Toyota Hilux Champ Super SWB – najmniejszy pickup, największe zaskoczenie

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Toyota postanowiła odchudzić swojego nietypowego pickupa i efektem jest Hilux Champ Super SWB – wersja tak krótka, że trudno ją pomylić z czymkolwiek innym na drodze. Japoński producent postawił tym razem na maksymalną zwrotność, nie rezygnując z praktycznego charakteru auta. Cena? Najwyższa w gamie, choć to właśnie ten model ma być najbardziej wszechstronnym narzędziem w mieście.

Filozofia „mniej znaczy więcej”

Hilux Champ od swojego debiutu w 2023 roku zaskarbił sobie sympatię kierowców dzięki modułowej konstrukcji i niskiej cenie. Toyota celnie wstrzeliła się w oczekiwania tych, którzy potrzebują prostego, taniego i wytrzymałego narzędzia pracy. Teraz gama powiększyła się o wariant Super SWB (Super Short Wheelbase), który mierzy 4 520 mm długości i ma rozstaw osi 2 580 mm. To o 450 mm krócej niż zwykły SWB i aż o 780 mm mniej od wersji LWB.

Zwrotność na poziomie miejskiego hatchbacka

Skrócenie ramy zrobiło robotę. Promień zawracania to zaledwie 4,7 m – wynik lepszy niż w wielu miejskich kompaktach. Dla porównania: zwykły SWB potrzebuje 4,9 m, a LWB aż 5,4 m. Mimo kompaktowych rozmiarów, jednoosobowa kabina pozwoliła zachować skrzynię ładunkową o długości 1 867 mm. To więcej niż oferuje większość podwójnych kabin w średniej wielkości pickupach. Jedynie LWB Champ z platformą 2 647 mm pozostaje poza zasięgiem.  Toyota Hilux Champ Super SWB – najmniejszy pickup, największe zaskoczenie

Wygląd i wyposażenie

Super SWB dostępny jest wyłącznie w odmianie nazwanej przez Toyotę „Attractive Package”. I choć nazwa brzmi jak z katalogu modowych gadżetów, to w praktyce chodzi o skromny, ale rozsądny pakiet dodatków:

  • reflektory LED,
  • czarne wstawki stylistyczne na nadwoziu,
  • niepolakierowany zderzak,
  • 14-calowe stalowe felgi w czarnym wykończeniu. Wnętrze? Zero fajerwerków – czarna tapicerka z pomarańczowymi akcentami, manualna regulacja fotela, klimatyzacja, dwa głośniki, port USB-C i… pojedyncza osłona przeciwsłoneczna. Brak ekranu multimedialnego i wszelkich „bajerów” można uznać za konsekwencję filozofii tego auta.

Technika bez niespodzianek

Pod maską siedzi dobrze znany 2,4-litrowy turbodiesel o mocy 150 KM i momencie obrotowym 343 Nm. Napęd trafia na tylną oś za pośrednictwem sześciobiegowego automatu. Całość oparto na drabinowej ramie, będącej uproszczoną wersją konstrukcji klasycznego Hiluxa. Proste, solidne i sprawdzone – dokładnie to, czego oczekuje klient na rynkach takich jak Tajlandia. Toyota Hilux Champ Super SWB – najmniejszy pickup, największe zaskoczenie

Najdroższy Champ w gamie

Ciekawostką jest cena. Super SWB startuje od 615 000 bahtów, czyli około 97 200 zł. To o 13 000 bahtów więcej niż kosztuje nieco dłuższy SWB, a jednocześnie znacznie powyżej najtańszego LWB MT Chassis & Cab, który wyceniono na 519 000 bahtów (ok. 83 200 zł). Dla porównania, klasyczny Hilux Revo w wersji single cab kosztuje od 584 000 bahtów (ok. 94 600 zł). Jak podała Toyota, nowy wariant Hilux Champ został stworzony z myślą o kierowcach, którzy stawiają na zwrotność i kompaktowe gabaryty, ale nie chcą rezygnować z praktyczności.

Pickup, który nie boi się miasta

Hilux Champ Super SWB to auto, które można określić jako „narzędzie do zadań specjalnych” w środowisku miejskim. Krótki rozstaw osi sprawia, że pickup zyskuje cechy małego dostawczaka, zachowując przy tym ładowność większego modelu. Toyota zaryzykowała, wprowadzając najdroższy wariant jako najbardziej kompaktowy – i wygląda na to, że będzie to strzał w dziesiątkę dla osób szukających pojazdu, które zaparkuje tam, gdzie inne pickupy nawet nie spróbują wjechać.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl