Denza Z9S oficjalnie trafiła do sprzedaży w Chinach i już samym zasięgiem zwraca na siebie uwagę. Producent deklaruje nawet 1100 km według normy CLTC, a ceny zaczynają się od 255 800 yuanów (ok. 146 932 zł). Co ważne, Denza jest już obecna także w polskiej sprzedaży.
1100 km zasięgu, ale według chińskiej normy CLTC
Największym wyróżnikiem nowego modelu jest zasięg. Denza podaje, że środkowa wersja Z9S z akumulatorem o pojemności 122,496 kWh może pokonać do 1100 km według cyklu CLTC. Producent określa ten wynik jako światowy rekord wśród seryjnie produkowanych samochodów całkowicie elektrycznych.

fot. Denza
Trzeba jednak pamiętać, że CLTC jest chińską procedurą pomiarową i jej wyników nie należy bezpośrednio porównywać z europejskim WLTP. Według danych przytaczanych przez CarNewsChina, 1100 km w CLTC odpowiada około 891 km według WLTP. Pozostałe warianty mają osiągać odpowiednio 920 i 780 km w cyklu CLTC.
Denza Z9S kosztuje od niespełna 147 tys. zł
Z9S występuje w Chinach w trzech odmianach. Podstawowy wariant Flash Charge Premium kosztuje 255 800 yuanów (ok. 146 932 zł), Flash Charge Flagship wyceniono na 275 800 yuanów (ok. 158 420 zł), a e3 Flash Charge Performance na 325 800 yuanów (ok. 187 140 zł). Ceny produkcyjnego samochodu są przy tym wyraźnie niższe od kwot podawanych podczas przedsprzedaży.
- Flash Charge Premium – 255 800 yuanów (ok. 146 932 zł), akumulator 102,326 kWh, 920 km CLTC.
- Flash Charge Flagship – 275 800 yuanów (ok. 158 420 zł), akumulator 122,496 kWh, 1100 km CLTC.
- e3 Flash Charge Performance – 325 800 yuanów (ok. 187 140 zł), akumulator 102,326 kWh, 780 km CLTC.
Dwie pierwsze odmiany mają pojedynczy silnik elektryczny przy tylnej osi o mocy 496 KM. Najmocniejsze Z9S korzysta natomiast z trzech silników i napędu na cztery koła. Łącznie układ rozwija 890 kW, czyli około 1210 KM, a sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 2,68 s.
Ładowanie od 10 do 70% w 5 minut
Wszystkie wersje wykorzystują akumulatory Blade Battery drugiej generacji oraz system szybkiego ładowania. Według danych Denzy uzupełnienie energii od 10 do 70% zajmuje 5 minut, natomiast przejście od 10 do 97% wymaga 9 minut.
Producent podał również wynik uzyskany w temperaturze -30 stopni Celsjusza. W takich warunkach naładowanie akumulatora od 20 do 97% ma zajmować 12 minut. To szczególnie istotna deklaracja w przypadku samochodu elektrycznego, ponieważ niska temperatura może wyraźnie ograniczać możliwości przyjmowania dużej mocy przez akumulator.
Ponad 5 metrów długości i skrętna tylna oś
Denza Z9S jest dużym fastbackiem. Nadwozie mierzy 5090 mm długości, 1980 mm szerokości i 1490 mm wysokości, natomiast rozstaw osi wynosi 3025 mm. Samochód ma bezramkowe drzwi, aktywny tylny spojler oraz koła o średnicy 19 lub 20 cali. Z przodu znalazł się dodatkowy bagażnik mieszczący 120 litrów.

fot. Denza
Standardowym wyposażeniem jest skrętna tylna oś oraz układ sterowania nadwoziem DiSus-A. Najmocniejszy wariant wykorzystuje platformę e3, pozwalającą m.in. na jazdę po skosie oraz obrót samochodu. Minimalny promień skrętu tej odmiany wynosi 4,75 m.
W konstrukcji nadwozia stal o wysokiej wytrzymałości i aluminium mają stanowić łącznie 91,1% zastosowanych materiałów. Deklarowana sztywność skrętna wynosi 45 036 Nm, a akumulator został zintegrowany ze strukturą samochodu w technologii CTB.
Trzy ekrany i rozbudowane systemy wspomagania
W kabinie znalazły się centralny ekran o przekątnej 17,3 cala, cyfrowy zestaw wskaźników 13,2 cala oraz wyświetlacz HUD o przekątnej odpowiadającej 50 calom. Pasażerowie z tyłu otrzymują dodatkowy 7-calowy panel w podłokietniku, z którego można obsługiwać m.in. klimatyzację, multimedia i ustawienia foteli.

fot. Denza
Z9S korzysta również z systemu wspomagania kierowcy God’s Eye 5.0. Obejmuje on funkcje jazdy wspomaganej w mieście i na drogach szybkiego ruchu oraz automatyczne parkowanie. Denza zastosowała także integrację ze smartfonami, w tym Apple CarPlay.
Denza jest już w Polsce. Z9S na razie pozostaje modelem chińskim
Nowe Z9S ma znaczenie także z polskiej perspektywy, ponieważ Denza nie jest już nad Wisłą całkowicie egzotyczną marką. W Polsce działają autoryzowane punkty sprzedaży, a w ofertach dealerów znajdują się nowe samochody, w tym elektryczna Denza Z9 GT.
Niewykluczone więc, że Z9S wkrótce zawita także nad Wisłę. W końcu Chińczycy muszą sprzedawać samochody za granicą, ponieważ ich rynek nie jest w stanie przyjąć ogromnej nadwyżki produkcyjnej.











