Nowe dane dotyczące rzeczywistego zużycia paliwa pokazują, że różnica między wynikami homologacji a codzienną eksploatacją nadal jest wyraźna. Największy problem dotyczy hybryd plug-in, ale rozbieżności widać również w samochodach benzynowych i Dieslach. Analiza obejmuje auta rejestrowane w Europie od 2021 roku.
Auta benzynowe i wysokoprężne zużywają więcej niż w homologacji
Oficjalne średnie zużycie samochodów benzynowych z 2024 roku wynosi 6,5 l/100 km — dokładnie tyle samo co w przypadku aut z 2021 roku.
W rzeczywistej eksploatacji średnia wzrasta jednak z 7,6 do 7,8 l/100 km, a różnica względem danych homologacyjnych zwiększa się z 16 do 20 proc.
Diesle również odbiegają od danych katalogowych. W ich przypadku oficjalne średnie zużycie utrzymuje się na poziomie około 5,7 l/100 km, podczas gdy w rzeczywistej eksploatacji wynosi około 6,8 l/100 km.
PHEV mają największą rozbieżność
Największa różnica dotyczy hybryd plug-in. Samochody zarejestrowane w 2024 roku mają według homologacji zużywać średnio zaledwie 1,3 l/100 km, podczas gdy rzeczywiste zużycie przekracza 6 l/100 km. Oznacza to ponad czterokrotnie wyższy wynik.

fot. BMW
Tak duża różnica wynika m.in. ze sposobu użytkowania PHEV-ów oraz metodologii homologacji, która zakłada znaczący udział jazdy na energii zgromadzonej w akumulatorze. UE zmieniła już zasady homologacji nowszych hybryd plug-in, aby wyniki lepiej odpowiadały rzeczywistej eksploatacji.
Dane pochodzą bezpośrednio z samochodów
Analiza opiera się na danych z systemów OBFCM, które rejestrują m.in. zużycie paliwa i przebieg samochodu.Mogą być one odczytywane podczas obsługi serwisowej, napraw lub badań technicznych i trafiają do europejskiego systemu monitorowania.
W analizie danych za 2024 rok uwzględniono około 1,5 mln samochodów, a cały zestaw z lat 2021–2024 obejmuje około 9 mln aut. W przypadku PHEV-ów analizowano samochody wyłącznie z silnikami benzynowymi.
Większe samochody ograniczają efekt poprawy efektywności
Postęp technologiczny nie musi oznaczać spadku rzeczywistego zużycia paliwa całej floty. Jednym z powodów jest rosnąca popularność większych i cięższych samochodów, przede wszystkim SUV-ów.
Dlatego przy ocenie kosztów eksploatacji warto patrzeć nie tylko na katalogowe wartości WLTP, ale również na dane z rzeczywistego użytkowania.






