Przez kilkadziesiąt minut policjanci ścigali kierowcę dostawczego Mercedesa na ulicach Gdyni i Sopotu. 32-letni obywatel Korei Południowej nie zatrzymał się do kontroli, a podczas ucieczki doprowadził do kolizji z dwoma radiowozami. W akcję zaangażowano pięć policyjnych samochodów.
Pościg rozpoczął się przy ulicy Demptowskiej w Gdyni
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 listopada 2026 r. Policjanci z Gdyni próbowali przeprowadzić kontrolę dostawczego samochodu zaparkowanego przy ulicy Demptowskiej. Kiedy kierowca zauważył funkcjonariuszy, uruchomił pojazd i zaczął uciekać.
Mundurowi natychmiast ruszyli za nim. Do pościgu dołączyły kolejne cztery radiowozy, a działania objęły również ulice Sopotu. Według informacji przekazanych przez gdyńską policję akcja trwała kilkadziesiąt minut.
Za kierownicą dostawczego Mercedesa siedział 32-letni obywatel Korei Południowej. Podczas ucieczki mężczyzna łamał przepisy ruchu drogowego. Doprowadził także do kolizji z dwoma policyjnymi samochodami.
Pięć radiowozów uczestniczyło w pościgu
Finał policyjnej akcji nastąpił w Sopocie, w rejonie skrzyżowania alei Niepodległości i ulicy Malczewskiego. Zatrzymanie kierowcy było możliwe dzięki współpracy funkcjonariuszy z Gdyni i Sopotu.
Łącznie w pościgu uczestniczyło pięć radiowozów. Dwa z nich brały udział w kolizjach spowodowanych przez uciekającego kierowcę.
Kierowca był trzeźwy. Policja zabezpieczyła jego krew
Jak poinformowała gdyńska policja, badanie wykazało, że zatrzymany 32-latek był trzeźwy. Funkcjonariusze zabezpieczyli jednak jego krew do dalszych badań.
Na tym etapie nie podano wyników tych badań ani szczegółów dotyczących dalszych czynności prowadzonych wobec mężczyzny. Policja nie przekazała również informacji o postawionych mu zarzutach.
Informacje o pościgu i zatrzymaniu przekazało Radio Gdańsk, powołując się na starszą posterunkową Aleksandrę Olszewską z gdyńskiej policji.






