Ekrany dotykowe i smartfony coraz częściej odciągają uwagę kierowców od drogi. Najnowsze badanie Allianz pokazuje, że rozproszenie uwagi może mieć dramatyczne konsekwencje. W jednym z eksperymentów odsetek kierowców, którzy uderzyli w poprzedzający samochód, wzrósł z 18 do aż 54%.
Co trzeci wypadek
Według badania przeprowadzonego przez centrum techniczne niemieckiego ubezpieczyciela Allianz z nieuwagą kierowców można powiązać co trzeci wypadek drogowy. Jednym z istotnych źródeł rozproszenia są telefony komórkowe oraz ekrany dotykowe montowane we współczesnych samochodach.
Problem nie ogranicza się do pisania wiadomości czy przeglądania internetu podczas jazdy. Nawet pozornie proste czynności, takie jak zmiana temperatury klimatyzacji lub regulacja głośności radia, mogą wymagać oderwania wzroku od jezdni. Z badania wynika, że wykonywanie takich operacji może zajmować nawet o trzy sekundy dłużej, gdy kierowca musi spojrzeć poza drogę.
Przy prędkości 90 km/h samochód pokonuje w ciągu trzech sekund aż 75 metrów. To dystans, na którym sytuacja drogowa może zmienić się diametralnie, szczególnie jeśli poprzedzający pojazd gwałtownie zahamuje lub na jezdnię wtargnie pieszy.
Ryzyko kolizji rośnie trzykrotnie
W ramach badania Allianz przeprowadzono cztery eksperymenty sprawdzające wpływ rozproszenia uwagi na zachowanie kierowców. Wyniki jednego z nich pokazały, że rozproszony kierowca może prowadzić gorzej niż osoba mająca 0,8 promila alkoholu we krwi. To szczególnie niepokojące, ponieważ korzystanie z pokładowych ekranów jest dziś powszechną czynnością.
W innym eksperymencie sprawdzono reakcje na autostradzie. Wśród kierowców wykonujących zadanie bez dodatkowego rozproszenia 18% uderzyło w poprzedzający pojazd. Gdy uczestników rozpraszano, odsetek ten wzrósł do 54%. Oznacza to trzykrotnie większą częstość takich zdarzeń w warunkach testowych.

fot. Audi
Jeszcze bardziej niepokojące okazały się wyniki próby symulującej nagłe pojawienie się dziecka przed samochodem. Niemal czterech na dziesięciu rozproszonych kierowców nie zdążyło zareagować na zagrożenie.
Warto przy tym zaznaczyć, że są to wyniki konkretnych eksperymentów. Nie oznaczają one, że korzystanie z ekranu w każdych warunkach trzykrotnie zwiększa prawdopodobieństwo wypadku. Pokazują jednak, jak poważne mogą być konsekwencje nawet chwilowego odwrócenia uwagi od prowadzenia samochodu.
Projektowanie wnętrz ma znaczenie
Allianz zwraca uwagę, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo nie spoczywa wyłącznie na kierowcach. Istotne znaczenie ma również sposób projektowania samochodowych systemów obsługi. W wielu nowych modelach tradycyjne przyciski zastąpiono ekranami, na których skupiono sterowanie licznymi funkcjami pojazdu.
Klaus-Peter Röhler z Allianz podkreśla, że producenci powinni traktować ergonomię jako jeden z podstawowych elementów bezpieczeństwa.
Rozproszenie uwagi to nie tylko kwestia zachowania kierowców. To również kwestia projektowania. Samochód nie jest smartfonem. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, funkcjonalność musi być ważniejsza od wyglądu.
Różnica między fizycznym przyciskiem a ekranem dotykowym jest szczególnie istotna podczas jazdy. Pokrętło regulacji głośności czy temperatury można często obsłużyć na wyczucie, bez konieczności spoglądania na deskę rozdzielczą. Ekran wymaga natomiast odnalezienia odpowiedniej funkcji i precyzyjnego dotknięcia określonego miejsca.
Apel do producentów
Na podstawie wyników badania Allianz wzywa producentów samochodów do ponownego przemyślenia sposobu projektowania wnętrz. Ubezpieczyciel postuluje również, aby korzystanie z telefonu i obsługa pokładowego ekranu dotykowego były traktowane w podobny sposób z punktu widzenia rozproszenia uwagi kierowcy.
Nie oznacza to, że wszystkie funkcje multimedialne powinny zniknąć z samochodów. Kluczowe jest jednak ograniczenie liczby czynności wymagających odrywania wzroku od jezdni, szczególnie podczas obsługi podstawowych elementów wyposażenia.
Wnioski niemieckiego badania wpisują się w trwającą od lat dyskusję o ergonomii nowoczesnych samochodów. Szwedzki magazyn „Vi Bilägare”, opisujący wyniki Allianz, wielokrotnie zwracał uwagę na niedoskonałości systemów dotykowych. W przeprowadzanych przez redakcję testach starsze samochody wyposażone w fizyczne przyciski często wypadały pod względem łatwości obsługi lepiej niż nowsze modele.
Wyniki eksperymentów pokazują, że nowoczesny wygląd kokpitu nie musi oznaczać większego bezpieczeństwa. Nawet najbardziej zaawansowany system multimedialny staje się problemem, jeśli jego obsługa wymaga od kierowcy zbyt długiego skupienia uwagi na ekranie zamiast na drodze.






