A2 e-tron już zjeżdża z taśmy w Ingolstadt. To bilet wstępu do elektrycznego Audi

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Audi rozpoczęło w Ingolstadt produkcję w pełni elektrycznego A2 e-tron, modelu opracowanego specjalnie z myślą o europejskim rynku. Przy okazji marka gruntownie uprościła sposób wytwarzania samochodu: czas od rozpoczęcia prac rozwojowych do gotowości produkcyjnej skrócono o 21 miesięcy, ograniczono liczbę części i zwiększono automatyzację.

Audi A2 e-tron powstaje w Ingolstadt

Pierwsze seryjne egzemplarze Audi A2 e-tron zjechały z linii produkcyjnej we wrześniu 2026 roku. Nowy elektryk jest wytwarzany w głównym zakładzie marki w Ingolstadt, a jego nadwozia powstają na tej samej linii co nadwozia Audi A3.

Audi zdecydowało się przy tym w dużej mierze wykorzystać istniejącą infrastrukturę. Ponad 1200 elementów wyposażenia produkcyjnego, w tym zgrzewarki robotyczne i około 250 robotów używanych wcześniej przy innych modelach, zostało ponownie wykorzystanych lub dostosowanych do kolejnych etapów produkcji.

Rozwój skrócony o 21 miesięcy

Jedną z najważniejszych zmian nie jest jednak sam samochód, lecz tempo jego przygotowania. Audi podaje, że od rozpoczęcia prac rozwojowych do osiągnięcia gotowości produkcyjnej minęło o 21 miesięcy mniej niż przy wcześniejszych projektach pojazdów.

Producent przypisuje ten rezultat m.in. wykorzystaniu doświadczeń z wcześniejszych wdrożeń oraz uproszczeniu procesów projektowych i produkcyjnych. Mniej czasu wymagała koordynacja poszczególnych etapów, a samochód wcześniej osiągnął odpowiedni poziom dojrzałości na etapie produkcji przedseryjnej.

Mniej części

Audi ograniczyło również liczbę numerów części istotnych z punktu widzenia produkcji A2 e-tron. Pozwoliło to zmniejszyć liczbę tzw. supermarketów logistycznych, czyli miejsc, w których komponenty są gromadzone przed dostarczeniem ich na linię.

W Ingolstadt po raz pierwszy zastosowano także rozwiązanie określane przez Audi jako zasada „sznura pereł”. Kolejność realizacji zamówień klientów ustalana jest sześć dni przed montażem i następnie pozostaje niezmienna podczas kolejnych etapów produkcji.

Dzięki temu dostawcy mogą przygotowywać części dokładnie w kolejności, w jakiej będą potrzebne na linii, i od razu umieszczać je we właściwych pojemnikach. Audi ogranicza w ten sposób zapotrzebowanie na dodatkowe magazyny oraz strefy, w których wcześniej należałoby układać komponenty we właściwej sekwencji.

Roboty montują koła i wybierają części

Produkcja A2 e-tron przyniosła również dalszą automatyzację fabryki w Ingolstadt. Po raz pierwszy w tym zakładzie Audi zastosowało w pełni zautomatyzowany montaż kół.

Roboty zastąpiły również półautomatyczne stanowiska dokręcania śrub podczas wstępnego montażu podwozia przedniej i tylnej osi. W dziale budowy nadwozi wykorzystywany jest z kolei system „bin picking”, który za pomocą kamer oraz przetwarzania obrazu rozpoznaje elementy znajdujące się w pojemnikach i automatycznie je pobiera.

Rozwiązanie pozwala robotom sięgać nawet po niewielkie elementy blaszane umieszczone bez określonego porządku. Według Audi ogranicza to również liczbę czynności niewygodnych i obciążających fizycznie dla pracowników.

logo Audi Audi A2 e-tron produkcja fabryka zaklad produkcyjny

fot. Audi

Chmura zastąpiła ponad 450 komputerów przemysłowych

Kolejnym elementem zmian jest Edge Cloud 4 Production, czyli przemysłowe rozwiązanie chmurowe służące do centralnego obsługiwania wybranych procesów fabrycznych. Z chmury sterowany jest m.in. system testowania i uruchamiania jednostek sterujących A2 e-tron oraz system przekazujący pracownikom informacje o konfiguracji montowanego pojazdu.

Według Audi wykorzystanie tej architektury pozwoliło wyeliminować z procesu montażowego ponad 450 komputerów przemysłowych. Firma traktuje to jako kolejny etap budowy fabryki, w której urządzenia i systemy są ze sobą cyfrowo połączone.

AI pomaga pracownikom fabryki

Audi wdrożyło również asystentów opartych na sztucznej inteligencji. Supply Chain Chatbot służy do wyszukiwania specjalistycznej wiedzy, informacji o procesach oraz dokumentacji, natomiast Maintenance Chat ma wspierać pracowników utrzymania ruchu podczas analizy usterek i poszukiwania sposobów ich usunięcia.

Technologia nie ogranicza się jednak do robotów i oprogramowania. Przed rozpoczęciem produkcji pracownicy przeszli wieloetapowy program przygotowujący ich do wytwarzania elektrycznego A2 e-tron.

Szkolenia prowadzone bezpośrednio przy linii produkcyjnej połączono z cyfrowymi formami nauki, w tym wirtualnymi szkoleniami dotyczącymi montażu. Program ma jednocześnie rozwijać kompetencje związane z elektromobilnością w zakładzie w Ingolstadt.

Audi A2 e-tron produkcja fabryka zaklad produkcyjny

fot. Audi

A2 e-tron ma być ważnym modelem dla europejskiej oferty Audi

Prezes Audi Gernot Döllner podkreśla, że A2 e-tron został opracowany z myślą o potrzebach rynku europejskiego. Jak zaznaczył:

Audi A2 e-tron jest kolejnym krokiem w procesie odnowy naszej marki. Pokazuje, że konsekwentnie wychodzimy od potrzeb poszczególnych rynków, ponieważ różne regiony wymagają różnych odpowiedzi. A2 e-tron został opracowany z myślą o Europie i jest produkowany w Ingolstadt. To najbardziej efektywny model Audi, jaki kiedykolwiek stworzyliśmy, dzięki któremu elektromobilność staje się rozwiązaniem odpowiednim do codziennego użytkowania. Jednocześnie model ten pokazuje, jak w praktyce realizujemy proces transformacji: szybciej opracowujemy nowe modele, efektywniej je produkujemy, a tym samym wzmacniamy przemysłowy potencjał i konkurencyjność produkcji w Niemczech.

Producent nie ogranicza więc znaczenia A2 e-tron wyłącznie do premiery kolejnego elektryka. Model ma być jednocześnie przykładem nowego podejścia Audi do konstruowania i produkowania samochodów: z mniejszą liczbą wariantów, szerszym wykorzystaniem istniejących urządzeń, większą automatyzacją oraz centralnym zarządzaniem cyfrowymi systemami fabryki.

Źródło:

Audi

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl