Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1, odbierając rekord Sebastianowi Vettelowi. Niemiec nie tylko pogratulował 20-letniemu kierowcy Mercedesa, ale również przekazał mu osobiste rady na przyszłość. Włoch przyznał, że spośród licznych gratulacji właśnie wiadomość od czterokrotnego mistrza świata zrobiła na nim szczególne wrażenie.
Rekord w drugim sezonie
Antonelli zapewnił sobie mistrzostwo świata Formuły 1 podczas ubiegłotygodniowego Grand Prix Meksyku. Do przypieczętowania tytułu wystarczyło mu trzecie miejsce w wyścigu. Włoch dokonał tego już w swoim drugim sezonie startów w królowej motorsportu, mając zaledwie 20 lat.
Tym samym kierowca Mercedesa pobił rekord Sebastiana Vettela, który w 2010 roku zdobył pierwszy tytuł mistrzowski w wieku 23 lat. Niemiec ostatecznie zakończył karierę z czterema mistrzostwami świata, a jego osiągnięcie przez lata pozostawało punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń zawodników.
Podczas czwartkowego spotkania z mediami przed Grand Prix São Paulo Antonelli przyznał jednak, że wciąż nie do końca dociera do niego skala sukcesu. Ostatnie dni wypełniły mu gratulacje, nagrania od kibiców i spotkania, które trudno będzie zapomnieć.
Wyjątkowe słowa Vettela
Antonelli otrzymał wiadomości od wielu obecnych i byłych kierowców. Zapytany o najbardziej poruszający gest wskazał nagranie przygotowane przez Vettela. Nie zdradził dokładnej treści wiadomości, ale podkreślił jej osobisty charakter:
Wiadomość od Seba była naprawdę wyjątkowa. Była bardzo głęboka, miała ogromne znaczenie i zawierała wiele rad na przyszłość. To było coś bardzo miłego.
Włoch wymienił również Maxa Verstappena, Lewisa Hamiltona, Charlesa Leclerca i Lando Norrisa. Wszyscy znaleźli czas, aby pogratulować mu pierwszego mistrzostwa. Dla Antonellego szczególnie ważne okazało się uznanie ze strony rywali, z którymi jeszcze niedawno walczył o punkty.
Nowy mistrz świata nie ukrywał wdzięczności za reakcję środowiska Formuły 1. Przyznał, że otrzymał tak wiele życzliwych wiadomości, iż trudno byłoby wskazać jeden gest, który przewyższał wszystkie pozostałe.
Spotkanie z rodziną Senny
Świętowanie mistrzostwa nie ograniczyło się do gratulacji od kierowców. Antonelli miał również okazję spędzić czas z rodziną Ayrtona Senny, trzykrotnego mistrza świata Formuły 1. Dla młodego Włocha było to jedno z najważniejszych osobistych doświadczeń ostatnich dni.
20-latek otrzymał także liczne nagrania ze swojego rodzinnego miasta, gdzie mieszkańcy świętowali jego sukces. Przyznał, że ostatnie dwa dni były niezwykle intensywne, ale znalazł również czas na regenerację przed kolejnym weekendem wyścigowym.
Mercedes walczy dalej
Choć Antonelli ma już zapewniony indywidualny tytuł, sezon 2026 jeszcze się nie zakończył. Mercedes może podczas Grand Prix São Paulo przypieczętować mistrzostwo świata konstruktorów. To oznacza, że niemiecki zespół nadal ma o co walczyć, mimo rozstrzygnięcia rywalizacji kierowców.
Sam Antonelli nie zamierza traktować pozostałych rund wyłącznie jako okazji do świętowania. Interlagos należy do jego ulubionych torów, a pierwszy występ po zdobyciu mistrzostwa chciałby zakończyć zwycięstwem.
Kierowca Mercedesa jasno określił swój cel przed weekendem w Brazylii:
Przyjechałem tutaj, żeby wygrać. Uwielbiam ten tor, a kibice są tutaj niesamowici. Naprawdę nie mogę się doczekać. Chcę zaliczyć świetny weekend, ale również cieszyć się pozostałą częścią sezonu.
Antonelli wchodzi więc w końcową fazę mistrzostw w zupełnie nowej roli. Nie musi już zdobywać punktów, aby zapewnić sobie tytuł, ale wciąż może pomóc Mercedesowi w walce o mistrzostwo konstruktorów. Zwycięstwo w São Paulo byłoby zarazem pierwszym triumfem Włocha po zdobyciu mistrzowskiej korony.






