Lawson udowodnił swoją wartość w Red Bullu, ale jego fotel w F1 nadal niepewny

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Liam Lawson kończy zastępować Isacka Hadjara w Red Bullu i na Grand Prix Azerbejdżanu wraca do Racing Bulls. Nowozelandczyk punktował w dwóch z trzech startów, a jego drugi epizod w głównym zespole koncernu wypadł zdecydowanie lepiej niż krótka przygoda z początku 2025 roku. Teraz 24-latek musi jednak ponownie skupić się na Racing Bulls, bo skład zespołu na kolejny sezon wciąż nie został potwierdzony.

Lawson z drugą szansą w Red Bullu

Powrót do Red Bulla miał dla Lawsona szczególne znaczenie. Około 18 miesięcy wcześniej dostał miejsce w tym zespole, ale przejechał w nim tylko dwa wyścigi i został przeniesiony z powrotem do Racing Bulls. Tym razem do samochodu Red Bulla wsiadał jako znacznie bardziej doświadczony i regularny kierowca.

W sezonie 2025 Lawson punktował w siedmiu rundach, co pomogło mu zapewnić sobie pełny sezon w Racing Bulls. W 2026 roku jeździł u boku debiutanta Arvida Lindblada i przed powołaniem do Red Bulla miał serię sześciu punktowanych występów w siedmiu Grand Prix.

Rezultaty Nowozelandczyka były również ważne dla Racing Bulls w walce z Alpine o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Gdyby ekipa z Faenzy zakończyła sezon na tej pozycji, byłby to jej najlepszy wynik od powstania zespołu w 2006 roku.

Dwa punktowane wyścigi

Lawson zastąpił kontuzjowanego Isacka Hadjara przed Grand Prix Holandii. Co ciekawe, właśnie na torze Zandvoort w 2023 roku Nowozelandczyk zadebiutował w Formule 1, wtedy również jako zastępca – w miejsce Daniela Ricciardo.

W trzech weekendach spędzonych w Red Bullu Lawson dwukrotnie zdobywał punkty. W Holandii zajął siódme miejsce, a w Madrycie był szósty. Nie osiągnął wyników na poziomie najlepszych występów Hadjara z początku sezonu, ale różnica względem pierwszego pobytu Lawsona w Red Bullu była wyraźna.

Według danych przytoczonych przez Formułę 1, jego średnie wyniki w kwalifikacjach i wyścigach były słabsze od rezultatów Hadjara. Lawson zdobywał średnio około dwóch punktów mniej, jednak porównanie obejmuje tylko trzy jego starty wobec 11 wyścigów Francuza.

Istotny był też kontekst. Lawson miał zaledwie kilka dni na przygotowanie się do jazdy innym samochodem i pracy z innym zespołem. Ponieważ termin powrotu Hadjara nie był przez pewien czas znany, Nowozelandczyk przed kolejnymi rundami musiał być przygotowany zarówno do startu w Red Bullu, jak i do powrotu do Racing Bulls.

Laurent Mekies: „Wykonał bardzo dobrą pracę”

Szef Red Bulla Laurent Mekies pozytywnie oceniał sposób, w jaki Lawson poradził sobie z nagłą zmianą zespołu. Po Grand Prix w Madrycie zwracał uwagę nie tylko na wyniki, ale również na podejście kierowcy do współpracy z ekipą.

Myślę, że wykonał bardzo dobrą pracę. Wszyscy wiemy, jak trudno jest przejść do innego zespołu i innego samochodu, a moim zdaniem zrobił to najlepiej, jak mogliśmy oczekiwać. Ponownie wykonał bardzo dobrą pracę. Obraz był zupełnie inny niż podczas pierwszych dwóch wyścigów 2025 roku, kiedy był w zespole, dlatego jesteśmy mu wdzięczni i jesteśmy zadowoleni. Nadal rozwija się jako kierowca. Jest bardzo spokojny w samochodzie i bardzo skoncentrowany. Udało mu się zachować prostotę zarówno w sposobie komunikowania się z zespołem, jak i w podejściu do własnych osiągów oraz osiągów samochodu. Koncentruje się więc na najważniejszych rzeczach. Próbuje dobrze wykonać podstawy i to w jego przypadku działa. Oczywiście, mając więcej czasu w samochodzie, można później przejść na kolejny poziom dopracowania szczegółów. Uważam jednak, że to podejście jest bardzo, bardzo mocne.

Ocena Mekiesa pokazuje, jak bardzo sytuacja Lawsona zmieniła się względem początku 2025 roku. Tym razem kierowca nie tylko uniknął powtórki z krótkiego i nieudanego pierwszego pobytu w Red Bullu, ale wykorzystał zastępstwo do poprawienia swojej pozycji wewnątrz całej grupy.

Powrót do Racing Bulls

Przed Grand Prix Azerbejdżanu Lawson znajduje się 12 punktów i jedną pozycję za Hadjarem, który zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji kierowców. Od Maxa Verstappena dzielą go trzy pozycje.

Dobre występy podczas zastępstwa nie oznaczają jednak, że Lawson jest obecnie kandydatem do stałego powrotu do Red Bulla. Taki scenariusz nie jest obecnie rozważany, choć ostatnie trzy rundy poprawiły notowania Nowozelandczyka w strukturach Red Bulla.

Najważniejsza walka może więc dotyczyć jego przyszłości w Racing Bulls. Szef zespołu Alan Permane nie potwierdził jeszcze składu na następny sezon, a jednym z kierowców czekających na swoją szansę jest junior Red Bulla – Nikola Tsolov, obecny lider mistrzostw Formuły 2.

Lawson wraca więc do zespołu, w którym odbudował swoją pozycję w Formule 1. Racing Bulls pokazało w tym sezonie, że potrafi zdobywać punkty na różnych typach torów, a dla 24-latka kolejne wyścigi będą okazją do kontynuowania serii, którą przerwało jedynie czasowe przeniesienie do Red Bulla.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl