W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku policjanci tymczasowo zajęli 2046 pojazdów w związku z przepisami dotyczącymi przepadku samochodu za jazdę po alkoholu. To średnio ponad 500 aut miesięcznie, ale nie oznacza, że wszystkie trafią do Skarbu Państwa. O przepadku pojazdu ostatecznie decyduje sąd.
2046 zajętych samochodów w cztery miesiące
Od początku stycznia do końca kwietnia 2026 roku policja tymczasowo zajęła dokładnie 2046 pojazdów mechanicznych. Średnia wyniosła zatem 511,5 samochodu miesięcznie.
Znacznie mniejsze są liczby dotyczące kolejnych etapów postępowania. W tym samym okresie policja skierowała do sądów 111 wniosków o orzeczenie przepadku pojazdu, natomiast sądy wydały 9 orzeczeń o przepadku.
Zajęcie samochodu nie oznacza jeszcze jego utraty
Kluczowe jest rozróżnienie tymczasowego zajęcia pojazdu od jego przepadku. Policjant może zabezpieczyć samochód, jeśli występują ustawowe przesłanki pozwalające na późniejsze orzeczenie jego przepadku. Samo zajęcie jest więc elementem postępowania, a nie jego ostatecznym rozstrzygnięciem.
Dopiero sąd decyduje, czy samochód rzeczywiście ma przepaść. Dlatego informacji o ponad 2000 pojazdów zajętych w ciągu czterech miesięcy nie należy przedstawiać jako danych o ponad 2000 skonfiskowanych samochodów. W analizowanym okresie liczba wydanych orzeczeń o przepadku wynosiła 9.
Przy 1,5 promila kierowca może stracić samochód
Przepisy przewidują przede wszystkim obligatoryjny przepadek pojazdu w przypadku prowadzenia w stanie nietrzeźwości, gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi co najmniej 1,5 promila. Odpowiada temu stężenie co najmniej 0,75 mg/dm³ alkoholu w wydychanym powietrzu.

fot. KPP Radzyn Podlaski
Inne zasady dotyczą sytuacji, w której nietrzeźwy kierowca powoduje wypadek. Przy zawartości alkoholu wynoszącej co najmniej 1 promil przepisy przewidują obligatoryjny przepadek pojazdu, z wyjątkami określonymi w ustawie. Jeśli poziom nietrzeźwości jest niższy, ale wynosi co najmniej 0,5 promila, w określonych przypadkach sąd może orzec przepadek.
Nie każdy kierowca zatrzymany po spożyciu alkoholu automatycznie straci więc samochód. Znaczenie mają zarówno okoliczności czynu i poziom nietrzeźwości, jak i późniejsze rozstrzygnięcie sądu.
Samochód nie należy do kierowcy? Konsekwencje mogą pozostać
Sytuacja komplikuje się również wtedy, gdy sprawca nie jest wyłącznym właścicielem samochodu. Dotyczy to między innymi pojazdów będących współwłasnością oraz określonych przypadków korzystania z auta należącego do pracodawcy.
Jeżeli odebranie konkretnego pojazdu nie jest możliwe na zasadach dotyczących wyłącznej własności sprawcy, przepisy mogą pozwalać na orzeczenie przepadku równowartości pojazdu. Brak możliwości przejęcia samego samochodu nie musi zatem oznaczać uniknięcia konsekwencji finansowych.
Przepisy obowiązują od marca 2024 roku
Regulacje umożliwiające stosowanie przepadku samochodu w takich przypadkach weszły w życie 14 marca 2024 roku w wyniku nowelizacji Kodeksu karnego. Policja może od tego czasu zabezpieczać pojazdy, jeśli występują ustawowe przesłanki do późniejszego orzeczenia ich przepadku.
Dane z pierwszych czterech miesięcy 2026 roku dobrze pokazują różnicę między poszczególnymi etapami procedury. Policja może tymczasowo zająć setki samochodów miesięcznie, ale dopiero prawomocne orzeczenie sądu oznacza przepadek pojazdu i przejście go na własność Skarbu Państwa.






