Rosyjski diesel płynie do USA. Gubernator chce zablokować tankowce mimo zgody Trumpa

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Do Stanów Zjednoczonych zmierzają tankowce z rosyjskim olejem napędowym, ale ich rozładunek wcale nie jest przesądzony. Gubernator New Jersey zapowiada próbę zablokowania dostaw, mimo że Donald Trump zawarł z Władimirem Putinem porozumienie mające obniżyć ceny paliw. Według Greenpeace siedem statków przewozi łącznie około 288 tys. ton diesla.

Sprzeciw w amerykańskich portach

Gubernator New Jersey – Mikie Sherrill – otwarcie sprzeciwia się sprowadzaniu rosyjskiego paliwa do Stanów Zjednoczonych. Jak informuje „The Guardian”, polityk analizuje możliwości powstrzymania rozładunku tankowców, jeśli te spróbują dostarczyć olej napędowy do portów w jej stanie.

Sherrill określiła porozumienie Trumpa z Putinem jako korupcyjne i nielegalne. Sprawa ma szczególne znaczenie, ponieważ na terenie New Jersey znajdują się terminale paliwowe obsługujące kompleks portowy Nowego Jorku i New Jersey. Ewentualne działania władz stanowych mogłyby więc skomplikować przyjęcie rosyjskich dostaw.

Nie oznacza to jednak, że gubernator już zablokowała tankowce. Na razie zapowiedziała analizę dostępnych rozwiązań, a skuteczność ewentualnej interwencji pozostaje niepewna. Dodatkowym problemem dla importerów jest sprzeciw części amerykańskiego Kongresu.

Siedem tankowców na Atlantyku

Organizacja Greenpeace przeanalizowała ruch statków przewożących rosyjskie paliwo i ustaliła, że w kierunku Stanów Zjednoczonych może zmierzać siedem tankowców. Ich łączny ładunek oszacowano na 288 tys. ton oleju napędowego. To więcej niż trzy jednostki wskazywane we wcześniejszych doniesieniach.

Według informacji opublikowanych 29 października przez „The Guardian” jeden ze statków, Taurus, znajdował się już stosunkowo blisko amerykańskiego wybrzeża. Pięć pozostałych jednostek było wówczas w pobliżu Wielkiej Brytanii, a część przepływała przez kanał La Manche lub zbliżała się do niego.

Wśród tankowców wskazywanych wcześniej przez firmy monitorujące żeglugę znalazły się Agioi Fanendes, Leruo i Talisman. Ostatnie dwie jednostki są objęte sankcjami w niektórych zachodnich jurysdykcjach, co dodatkowo komplikuje organizację transportu.

Agioi Fanendes załadowano 22 października w rosyjskim porcie Primorsk. Statek przewozi około 40 tys. ton oleju napędowego o bardzo niskiej zawartości siarki. Dane dotyczące żeglugi wskazywały Nowy Jork jako kierunek podróży i 7 listopada jako przewidywaną datę przybycia.

Operator jednostki, Eastern Mediterranean Maritime Limited, zastrzegł jednak w rozmowie z agencją Reuters, że ostateczny port ani nawet kraj rozładunku nie zostały jeszcze ustalone. Podobna niepewność dotyczy tankowca Leruo, który zmienił deklarowany kierunek z brazylijskiego Manaus na ogólnie określone wybrzeże Atlantyku. Sam kurs statku nie jest zatem dowodem, że jego ładunek trafi do USA.

Porozumienie Trumpa z Putinem

Obecne transporty są następstwem porozumienia ogłoszonego 9 października przez Donalda Trumpa. Rosja zgodziła się wznowić eksport oleju napędowego na większą skalę, a administracja amerykańska czasowo złagodziła część ograniczeń sankcyjnych dotyczących rosyjskiego paliwa.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami Rosja miała skierować na rynki, w tym amerykański, początkowo 300 tys. ton diesla, następnie kolejne 500 tys. ton w listopadzie i jeszcze milion ton w dalszym etapie. Łącznie daje to 1,8 mln ton oleju napędowego.

Trump przewidział sześciomiesięczne odstępstwo od części amerykańskich sankcji, aby umożliwić realizację dostaw. Nie oznacza to jednak zniesienia wszystkich ograniczeń dotyczących rosyjskiego sektora naftowego. Embarga Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii na import rosyjskich produktów naftowych nadal obowiązują.

Rosja wcześniej ograniczyła własny eksport diesla z powodu niedoborów na rynku wewnętrznym, do których przyczyniły się ukraińskie ataki na rafinerie. Po porozumieniu z Waszyngtonem Moskwa rozpoczęła przywracanie dostaw zagranicznych. Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiadał, że do końca roku rosyjski eksport może powrócić do poziomu 3–3,5 mln ton miesięcznie.

Kongres grozi konsekwencjami

Sprzeciw wobec dostaw nie ogranicza się do władz New Jersey. Grupa amerykańskich parlamentarzystów, w tym senatorowie Partii Demokratycznej, ostrzegła banki oraz operatorów portowych przed angażowaniem się w obsługę rosyjskiego paliwa.

Według „The Guardian” instytucjom uczestniczącym w takich transakcjach zagrożono dochodzeniami kongresowymi i możliwymi konsekwencjami prawnymi. Dla przedsiębiorstw oznacza to dodatkowe ryzyko, nawet jeśli administracja federalna dopuściła określone transakcje na podstawie czasowego złagodzenia sankcji.

Nie jest również jasne, czy amerykańskie firmy są gotowe kupować rosyjski diesel. Doniesienia o próbach zachęcania importerów przez Biały Dom nie przesądzają o zawarciu konkretnych kontraktów. Ostateczne przyjęcie paliwa wymaga bowiem nie tylko zgody na import, ale również nabywcy, obsługi finansowej i wskazania portu rozładunku.

Diesel wciąż drożeje

Jednym z najważniejszych powodów zawarcia porozumienia z Rosją były wysokie ceny oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych. Administracja Trumpa liczy, że dodatkowa podaż paliwa pomoże ograniczyć koszty transportu, produkcji przemysłowej i działalności rolniczej.

Dotychczas nie widać jednak oczekiwanego spadku cen. Według danych amerykańskiego stowarzyszenia motoryzacyjnego AAA, przytoczonych przez „The Guardian”, w momencie ogłoszenia porozumienia galon diesla kosztował średnio 6,28 dolarów, czyli około 24,79 zł. Następnie cena wzrosła do 6,33 dolarów (ok. 24,99 zł) za galon.

W przeliczeniu na jednostki stosowane w Polsce oznacza to wzrost z około 6,55 zł do 6,60 zł za litr. Sam wzrost notowań nie przesądza jeszcze o nieskuteczności porozumienia. Zapowiedziane dostawy nie zostały bowiem w pełni zrealizowane, a ceny paliw zależą także od sytuacji na światowym rynku ropy, kosztów rafinacji oraz dostępności gotowych produktów.

Sprawa nabiera znaczenia politycznego przed wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada. Wysokie ceny paliw są problemem dla administracji Trumpa, a ewentualne obniżki mogłyby poprawić nastroje amerykańskich kierowców i przedsiębiorców.

Ukraina krytykuje dostawy

Porozumienie spotkało się również z ostrą reakcją władz Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski zarzucił Waszyngtonowi, że wznowienie handlu rosyjskim paliwem przyniesie Kremlowi dodatkowe dochody, które mogą zostać wykorzystane do finansowania wojny.

Ukraińskie obawy dotyczą nie tylko wartości pierwszych transportów, lecz także możliwości stopniowego przywracania Rosji dostępu do zachodnich rynków. Od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku sankcje na sektor energetyczny pozostają jednym z głównych instrumentów presji gospodarczej na Moskwę.

Po wprowadzeniu unijnego embarga na rosyjskie produkty naftowe w lutym 2023 roku Rosja przekierowała znaczną część eksportu oleju napędowego do Turcji, Brazylii i państw afrykańskich. Powrót bezpośrednich dostaw do Stanów Zjednoczonych oznaczałby istotną zmianę w dotychczasowej polityce handlowej.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy porozumienie Trumpa z Putinem przełoży się na rzeczywiste dostawy do amerykańskich terminali. Na razie tankowce pozostają w drodze, część ich miejsc docelowych nie została potwierdzona, a sprzeciw polityczny i ryzyko prawne mogą utrudnić rozładunek. Zgoda Białego Domu nie daje więc jeszcze gwarancji, że rosyjski diesel trafi na amerykańskie stacje paliw.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl