Hyundai mocno stawia na lokalizację produkcji w Stanach Zjednoczonych. Koncern zamierza zainwestować tam 26 mld dolarów (ok. 99,97 mld zł), a kolejne modele i podzespoły będą powstawać na miejscu. Prezes José Muñoz stwierdził nawet, że skala inwestycji sprawia, iż Hyundai staje się „bardziej amerykański niż wielu amerykańskich producentów”.
Pół miliarda dolarów dla Alabamy
Najnowszym elementem tej strategii jest inwestycja o wartości około 500 mln dolarów (ok. 1,92 mld zł) w zakłady Hyundaia w Alabamie. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na produkcję nowych silników, komponentów hybrydowych i układów napędowych przeznaczonych dla samochodów wytwarzanych w Ameryce Północnej.
Jedną z najważniejszych zmian będzie przeniesienie produkcji hybrydowego Tucsona z Korei Południowej do Montgomery. Obecnie sprzedawana w USA wersja Tucson Hybrid jest importowana, natomiast po zmianie samochód będzie powstawał w amerykańskiej fabryce. José Muñoz zapowiedział również przeniesienie tam produkcji kolejnego modelu – Santa Fe.
Hyundai chce produkować lokalnie
To część znacznie większego planu. Hyundai Motor Group zapowiedział wcześniej 26 mld dolarów inwestycji w Stanach Zjednoczonych w latach 2025-2028. Środki mają trafić nie tylko do przemysłu samochodowego, ale również do produkcji stali i robotyki. Według koncernu program ma przynieść 25 tys. bezpośrednich miejsc pracy do 2028 roku.
Hyundai zakłada jednocześnie, że do 2030 roku niemal 80% samochodów marki sprzedawanych w USA będzie montowanych na miejscu. Do około 80% ma również wzrosnąć udział komponentów pochodzących z amerykańskiego łańcucha dostaw. W latach 2026-2030 producent planuje ponadto wprowadzić w Ameryce Północnej 36 nowych lub znacząco zmodernizowanych samochodów.
Hybrydy coraz ważniejsze
Rozbudowa zakładów nieprzypadkowo obejmuje właśnie napędy hybrydowe. Hyundai planuje oferować w Ameryce Północnej ponad 10 modeli hybrydowych do 2030 roku, a ich udział w sprzedaży marki w regionie ma sięgnąć 50%. Produkcja ma być prowadzona zarówno w Hyundai Motor Manufacturing Alabama, jak i w Hyundai Motor Group Metaplant America.
Tucson ma przy tym szczególne znaczenie dla amerykańskiego biznesu Hyundaia. Model należy do głównych motorów sprzedaży marki w USA, a lokalna produkcja wersji hybrydowej ograniczy zależność od samochodów sprowadzanych z Korei Południowej.
„Bardziej amerykański” Hyundai
Skala planów sprawiła, że José Muñoz podczas Automotive News Congress w Detroit pozwolił sobie na mocne porównanie. Prezes Hyundaia powiedział:
Staliśmy się znacznie lepsi pod względem jakości. Myślę, że jesteśmy teraz gotowi na kolejne wyzwanie. W ramach naszej strategii zobowiązaliśmy się inwestować w Ameryce. Stany Zjednoczone zawsze były dla nas najważniejszym rynkiem.
Muñoz stwierdził również, że przy takiej skali inwestycji Hyundai jest „bardziej amerykański niż wielu amerykańskich producentów”. To oczywiście deklaracja szefa firmy, ale stoją za nią konkretne liczby: nowe fabryki, zwiększanie lokalnego udziału części i przenoszenie produkcji kolejnych modeli do USA.
Koncern ma już w Stanach Zjednoczonych rozbudowane zaplecze produkcyjne, badawczo-rozwojowe i handlowe, a samochody takie jak Tucson, Santa Fe, Santa Cruz, IONIQ 5 czy IONIQ 9 są tam montowane z części pochodzących zarówno z USA, jak i z zagranicy. Hyundai deklaruje, że od wejścia na amerykański rynek w 1986 roku zainwestował w kraju już 20,5 mld dolarów, jeszcze przed realizacją obecnego programu wartego 26 mld dolarów.






