśmy, że w pewnym momencie będziemy musieli przyjąć karę. Jedną otrzymaliśmy już w Singapurze, ale od tamtego wyścigu do końca sezonu czekała nas jeszcze kolejna. Uznaliśmy, że to dobre miejsce, żeby ją odbyć. Lewis kilka lat temu dostał tutaj dużą karę i poradził sobie całkiem nieźle. Pięć miejsc nie wydaje się aż tak dużą stratą. Spróbujemy przebić się przez stawkę.
Wybór Interlagos ma uzasadnienie sportowe. Brazylijski obiekt oferuje kilka możliwości wyprzedzania, szczególnie na odcinkach prowadzących do pierwszego i czwartego zakrętu. Dodatkowo długi podjazd na prostą startową pozwala wykorzystać przewagę prędkości i odpowiednio przygotować atak.
Nie oznacza to jednak, że odrabianie pozycji będzie łatwe. Pięciomiejscowa kara może zepchnąć Russella w środek stawki, gdzie ryzyko utraty czasu w walce z wolniejszymi samochodami jest znacznie większe. Duże znaczenie będą miały rzeczywiste tempo Mercedesa, kwalifikacje oraz przebieg wyścigu.
Hamilton pokazał, że można
Russell nieprzypadkowo przywołał występ Lewisa Hamiltona z 2021 roku. Ówczesny kierowca Mercedesa został zdyskwalifikowany z kwalifikacji do sprintu na Interlagos, przez co musiał rozpoczynać sobotnią rywalizację z końca stawki.
Hamilton zdołał awansować aż na piąte miejsce w sprincie. Następnie, po uwzględnieniu kolejnej kary związanej z wymianą elementu jednostki napędowej, rozpoczął niedzielne Grand Prix z dziesiątej pozycji. Mimo tego wygrał wyścig, demonstrując znakomite tempo Mercedesa i skuteczność podczas wyprzedzania.
To jeden z najbardziej pamiętnych występów Hamiltona w Brazylii, ale również przykład pokazujący, dlaczego Mercedes uważa Interlagos za rozsądne miejsce na odbycie kary. Russell nie musi powtórzyć tamtego wyczynu, aby ograniczyć jej konsekwencje. Wystarczy, że odzyska utracone pozycje i wykorzysta potencjał samochodu.
Trudny okres Brytyjczyka
Decyzja o wymianie silnika zapadła bezpośrednio po nieudanym dla Russella weekendzie w Meksyku. Szef Mercedesa Toto Wolff przyznał, że 28-letni kierowca był bardzo przygnębiony przebiegiem tamtej rundy.
Kara w Brazylii stanowi więc kolejne utrudnienie, choć tym razem jest wynikiem zaplanowanego działania zespołu, a nie nagłego problemu technicznego podczas weekendu wyścigowego. Mercedes może dzięki temu przygotować strategię, uwzględniając z góry przewidywane przesunięcie na polach startowych.
Najważniejsze pozostaje to, jak wysoko Russell zakwalifikuje się do Grand Prix São Paulo. Pięć utraconych miejsc oznacza bowiem zupełnie inną sytuację dla kierowcy, który wywalczy pierwszy rząd, niż dla zawodnika kończącego kwalifikacje w środku pierwszej dziesiątki. Brytyjczyk będzie musiał najpierw zadbać o możliwie najlepszy wynik w czasówce, a następnie udowodnić, że Interlagos rzeczywiście było właściwym miejscem na przyjęcie kary.






