⏱️ 3 min.

Polestar 3 bije rekord zasięgu elektrycznego SUV-a – 935 km na jednym ładowaniu

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

13-08-2025 10:08

Polestar 3, w wersji Long Range, przejechał 935 km po brytyjskich drogach na jednym ładowaniu, bijąc rekord świata wśród elektrycznych SUV-ów. Szwedzki model pobił tym samym ubiegłoroczny wynik Forda Mustanga Mach-E, a co istotne – zrobił to w pełni seryjnej konfiguracji i w realnych warunkach ruchu drogowego.

Haczyk? Tu właściwie nie ma haczyka. Polestar 3 w wersji Long Range ma akumulator o pojemności 107 kWh i pojedynczy silnik o mocy 295 KM, napędzający tylną oś. Producent deklaruje oficjalny zasięg 705 km (WLTP), ale test w terenie przyniósł wynik lepszy aż o 230 km. Efektywność przejazdu wyniosła 19,5 kWh/100 mil (ok. 12,1 kWh/100 km), czyli 5,13 mili z 1 kWh – wynik, którego mogłyby mu pozazdrościć niektóre lekkie auta miejskie.

Jak przebiegał rekordowy przejazd?

Trasa prowadziła przez wschodnią Anglię, obejmując wąskie drogi lokalne, dwupasmówki i drogi krajowe. Zespół kierowców – w tym Sam Clarke, doświadczony uczestnik rekordowych przejazdów EV – musiał spełnić wymogi tzw. „rekordu podróży”: jazda po drogach publicznych, przestrzeganie limitów prędkości, brak powtórzeń odcinków trasy i możliwie płaski profil drogi.

W końcowej fazie pojawił się niespodziewany problem – okolice Melton Mowbray okazały się częściowo zamknięte z powodu wyścigu kolarskiego. Clarke wspominał, że każda próba zmiany kierunku kończyła się kolejną blokadą drogi. Na szczęście szybka decyzja nawigatora uratowała rekordowy przejazd.

To rekord podróży, a więc najbliższy realnym warunkom – na prawdziwych drogach i przy normalnych prędkościach. Nie twierdzimy, że każdy kierowca osiągnie takie wartości, ale wyraźnie przekroczyliśmy wyniki WLTP. Wystarczy delikatniej obchodzić się z pedałem gazu, by znacząco wydłużyć zasięg – tłumaczył Clarke.

Dlaczego to ważne?

Choć Guinness World Records wciąż uznaje Lucid Air za lidera zasięgu wśród niezmodyfikowanych EV, próba Polestara jest bliższa codziennym doświadczeniom kierowców niż laboratoryjne rekordy. To także mocny argument w dyskusji o tzw. lęku przed zasięgiem – Clarke twierdzi, że ten problem w branży „zdecydowanie umiera”, choć infrastruktura ładowania musi nadążyć za rozwojem samochodów.

Porównania i kontekst rynkowy

Dla porządku – ubiegłoroczny rekord Forda Mustanga Mach-E wynosił 917 km. W lipcu 2025 r. Chevrolet Silverado EV przejechał nawet 1706 km, ale w aucie wprowadzono modyfikacje, a bateria miała gigantyczne 205 kWh. W porównaniu z tym Polestar 3 osiągnął lepszą efektywność energetyczną i zrobił to bez modyfikacji.

Warto też zauważyć, że wynik 935 km w Europie ma szczególne znaczenie – gęstsza sieć dróg, bardziej zróżnicowany ruch i chłodniejszy klimat są większym wyzwaniem dla zasięgu niż długie, puste odcinki w USA czy Australii.

Co to oznacza dla kierowców w Polsce?

W teorii – jeśli ktoś potrafi jeździć płynnie i planować trasę, Polestar 3 może pokonać trasę z Warszawy do Budapesztu bez ładowania. W praktyce – trzeba liczyć się z tym, że w realnym codziennym użytkowaniu zasięg będzie bliższy wartości WLTP. Jednak ten rekord pokazuje, że nowoczesne EV potrafią jeździć dalej, niż większość kierowców potrzebuje w ciągu dnia.

Takie osiągnięcia – nawet jeśli powstają w wyjątkowych warunkach – mają spory wpływ na postrzeganie elektromobilności. W połączeniu z rozwijającą się siecią ładowarek w Polsce i Europie, mogą w przyszłości definitywnie zakończyć tzw. epokę „range anxiety”.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl