Kubica w czołowej dziesiątce na Monzy. Ferrari zdobyło pole position, Toyota zaskoczyła

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Robert Kubica wywalczył ósme miejsce w kwalifikacjach do finałowej rundy Długodystansowych Mistrzostw Świata WEC 2026 na torze Monza. Polak w Ferrari 499P zespołu AF Corse stracił do zdobywcy pole position, Antonio Fuoco, zaledwie 0,558 sekundy. Największą niespodzianką była jednak słaba postawa Toyoty, której oba samochody odpadły przed decydującą częścią kwalifikacji.

Kubica w pierwszej dziesiątce

Załoga Ferrari 499P z numerem 83, którą tworzą Robert Kubica, Yifei Ye i Phil Hanson, wystartuje do niedzielnego sześciogodzinnego wyścigu z ósmego pola. Polak uzyskał w sesji Hyperpole czas 1:33,922, zapewniając zespołowi miejsce wśród dziesięciu najszybszych samochodów kategorii Hypercar.

Walka była niezwykle wyrównana. Kubicę od siódmego Normana Nato w Cadillacu numer 12 dzieliły zaledwie 0,022 sekundy. Do szóstego Victora Martinsa w Alpine Polak stracił 0,064 sekundy, natomiast przewaga nad dziewiątym Nickiem Cassidym w Peugeocie wyniosła 0,162 sekundy.

Wszystkie trzy Ferrari 499P znalazły się w czołowej ósemce. Fabryczne samochody z numerami 50 i 51 zajęły odpowiednio pierwsze i czwarte miejsce, a prywatna ekipa AF Corse uzupełniła udany wynik włoskiego producenta.

Fuoco najszybszy na Monzy

Antonio Fuoco okazał się bezkonkurencyjny w obu etapach sobotnich kwalifikacji. W decydującej, dziesięciominutowej sesji Hyperpole kierowca Ferrari numer 50 uzyskał czas 1:33,364, zapewniając sobie pole position przed własną publicznością. W niedzielnym wyścigu będzie dzielił samochód z Miguelem Moliną i Nicklasem Nielsenem.

Drugie miejsce wywalczył Mathieu Jaminet w Genesisie GMR-001 numer 19. Francuz stracił do Fuoco zaledwie 0,096 sekundy. Trzeci Earl Bamber w Cadillacu V-Series.R zespołu Jota uzyskał 1:33,541, tracąc kolejne 0,081 sekundy.

Czołową piątkę uzupełnili Antonio Giovinazzi w drugim fabrycznym Ferrari oraz Theo Pourchaire w Peugeocie 9X8. Różnica między pierwszym a piątym kierowcą wyniosła jedynie 0,253 sekundy.

Fuoco nie ukrywał zadowolenia z osiągniętego rezultatu. W wypowiedzi przytoczonej przez Motorsport.com podkreślił:

Zdobycie pole position na Monzy jest czymś wyjątkowym i jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ samochód spisywał się dziś znakomicie. Warunki były bardzo trudne, a zespół wykonał fantastyczną pracę, przygotowując samochód z doskonałymi ustawieniami wyjściowymi.

Trudne warunki kwalifikacji

Przygotowania do kwalifikacji utrudniła pogoda. Wszystkie trzy sesje treningowe odbywały się na mokrej nawierzchni, z wyjątkiem ostatnich minut piątkowego FP3. Oznaczało to, że dopiero podczas sobotnich kwalifikacji zespoły mogły po raz pierwszy przeprowadzić reprezentatywne przejazdy na suchym torze.

Niska temperatura dodatkowo komplikowała zadanie kierowcom. Czasy poprawiały się wraz z kolejnymi okrążeniami, a różnice w czołówce pozostawały minimalne. W takich okolicznościach szczególnego znaczenia nabrały właściwe ustawienia samochodu i wykorzystanie krótkiego okna czasowego sesji Hyperpole.

Ferrari 499P FIA WEC

fot. Ferrari

Klęska Toyoty w kwalifikacjach

Największym zaskoczeniem okazały się wyniki Toyoty. Żaden z dwóch prototypów japońskiego producenta nie awansował do Hyperpole, mimo że to właśnie jego załogi pozostają w walce o mistrzostwo świata kierowców przed finałowym wyścigiem sezonu.

Ryo Hirakawa, reprezentujący prowadzącą w klasyfikacji mistrzostw załogę Toyoty numer 8, zajął dopiero 15. miejsce w pierwszej części kwalifikacji. Kamui Kobayashi w samochodzie numer 7 uplasował się bezpośrednio za nim, na 16. pozycji.

Obie Toyoty rozpoczną zatem finał sezonu poza pierwszą dziesiątką. Do decydującej sesji nie awansował również żaden Aston Martin Valkyrie. Marco Sørensen zajął 12. miejsce samochodem numer 009, a Harry Tincknell był 14. w prototypie numer 007.

Wyniki Hyperpole na Monzy

Tak przedstawia się pierwsza dziesiątka kwalifikacji w kategorii Hypercar przed sześciogodzinnym wyścigiem na Monzy:

Poz.KierowcaSamochódCzas / strata
1.Antonio FuocoFerrari 499P #501:33,364
2.Mathieu JaminetGenesis GMR-001 #19+0,096 s
3.Earl BamberCadillac V-Series.R #38+0,177 s
4.Antonio GiovinazziFerrari 499P #51+0,209 s
5.Théo PourchairePeugeot 9X8 #94+0,253 s
6.Victor MartinsAlpine A424 #36+0,494 s
7.Norman NatoCadillac V-Series.R #12+0,536 s
8.Robert KubicaFerrari 499P #83+0,558 s
9.Nick CassidyPeugeot 9X8 #93+0,720 s
10.Sheldon van der LindeBMW M Hybrid V8 #20+1,051 s

Lexus żegna się pole position

W kategorii LMGT3 najszybszy okazał się Hadrien David w Lexusie RC F GT3 zespołu Auto Sport Promotion. Francuz uzyskał czas 1:47,523, wyprzedzając o zaledwie 0,014 sekundy Jonny’ego Edgara w Chevrolecie Corvette Z06 GT3.R numer 33.

Trzecie miejsce zajął Ben Tuck w Fordzie Mustangu GT3 Evo, tracąc do zdobywcy pole position 0,072 sekundy. Eduardo Barrichello w Aston Martinie Vantage numer 23 zakończył kwalifikacje na czwartej pozycji, choć wcześniej uzyskał czas wystarczający do zwycięstwa. Jego najlepsze okrążenie zostało jednak anulowane za przekroczenie granic toru.

Dla Lexusa wynik ma dodatkowe znaczenie. Wyścig na Monzy będzie ostatnim występem modelu RC F GT3 w mistrzostwach WEC przed zastąpieniem go w przyszłym sezonie przez nową Toyotę GR GT3. Zdobycie pole position stanowi więc udany początek pożegnania wieloletniej konstrukcji.

Finał sezonu w niedzielę

Sześciogodzinny wyścig na Monzy rozpocznie się w niedzielę 8 listopada o godzinie 11:00 czasu lokalnego, czyli również o 11:00 w Polsce.

Ferrari przystąpi do rywalizacji z pole position i trzema samochodami w pierwszej ósemce, ale kwalifikacje pokazały, jak niewielkie różnice dzielą czołowych producentów. Dla Roberta Kubicy i jego zespołowych partnerów ósme pole jest punktem wyjścia do walki o wyższe pozycje, natomiast Toyota będzie musiała odrabiać straty już od pierwszych okrążeń.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl