W piątek 23 października rano na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie doszło do pożaru samochodu osobowego. Nad jedną z głównych arterii stolicy pojawiły się kłęby dymu, a płonący pojazd spowodował poważne utrudnienia w kierunku Mokotowa. Na miejsce skierowano straż pożarną i policję.
Pożar na środkowym pasie
Zdarzenie miało miejsce w rejonie przystanku autobusowego Rozbrat, na jezdni prowadzącej w stronę Mokotowa. Samochód osobowy stanął w płomieniach na środkowym pasie ruchu. Ogień był na tyle intensywny, że nad Trasą Łazienkowską unosił się gęsty dym.
Na miejsce przyjechali strażacy, którzy przystąpili do gaszenia pojazdu. Jak informowało Radio Kolor o godzinie 9:06, trwało już dogaszanie samochodu. Na miejscu pracowali również policjanci zabezpieczający teren zdarzenia.
Korki w stronę Mokotowa
Pożar spowodował zablokowanie środkowego pasa Trasy Łazienkowskiej na wysokości przystanku Rozbrat. Ograniczenie przepustowości jezdni doprowadziło do powstania dużych korków w kierunku Mokotowa.
Według porannych informacji Radia Kolor utrudnienia mogły potrwać jeszcze kilkadziesiąt minut. Ich długość zależała między innymi od zakończenia akcji gaśniczej oraz usunięcia uszkodzonego samochodu z jezdni.
Co wiadomo o poszkodowanych?
W pierwszych doniesieniach nie pojawiły się informacje o osobach poszkodowanych. Nie oznacza to jednak oficjalnego potwierdzenia, że nikt nie ucierpiał. Nie podano również, ile osób podróżowało samochodem w chwili pojawienia się ognia.
Przyczyna pożaru pozostaje nieustalona. Dostępne informacje nie pozwalają określić, czy doszło do awarii technicznej, usterki instalacji elektrycznej, czy innego zdarzenia prowadzącego do zapłonu. Nie ujawniono także marki ani modelu spalonego pojazdu.
Pożar samochodu na ruchliwej trasie stanowi zagrożenie nie tylko dla jego pasażerów, lecz także dla innych uczestników ruchu. W takich sytuacjach istotne jest szybkie opuszczenie pojazdu, oddalenie się na bezpieczną odległość i umożliwienie służbom ratunkowym dotarcia na miejsce.






