Po warszawskiej trasie S8 poruszał się mężczyzna na hulajnodze elektrycznej, wyprzedzając samochody. Nagranie trafiło do policji, a szczególne emocje wzbudziło wskazanie licznika – około 120 km/h. W dotychczasowych policyjnych komunikatach nie ma przypadku równie wysokiej prędkości odnotowanej podczas jazdy hulajnogą. Funkcjonariusze próbują ustalić kierującego i sprawdzają autentyczność materiału.
Około 120 km/h na liczniku
Nagrania z Warszawy pokazują użytkownika hulajnogi poruszającego się Aleją Prymasa Tysiąclecia i trasą S8. Materiały trafiły do policji za pośrednictwem skrzynki „Stop Agresji Drogowej”, służącej do zgłaszania zarejestrowanych naruszeń przepisów ruchu drogowego.
Największą uwagę zwraca prędkość. Na liczniku samochodu jadącego obok hulajnogi widoczna jest wartość około 120 km/h. Policja weryfikuje nagrania i ich autentyczność.
Czy to nieoficjalny rekord Polski?
Nie ma podstaw, by już teraz określać przejazd mianem oficjalnego rekordu Polski. Policja nie prowadzi publicznego rankingu rekordowych prędkości hulajnóg elektrycznych, a wskazanie licznika widoczne na nagraniu nie jest tym samym co pomiar wykonany przez funkcjonariuszy.
W policyjnych komunikatach można jednak znaleźć przykłady bardzo szybkiej jazdy na hulajnogach. We wrześniu 2025 r. w Koszalinie policjanci zatrzymali 15-latka jadącego hulajnogą z pasażerką. Podczas kontroli ustalili, że urządzenie miało maksymalną prędkość 90 km/h. Nie był to jednak pomiar prędkości, z jaką nastolatek poruszał się w chwili zatrzymania.
Są też przypadki, w których policjanci zmierzyli rzeczywistą prędkość hulajnogi podczas jazdy. We wrześniu 2024 r. w Komprachcicach funkcjonariusze opolskiej drogówki zatrzymali 21-latka, który poruszał się z prędkością 61 km/h. Dopuszczalny limit dla hulajnogi elektrycznej wynosi 20 km/h. Mężczyzna dostał 1000 zł mandatu.
Policyjne materiały pokazują również inne przypadki przekraczania limitu. Wśród nich jest także przypadek kierującego, którego prędkość sięgnęła 63 km/h. Na tym tle około 120 km/h z warszawskiego nagrania jest wartością zdecydowanie wyższą od wcześniej opisywanych przez policję pomiarów rzeczywistej prędkości jazdy.
Przepisy mówią jasno: 20 km/h
Niezależnie od rzeczywistej prędkości nagranie pokazuje sytuację daleko wykraczającą poza zasady ruchu hulajnóg elektrycznych. Dopuszczalna prędkość takiego pojazdu wynosi 20 km/h. Gdyby wskazanie około 120 km/h odpowiadało rzeczywistej prędkości, byłaby ona sześciokrotnie wyższa od ustawowego limitu.
Sama techniczna możliwość rozwinięcia znacznie większej prędkości nie zmienia zasad obowiązujących użytkownika na drodze. Ograniczenie dotyczy sposobu poruszania się hulajnogą, niezależnie od osiągów jej napędu.
Na S8 hulajnoga nie powinna się znaleźć
Prędkość to zresztą tylko część problemu. Kierujący hulajnogą elektryczną powinien korzystać przede wszystkim z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów. Na jezdnię może wjechać w określonych sytuacjach, gdy dopuszczalna prędkość ruchu pojazdów nie przekracza 30 km/h.
Trasa S8 nie spełnia tego warunku. Oznacza to, że nawet gdyby użytkownik hulajnogi poruszał się z dozwoloną dla niej prędkością 20 km/h, nie powinien znaleźć się na tej drodze.
Policja szuka kierującego
Warszawska policja prowadzi czynności związane z nagraniami. Funkcjonariusze ustalają okoliczności zdarzenia, próbują zidentyfikować osobę kierującą hulajnogą oraz sprawdzają autentyczność materiałów.
Dopiero wyniki tych działań mogą pozwolić na dokładniejszą ocenę przejazdu i ewentualnych naruszeń. Na razie nie ma więc podstaw ani do uznania około 120 km/h za oficjalnie zmierzoną prędkość, ani do ogłaszania rekordu.
Wypadków z hulajnogami przybywa
Sprawa pojawia się w momencie, gdy policyjne statystyki pokazują wzrost liczby wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Od stycznia do lipca 2026 r. odnotowano 828 takich wypadków, w których zginęło 11 osób, a 745 zostało rannych.
W analogicznym okresie 2025 r. doszło do 702 wypadków, zginęło 5 osób, a 638 zostało rannych. Liczba wypadków wzrosła zatem o 126, czyli około 18%.
Statystyk tych nie należy jednak utożsamiać wyłącznie z nadmierną prędkością. Obejmują wszystkie wypadki z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych, niezależnie od ich przyczyny.






