W historii polskich dróg odnotowywano kierowców z 6 czy 7 promilami alkoholu we krwi, ale jeden z najlepiej udokumentowanych przypadków jest znacznie bardziej ekstremalny. W 1995 roku u Tadeusza S., który prowadził samochód i spowodował wypadek pod Wrocławiem, badanie wykazało aż 14,8 promila. Oto polscy kierowcy-rekordziści w niechlubnym zestawieniu.
14,8 promila alkoholu we krwi
Do zdarzenia doszło w 1995 roku pod Wrocławiem. Tadeusz S. prowadził samochód i spowodował wypadek, po którym stwierdzono u niego 14,8 promila alkoholu we krwi. Według zachowanych publikacji wynik był wielokrotnie sprawdzany i za każdym razem uzyskiwano tę samą wartość.
Mężczyzna zmarł później wskutek obrażeń odniesionych w wypadku. Przypadek przez lata pojawiał się w archiwalnych publikacjach dotyczących skrajnej nietrzeźwości, ale 14,8 promila nie jest oficjalnym rekordem Polski prowadzonym przez Komendę Główną Policji.
KGP nie publikuje bowiem zestawienia najwyższych stężeń alkoholu stwierdzonych u kierujących.
7 promili i sen obok auta
Znacznie nowszy przypadek pochodzi z 2023 roku z Rakszawy. 63-letni kierowca Opla wjechał do rowu, a następnie wysiadł z samochodu i zasnął obok niego. W szpitalu przeprowadzono badanie krwi, które wykazało 7 promili alkoholu.
Na tym lista problemów kierowcy się nie kończyła. Policjanci ustalili, że mężczyzna nie miał prawa jazdy i był objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów.
Blisko 7 promili u 23-letniego kierowcy
W 2008 roku w Kazimierzy Wielkiej 23-letni kierowca Skody Fabii wjechał w ogrodzenie posesji. Samochód stanął w ogniu, a kierowca wraz z dwoma pasażerami trafił do szpitala. Policja informowała, że prowadzący miał blisko 7 promili alkoholu w organizmie.
Kierowca nie był w stanie ponownie poddać się badaniu alkomatem, dlatego trzykrotnie pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających. Policja podała, że miał „blisko 7 promili alkoholu w organizmie”, ale nie opublikowała dokładnego wyniku badania krwi.
6,74 promila i jazda po całej szerokości drogi
W 2007 roku w Szczecinie 60-letni kierowca Citroëna jechał całą szerokością jezdni, wjeżdżając nawet na chodnik. Po zatrzymaniu trafił na oddział toksykologii, gdzie pobrano mu krew. Badanie wykazało 6,74 promila alkoholu.

fot. Policja w Ostródzie
Stan mężczyzny był poważny. Z powodu niewydolności oddechowej i krążeniowej został przeniesiony na oddział intensywnej terapii. Policja nie informowała w swoim komunikacie o jego późniejszych losach.
Ponad 6 promili?
W 2022 roku w Renicach 44-letni kierowca Volvo próbował wyjechać z parkingu przy stacji paliw. Świadek zabrał mu kluczyki i wezwał policję. Urządzenie pomiarowe przekroczyło swój zakres, a policja podała wynik jako „ponad 6 promili”.
Tego przypadku nie można jednak bezpośrednio porównywać z wynikami badań krwi. Alkomat mierzy stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu, podawane w mg/l. Policja w swoim komunikacie określiła wynik jako „ponad 6 promili”, ale nie przedstawiła dokładnej wartości mg/l.
2,81 mg/l u 73-letniej kierującej Toyotą
W 2025 roku w Gubinie policjanci zatrzymali 73-letnią kierującą Toyotą Yaris, poruszającą się przeciwnym pasem. Badanie wykazało 2,81 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja podała, że odpowiadało to ponad 5,9 promila alkoholu w organizmie.
W tym przypadku najbardziej miarodajne pozostaje pierwotne wskazanie urządzenia, czyli 2,81 mg/l. Wartość przekraczająca 5,9 promila należy traktować jako przeliczenie podane przez policję, a nie wynik bezpośredniego badania stężenia alkoholu we krwi.
22,3 promila brzmi jak rekord?
Jeszcze bardziej ekstremalna liczba pojawiła się po wypadku w Dobrołęce w 2012 roku. U kierowcy Forda, który zginął w zdarzeniu, badanie miało wskazać 22,3 promila alkoholu. Nie ma jednak podstaw, aby uznawać ten wynik za potwierdzony rekord.
Rzecznik ostrołęckiej policji informował, że krew pobrano z rany, a nie standardowo z żyły. Wskazywano tym samym na możliwość zanieczyszczenia próbki i niewiarygodnego zawyżenia wyniku.

fot. KMP w Toruniu
Podobną ostrożność należy zachować wobec pojawiających się w różnych zestawieniach wartości 13,74 i 12,3 promila, ponieważ dostępne wiarygodne informacje nie pozwalają jednoznacznie zakwalifikować tych przypadków jako rekordów kierowców.
Prawie 18 mln kontroli trzeźwości
Ekstremalne przypadki przyciągają uwagę, ale znacznie więcej o skali problemu mówią dane obejmujące cały kraj. Według pełnego raportu KGP w 2025 roku policja przeprowadziła 17 913 462 badania kierujących na zawartość alkoholu. Ujawniono 92 532 kierujących pojazdami pod działaniem alkoholu, zakwalifikowanych według kategorii przepisów uwzględnionych w raporcie.
W tej grupie znalazły się 42 472 przypadki z art. 178a § 1 Kodeksu karnego, odnoszącego się do prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. To pokazuje, że przypadki z kilkoma czy kilkunastoma promilami są tylko najbardziej skrajną częścią znacznie większego problemu.
137 ofiar śmiertelnych
W 2025 roku kierujący będący pod działaniem alkoholu spowodowali 1174 wypadki. Zginęło w nich 137 osób, a 1450 zostało rannych. Zdarzenia te stanowiły 6,1% wszystkich wypadków spowodowanych przez kierujących.
Po uwzględnieniu wszystkich uczestników ruchu będących pod działaniem alkoholu statystyka wzrasta do 1358 wypadków. Zginęło w nich 170 osób, a 1609 odniosło obrażenia.






