Antonelli zdobył mistrzostwo F1 i zmienił podejście. „Po prostu cieszę się jazdą”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Kimi Antonelli przyjechał na Grand Prix São Paulo jako najmłodszy mistrz świata w historii Formuły 1. Włoch przyznaje, że po zdobyciu tytułu może wreszcie czerpać więcej przyjemności z jazdy, co nie przeszkodziło mu uzyskać najlepszego czasu drugiego treningu. Mercedes ma jednak poważniejszy problem: George Russell otrzyma karę przesunięcia o pięć miejsc na starcie, a podobny los może wkrótce spotkać również Antonellego.

Mistrz bez presji

Antonelli zapewnił sobie mistrzostwo świata podczas poprzedniego weekendu wyścigowego w Meksyku, gdzie zajął trzecie miejsce. Po kilku dniach świętowania wrócił do rywalizacji z zupełnie innym nastawieniem. Nie musi już kalkulować przewagi punktowej ani podporządkowywać każdego występu walce o tytuł.

W rozmowie z oficjalnym serwisem Formuły 1 Włoch potwierdził, że zmiana podejścia jest odczuwalna również za kierownicą:

Tak, zdecydowanie. Staram się czerpać z tego więcej przyjemności. Nie myślę już o mistrzostwie, tylko po prostu cieszę się jazdą.

Swoboda nie oznacza jednak mniejszego zaangażowania. Antonelli rozpoczął piątkowe treningi na Interlagos od drugiego miejsca w FP1, nieznacznie ustępując Lando Norrisowi. W kolejnej sesji to kierowca Mercedesa znalazł się na czele tabeli, uzyskując przewagę około dwóch dziesiątych sekundy nad rywalami.

Trudne warunki na Interlagos

Pomimo dobrego tempa Antonelli nie ukrywał, że znalezienie odpowiednich ustawień samochodu było wymagające. Kierowcy musieli mierzyć się z niską przyczepnością nawierzchni, a obserwowane zużycie opon sugeruje, że zarządzanie ogumieniem może mieć duże znaczenie podczas niedzielnego wyścigu.

Według mistrza świata Mercedes wykonał wyraźny krok naprzód pomiędzy pierwszym a drugim treningiem. Zespół nadal musi jednak dopracować balans samochodu, szczególnie w kontekście zmieniających się warunków atmosferycznych.

Prognozy na sobotnie popołudnie wskazują na 70% prawdopodobieństwa opadów. Pogoda w São Paulo potrafi zmienić się błyskawicznie, dlatego nawet wyniki piątkowych treningów nie dają pewności co do układu sił w kwalifikacjach.

Antonelli zwrócił uwagę, że deszcz wydawał się możliwy już podczas piątkowych jazd, ale ostatecznie nie nadszedł. Jego zdaniem kluczowa będzie elastyczność zespołu i umiejętność szybkiego dostosowania ustawień do aktualnej sytuacji.

Włoch spodziewa się również bardzo wyrównanej walki. Wśród najgroźniejszych konkurentów wymienił McLarena i Red Bulla, podkreślając, że Ferrari potrafi znaleźć dodatkowe tempo podczas kwalifikacji. Krótkie okrążenie Interlagos sprawia, że nawet niewielkie różnice mogą zdecydować o kilku pozycjach na starcie.

Russell straci pięć miejsc

Mercedes ma także problem związany z jednostkami napędowymi. George Russell otrzyma karę przesunięcia o pięć pozycji na polach startowych za zastosowanie nowego silnika spalinowego (ICE), przekraczającego dozwolony przydział elementów na sezon.

Bradley Lord, zastępca szefa zespołu Mercedesa, wyjaśnił, że decyzja wynika z analizy osiągów i niezawodności samochodu w końcowej części mistrzostw. Zespół uznał, że korzystniejsze będzie przyjęcie kary niż dalsze eksploatowanie starszej jednostki, której osiągi mogłyby wymagać ograniczenia:

To ostatecznie najszybszy sposób, aby dotrzeć do końca sezonu. Prawdopodobnie Kimi również będzie musiał skorzystać z dodatkowego silnika spalinowego podczas jednego z nadchodzących wyścigów.

Lord zaznaczył, że Mercedes szuka najlepszego kompromisu pomiędzy osiągami nowego silnika a koniecznością oszczędzania starszej jednostki w celu zachowania niezawodności. Przyznał jednocześnie, że nie jest to sytuacja, w której zespół chciałby się znaleźć.

W praktyce oznacza to, że Antonelli może otrzymać podobną karę jeszcze przed zakończeniem sezonu. Nie wskazano jednak konkretnego Grand Prix, podczas którego miałoby dojść do wymiany silnika. Na razie jest to przewidywany scenariusz, a nie zatwierdzona decyzja.

Pogoda może pomóc Russellowi

Choć kara ogranicza szanse Russella na start z czołowych pozycji, zmienna pogoda może stworzyć okazję do odrabiania strat. Deszczowy wyścig, odpowiedni moment zmiany opon lub trafne decyzje strategiczne mogą mieć większe znaczenie niż pozycja wywalczona w kwalifikacjach.

Lord zwrócił uwagę, że sobota ma być wyraźnie cieplejsza, ale z ryzykiem opadów, natomiast w niedzielę temperatura ponownie spadnie. Takie różnice utrudniają znalezienie ustawień zapewniających konkurencyjne tempo przez cały weekend.

Przedstawiciel Mercedesa podkreślił również, że walka z McLarenem, Ferrari i Red Bullem pozostaje niezwykle zacięta. Przy niewielkich różnicach czasowych każdy błąd na pojedynczym okrążeniu może kosztować kilka miejsc, dlatego zespół musi maksymalnie wykorzystać potencjał samochodu zarówno w kwalifikacjach, jak i podczas wyścigu.

Dla Antonellego Grand Prix São Paulo jest pierwszą okazją, aby ścigać się bez presji związanej ze zdobyciem mistrzostwa. Piątkowe tempo wskazuje, że nowy mistrz świata nie zamierza zwalniać. Mercedes musi jednak pogodzić walkę o kolejne zwycięstwa z ograniczeniami technicznymi, które mogą wpłynąć na wyniki obu kierowców w ostatnich rundach sezonu.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl