Esteban Ocon może niespodziewanie znaleźć sposób na pozostanie w Formule 1 po rozstaniu z Haasem. Według doniesień szwajcarskich mediów Francuz jest kandydatem do zastąpienia Valtteriego Bottasa w Cadillacu już w sezonie 2027. Problem w tym, że Fin ma ważny kontrakt, a amerykański zespół musiałby zapłacić za jego przedterminowe rozwiązanie.
Ocon może przejąć fotel Bottasa
Jeszcze niedawno wydawało się, że Esteban Ocon będzie musiał pożegnać się z Formułą 1 przynajmniej na jeden sezon. Haas zdecydował się zakończyć współpracę z Francuzem po 2026 roku, a większość zespołów ma już ustalone składy na kolejne mistrzostwa. Teraz jednak pojawiła się możliwość, której wcześniej nie brano pod uwagę jako jednego z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy.

fot. Alfa Romeo
Jak informuje Roger Benoit ze szwajcarskiego dziennika „Blick”, Cadillac może zdecydować się na zmianę jednego ze swoich kierowców przed rozpoczęciem sezonu 2027. Wśród kandydatów do zajęcia miejsca w amerykańskim zespole wymieniany jest właśnie Ocon, a najbardziej zagrożona wydaje się pozycja Valtteriego Bottasa. Doniesienia te przytaczają również niemieckie sport.de oraz austriackie FormelAustria.
Byłby to zaskakujący zwrot wydarzeń, ponieważ Cadillac rozpoczął swoją przygodę z Formułą 1 w 2026 roku, zatrudniając dwóch doświadczonych zawodników. Zarówno Bottas, jak i Sergio Perez podpisali umowy obejmujące również sezon 2027. Ewentualne zwolnienie Fina oznaczałoby więc konieczność rozwiązania obowiązującego kontraktu, a nie zwykłą rezygnację z jego przedłużenia.
Perez wypada lepiej od Bottasa
Za możliwą zmianą przemawiają wyniki osiągane przez obu kierowców Cadillaca. Jak zauważa FormelAustria, w sześciu wyścigach Grand Prix, w których zarówno Bottas, jak i Perez dotarli do mety, Fin tylko raz ukończył rywalizację przed Meksykaninem. Perez ma również przewagę w bezpośrednim porównaniu wyników kwalifikacji.
To istotne, ponieważ Cadillac znajduje się dopiero na początku budowania swojego zespołu Formuły 1. Amerykańska ekipa nie dysponuje jeszcze samochodem pozwalającym regularnie walczyć o wysokie pozycje, dlatego ocena kierowców na podstawie samych miejsc w klasyfikacji może być myląca. Porównanie z partnerem zespołowym stanowi w takich okolicznościach jeden z ważniejszych punktów odniesienia.
Wybór Bottasa i Pereza na inauguracyjny sezon był podyktowany przede wszystkim ich doświadczeniem. Obaj startowali wcześniej w czołowych zespołach i uczestniczyli w rozwoju samochodów walczących o mistrzostwo świata. Teraz jednak pojawia się pytanie, czy Cadillac nadal potrzebuje dwóch weteranów, czy też jeden z nich mógłby ustąpić miejsca młodszemu zawodnikowi.
Nie oznacza to, że przyszłość Bottasa została już przesądzona. Fin jest dziesięciokrotnym zwycięzcą wyścigów Grand Prix i dwukrotnym wicemistrzem świata, a jego doświadczenie techniczne może mieć dla nowego zespołu znaczenie wykraczające poza rezultaty osiągane na torze.
Nowy szef Cadillaca zna Ocona
Jednym z najciekawszych elementów całej sprawy jest zmiana na stanowisku szefa Cadillaca. W sierpniu 2026 roku Graeme’a Lowdona zastąpił Marcin Budkowski, który wcześniej pracował między innymi w strukturach Renault i Alpine. To właśnie jego przyjście może mieć znaczenie dla przyszłości Ocona.
Budkowski zna francuskiego kierowcę ze wspólnej pracy w zespole Renault/Alpine. Według informacji przytaczanych przez szwajcarskie media obaj utrzymują dobre relacje, co mogłoby ułatwić ewentualne rozmowy dotyczące kontraktu na 2027 rok.

fot. Alpine F1
Zmiana kierownictwa nie musi jednak automatycznie oznaczać rewolucji w składzie. Lowdon był jedną z osób odpowiedzialnych za zatrudnienie Bottasa i Pereza, natomiast Budkowski przejął zespół już w trakcie jego pierwszego sezonu. Nowy szef ma możliwość oceny dotychczasowych decyzji kadrowych, ale nie ma potwierdzenia, że rozpoczęto negocjacje z Oconem.
Za Francuzem może przemawiać również jego wiek. Ocon ma 30 lat, podczas gdy Bottas skończył 37 lat, a Perez ma 36 lat. Austriackie FormelAustria zwraca ponadto uwagę na wsparcie finansowe, jakie Ocon otrzymuje od ośmiu francuskich marek luksusowych. Nie wiadomo jednak, czy i na jakich zasadach mogłoby ono zostać wykorzystane przy ewentualnym przejściu do Cadillaca.
Kontrakt Bottasa może być przeszkodą
Największym problemem przy realizacji takiego scenariusza pozostaje obowiązująca umowa Fina. Bottas jeszcze pod koniec sierpnia zapewniał, że zamierza kontynuować współpracę z Cadillakiem w następnym sezonie. W wypowiedzi przytoczonej przez sport.de zaznaczył:
Oczywiście nadal jestem gotowy na przyszły rok. Ale w pewnym momencie porozmawiamy o tym, co wydarzy się po 2027 roku. Na razie jeszcze do tego nie doszliśmy.
Według Rogera Benoita Cadillac musiałby wypłacić Bottasowi należne wynagrodzenie wynikające z kontraktu, gdyby zdecydował się zastąpić go Oconem. Oznaczałoby to dodatkowy koszt dla zespołu, który i tak ponosi znaczne wydatki związane z rozwijaniem swojego programu Formuły 1. Nie podano jednak konkretnej kwoty potencjalnego rozliczenia.
Niepewność dotyczy również Sergio Pereza, choć dotychczasowe doniesienia częściej wskazują na możliwość odejścia Bottasa. Dyrektor generalny Cadillaca Dan Towriss deklarował wcześniej, że jest przekonany o pozostaniu Meksykanina w zespole. Jego wyniki w porównaniu z fińskim kierowcą dodatkowo wzmacniają tę pozycję.
Haas stawia na młodego Brazylijczyka
Ocon znalazł się w trudnej sytuacji po decyzji Haasa o zmianie składu na sezon 2027. Francuz nie będzie kontynuował startów w amerykańskim zespole, a jego miejsce ma zająć Rafael Camara, młody kierowca związany z akademią Ferrari. Brazylijczyk zwrócił uwagę zespołów Formuły 1 swoimi występami w Formule 2.
Co ciekawe, Camara był wcześniej wymieniany również jako potencjalny kandydat do Cadillaca. Amerykańska ekipa analizowała możliwość zatrudnienia młodego zawodnika, mimo że oficjalnie podkreślała długoterminowe zaangażowanie w obecny skład. Zainteresowanie Brazylijczykiem pokazywało, że kierownictwo zespołu nie wykluczało zmian personalnych.

fot. Cadillac F1
Sam Ocon nie zamierza kończyć kariery w Formule 1. Po ogłoszeniu rozstania z Haasem podkreślał, że nadal widzi dla siebie miejsce w mistrzostwach świata. Francuz ma na koncie zwycięstwo w Grand Prix Węgier 2021 i wieloletnie doświadczenie zdobyte w zespołach Force India, Renault, Alpine oraz Haas.
Możliwości znalezienia nowego pracodawcy są jednak ograniczone. Większość zespołów ma już obsadzone oba miejsca na sezon 2027. Jedną z pozostałych niewiadomych jest Racing Bulls, gdzie nie potwierdzono jeszcze ostatecznie przyszłości duetu Liam Lawson i Arvid Lindblad.
Czy Cadillac rzeczywiście zdecyduje się na zmianę?
Na obecnym etapie przejście Ocona do Cadillaca pozostaje niepotwierdzonym scenariuszem, a nie uzgodnionym transferem. Nie ogłoszono rozwiązania umowy Bottasa ani podpisania kontraktu z Francuzem. Doniesienia opierają się przede wszystkim na informacjach szwajcarskiego dziennikarza oraz ocenie sytuacji kadrowej amerykańskiego zespołu.
Istnieją jednak przesłanki, które sprawiają, że spekulacji nie można całkowicie zignorować. Perez osiąga lepsze wyniki od Bottasa, Cadillac ma nowego szefa znającego Ocona, a Francuz aktywnie poszukuje możliwości pozostania w Formule 1. Z drugiej strony Fin dysponuje ważną umową, doświadczeniem i wiedzą przydatną podczas rozwoju nowego samochodu.
Ostateczna decyzja będzie zależała od tego, jak Budkowski oceni dotychczasową pracę swoich kierowców oraz kierunek rozwoju zespołu. Cadillac musiałby uznać, że korzyści z zatrudnienia Ocona przewyższą koszt rozstania z Bottasem. Dopóki nie pojawią się oficjalne informacje, najbardziej konkretnym faktem pozostaje to, że obaj obecni kierowcy mają kontrakty na sezon 2027.






