Formuła 1 wraca na Sepang po dziewięciu latach, ale w wyjątkowo nietypowych okolicznościach. W piątek 2 października o godz. 6:30 czasu polskiego rozpocznie się pierwszy trening przed Grand Prix Bahrajnu 2026, które w tym roku zostanie rozegrane w Malezji.
Relacja na żywo z FP1 GP Bahrajnu 2026
Pierwsza sesja treningowa na Sepang International Circuit rozpocznie się o godz. 6:30 czasu polskiego i potrwa godzinę. Będzie to pierwszy oficjalny przejazd współczesnych bolidów F1 na tym obiekcie od Grand Prix Malezji w 2017 roku.
Dla ponad połowy obecnej stawki będzie to jednocześnie pierwszy weekend wyścigowy Formuły 1 na Sepang. Zespoły mają więc przed sobą intensywny piątek, podczas którego kluczowe będzie zebranie danych dotyczących nawierzchni, zużycia opon i ustawień samochodów.
Relacja rozpocznie się wraz ze startem FP1. Tabela aktualizuje się automatycznie – nie ma potrzeby odświeżania strony.
LegendaSkróty używane w relacji
Zaskakuje różnica między Russellem a Antonellim, jak i daleka pozycja McLarenów.
Finałowa kolejność po zakończonej FP1:
1. Max Verstappen (S) – 1:37.520
2. George Russell (S) – +0.383 s
3. Isack Hadjar (S) – +0.783 s
4. Charles Leclerc (S) – +0.847 s
5. Kimi Antonelli (M) – +1.060 s
6. Lewis Hamilton (M) – +1.070 s
7. Pierre Gasly (M) – +1.195 s
8. Liam Lawson (S) – +1.586 s
9. Arvid Lindblad (S) – +1.677 s
10. Nico Hulkenberg (S) – +1.691 s
11. Oscar Piastri (M) – +1.756 s
12. Lando Norris (S) – +1.773 s
13. Gabriel Bortoleto (S) – +2.028 s
14. Fernando Alonso (S) – +2.163 s
15. Esteban Ocon (S) – +2.638 s
16. Oliver Bearman (S) – +2.791 s
17. Alexander Albon (M) – +2.801 s
18. Lance Stroll (S) – +2.893 s
19. Franco Colapinto (S) – +3.011 s
20. Carlos Sainz (S) – +3.085 s
21. Valtteri Bottas (M) – +3.280 s
22. Sergio Perez (M) – +3.300 s
Kierowcy dojeżdżają swoje ostatnie okrążenia.
Stewardzi odnotowali objechanie ze złej strony pachołka przez Bottasa, ale kierowca Cadillaca nie poniesie żadnych konsekwencji.
Autorami najszybszych czasów w poszczególnych sektorach są: Gasly (S1: 25,132), Russell (S2: 32,496) i Verstappen (S3: 39,721).
Wszyscy kierowcy na mniej niż 2 minuty przed końcem wciąż są na torze.
Na 4 minuty przed końcem FP1:
1. Max Verstappen – 1:37.520
2. George Russell – +0.383 s
3. Isack Hadjar – +0.783 s
4. Charles Leclerc – +0.847 s
5. Kimi Antonelli – +1.060 s
6. Lewis Hamilton – +1.070 s
7. Pierre Gasly – +1.195 s
8. Liam Lawson – +1.586 s
9. Arvid Lindblad – +1.677 s
10. Nico Hulkenberg – +1.691 s
11. Oscar Piastri – +1.756 s
12. Lando Norris – +1.773 s
13. Gabriel Bortoleto – +2.028 s
14. Fernando Alonso – +2.163 s
15. Esteban Ocon – +2.638 s
16. Oliver Bearman – +2.791 s
17. Alexander Albon – +2.801 s
18. Lance Stroll – +2.893 s
19. Franco Colapinto – +3.011 s
20. Carlos Sainz – +3.085 s
21. Valtteri Bottas – +3.280 s
22. Sergio Perez – +3.300 s
Hadjar przez radio narzeka na brak wolnej przestrzeni na torze.
George Russell również wyjechał poza tor w czwartym zakręcie. Wielu kierowców ma na tym fragmencie toru problemy, tak samo jak w ostatnim łuku, przed wyjazdem na prostą.
Najwolniejszy Perez traci dokładnie 3,300 s do najszybzego Maxa Verstappena. Holender przejechał okrążenie w czasie 1:37.520.
W tabeli niewiele zmian, do końca FP1 pozostało 8 minut.
Kimi Antonelli wypadł z czwartego zakrętu – mimo mocnego naruszenia granic toru, wciąż utrzymał się na wyasfaltowanej części.
Hadjar również wygląda na mocnego, wciąż okupuje trzecią lokatę, ale do zespołowego partnera traci aż 0.783 s. Do końca sesji pozostało 10 minut.
Przez niemal całą sesję Max Verstappen niepodzielnie rządził na czele tabeli. Jako jeden z nielicznych w początkowej fazie wyjechał na miękkich oponach, co sugerowało, że po zmianie ogumienia przez rywali układ sił ulegnie zmianie. Nic takiego jednak the nie nastąpiło.
Spora część kierowców udała się do alei serwisowej. Są w niej: Hadjar, Leclerc, Hamilton, Gasly, Piastri, Norris, Sainz, Perez i Stroll.
Do końca rywalizacji w ramach FP1 zostało zaledwie 15 minut.
Najwolniejszy Alex Albon traci aż +4.448 s do najszybszego Maxa Verstappena. W 1 sekundzie względem lidera mieszczą się zaledwie czterej kierowcy.
Najwięcej okrążeń dotychczas w FP1 przejechał Arvid Lindblad: 17.
Na tym etapie sesji nie najlepiej wygląda Andrea Kimi Antonelli, który traci aż 0,677 s do zespołowego kolegi. Niedawno w wywiadzie Włoch stwierdził, że Russell obecnie pokazuje, że jest w mocnej formie.
Pierwsza dwunastka na softach, dopiero Alonso na P12 swój najszybszy czas wykręcił na medach.
Na 20 minut przed końcem FP1:
1. Max Verstappen – 1:37.520
2. George Russell – +0.383 s
3. Isack Hadjar – +0.783 s
4. Charles Leclerc – +0.847 s
5. Kimi Antonelli – +1.060 s
6. Lewis Hamilton – +1.070 s
7. Pierre Gasly – +1.195 s
8. Liam Lawson – +1.586 s
9. Arvid Lindblad – +1.677 s
10. Oscar Piastri – +1.756 s
11. Lando Norris – +1.773 s
12. Franco Colapinto – +3.011 s
13. Fernando Alonso – +3.234 s
14. Sergio Perez – +3.300 s
15. Nico Hulkenberg – +3.387 s
16. Esteban Ocon – +3.446 s
17. Oliver Bearman – +3.895 s
18. Gabriel Bortoleto – +3.994 s
19. Lance Stroll – +4.159 s
20. Alexander Albon – +4.448 s
21. Valtteri Bottas – +4.652 s
22. Carlos Sainz – +4.690 s
Gasly wskoczył na P7 i traci 1,195 s do najszybszego Maxa Verstappena.
Gasly najszybszy w S1. Kimi Antonelli z poprawą: 1:38.580 i wskoczył na P5 ze stratą +1.060 s do Verstappena.
Po 36 minutach w TOP10 są: VER, RUS, HAD, LEC, HAM, LAW, LIN, PIA, ANT i NOR. Do końca FP1 zostały 24 minuty.
Verstappen przebił o 0,383 s Russella i wskoczył na czoło tabeli z czasem 1:37.520.
Max Verstappen z najszybszym czasem w S1. Kierowcy nieustannie się poprawiają.
Najszybszy czas na oponach pośrednich należy obecnie do Antonellego, który jest dopiero na P9.
Kierowcy stale poprawiają się – spora część stawki na softach, a tymczasem George Russell wykręcił 1:37.903 i przebił o 0,400 s Isacka Hadjara.
Lewis Hamilton wskoczył na P2, po czym... został zepchnięty na P3 przez partnera zespołowego. Czub tabeli okupują kierowcy na softach.
TOP5 po 32 minutach rywalizacji: HAD, VER, RUS, LAW, LIN.
Isack Hadjar najszybszy w drugim sektorze i... dowiózł do mety najlepszy czas: 1:38.303.
Lindblad na świeżej, miękkiej mieszance przebił się na P3.
Do końca rywalizacji pozostały 32 minuty. Pogoda jak na razie stabilna, pomimo wcześniej zapowiadanego bardzo wysokiego ryzyka deszczu.
Na torze są jedynie: ALO, HUL, BEA, ALB, BOT, SAI. Na wyjazdowym: OCO, COL, BOR. Reszta w picie.
Większość stawki zjechało do alei serwisowej po pierwszych seriach dłuższych przejazdów.
37 minut do końca sesji, oto aktualna kolejność:
1. Max Verstappen – 1:38.883
2. George Russell – +0.049 s
3. Arvid Lindblad – +0.314 s
4. Kimi Antonelli – +0.571 s
5. Isack Hadjar – +0.737 s
6. Charles Leclerc – +0.903 s
7. Lewis Hamilton – +1.198 s
8. Liam Lawson – +1.446 s
9. Lando Norris – +1.470 s
10. Fernando Alonso – +1.871 s
11. Oscar Piastri – +1.915 s
12. Pierre Gasly – +1.949 s
13. Esteban Ocon – +2.293 s
14. Franco Colapinto – +2.302 s
15. Gabriel Bortoleto – +2.631 s
16. Nico Hulkenberg – +2.686 s
17. Oliver Bearman – +3.045 s
18. Alexander Albon – +3.085 s
19. Valtteri Bottas – +3.289 s
20. Lance Stroll – +3.296 s
21. Sergio Perez – +3.417 s
22. Carlos Sainz – +3.723 s
Verstappen, Hadjar, Lindblad i Colapinto to jedyni kierowcy, którzy swoje najlepsze okrążenia wykręcili na miękkim ogumieniu.
Dyrekcja wyścigu wzięła pod lupę incydent Lawsona, który objechał pachołek ze złej strony po wyjeździe poza tor. Nowozelandczyk nie poniesie konsekwencji.
Na razie niewiele dzieje się na torze. Wielu kierowców jest w alei serwisowej: VER, HAD, LEC, HAM, LAW, ALO, PIA, BOT, STR i SAI.
Lawson narzekał na „brak hamulców” w ostatnim zakręcie. z Podobną podsterownością w tym samym łuku zmagał się kierowca Ferrari: Charles Leclerc.
Różnica między pierwszym najszybszym czasem a najwolniejszym okrążeniem wynosi: 6,325 s. Tyle właśnie do liderującego Verstappena traci nie kto inny, jak Ollie Bearman.
17 minut po starcie sesji. TOP10: VER, RUS, ANT, HAD, LEC, HAM, LAW, LIN, ALO, PIA. Od P11: GAS, NOR, OCO, HUL, STR, BOR, ALB, BOT, PER, SAI, BEA. Bez czasu jedynie Colapitno.
Charles Leclerc zwrócił uwagę na bardzo dużą degradację ogumienia w Sepang.
Kimi Antonelli z poprawą, ale wciąż spora strata zarówno do kolegi z zespołu, jak i Verstappena: 0,571 s za liderem. Mercedes na GP Bahrajnu przywiózł większy pakiet poprawek.
George Russell zgłosił przez radio, że tor mu bardzo się podoba: „The track is very cool”.
Max Verstappen wciąż na czele tabeli z czasem 1:38.883, drugi Russell traci do Holendra 0,049 s.
Charles Leclerc i Isack Hadjar przeskoczyli Kimiego Antonellego, zrzucając Włocha na P5. Część kierowców borykało się z przyczepnością na torze, ale obyło się bez fajerwerków: lekkie wyjazdy poza tor.
Na miękkiej mieszance na torze są: Verstappen, Hadjar i Lindblad. Cała reszta stawki ma ogumienie pośrednie.
George Russell wskoczył na P2 i obecnie traci 0,227 s do liderującego Verstappena. W top10 po niespełna 8 minutach FP1 są: VER, RUS, ANT, HAM, HAD, LIN, NOR, LAW.
Oscar Piastri przez radio narzeka na niski poziom przyczepności.
Max Verstappen na softach przebił Antonellego na Medach i dorzcuił 0,737 s: 1:39.400.
Kimi Antonelli wskoczył na pierwsze miejsce z czasem: 1:40.137.
Sepang jest oddalony od Bahrajnu prawie 6000 kilometrów, ale mimo to, obecna runda nosi nazwę GP Bahrajnu.
Można przewrotnie powiedzieć, że dla Mercedesa jest to niemal „domowy wyścig” ze względu na sponsora tytularnego: firmę Petronas. Właśnie dlatego Niemiecka ekipa przygotowała specjalne malowanie bolidu.
Jednym z pierwszych kierowców, którzy wyjechali na tor, jest Esteban Ocon. Hass dopiero co ogłosił, że Francuz nie zachowa tego samego fotela w 2027 roku.
Sesja rozpoczęta, zegar odlicza 60 minut do końca sesji FP1.
Ostatnia runda w Sepang odbyła się w 2017 roku i najlepsze wspomnienia ma jej zwycięzca: Max Verstappen.
W padoku po ostatniej rundzie coraz głośniej mówi się o tym, że walka o tytuł mistrza świata wciąż jest otwarta. George Russell zdołał odrobić 15 pkt straty do Antonellego i teraz różnica między kierowcami Mercedesa wynosi 66 pkt zamiast 81.
Sepang, Selangor w Malezji: temperatura sięga 31°C, a nad torem gromadzą się chmury. Już wkrótce start FP1.
Grand Prix Bahrajnu, ale…
Oficjalna nazwa zawodów brzmi Formula 1 Gulf Air Bahrain Grand Prix in Malaysia 2026. Wyścig został przeniesiony na Sepang po tym, jak pierwotnie planowana runda w Bahrajnie nie mogła odbyć się zgodnie z wcześniejszym harmonogramem. Formula 1, FIA oraz władze Bahrajnu i Malezji uzgodniły rozegranie zawodów w dniach 2-4 października.
To oznacza powrót F1 do Malezji po dziewięcioletniej przerwie. Ostatnie Grand Prix na Sepang odbyło się w 2017 roku, a zwyciężył wówczas Max Verstappen.
Sam tor ma 5,543 km długości. Niedzielny wyścig będzie liczył 56 okrążeń, co daje łącznie 310,398 km. Rekord okrążenia wyścigowego należy do Sebastiana Vettela, który w 2017 roku uzyskał czas 1:34.080.
Sepang wraca do Formuły 1
Malezyjski obiekt zadebiutował w mistrzostwach świata w 1999 roku. Tor projektu Hermanna Tilkego łączy długie proste z szybkimi łukami i technicznymi sekcjami, a dodatkowym wyzwaniem tradycyjnie bywa tropikalny klimat.
Współczesna generacja bolidów F1 nie ścigała się jeszcze na Sepang. Zaledwie 10 z 22 obecnych kierowców ma wcześniejsze doświadczenie wyścigowe na tym torze, dlatego piątkowe treningi mogą mieć większe znaczenie niż podczas weekendów rozgrywanych na regularnie odwiedzanych obiektach.
Wśród obecnych zawodników zwycięstwa na Sepang mają na koncie Lewis Hamilton, Fernando Alonso i Max Verstappen. Verstappen wygrał również ostatni rozegrany tutaj wyścig Formuły 1.
GP Bahrajnu 2026 w Malezji – harmonogram
Cały weekend odbędzie się według klasycznego formatu z trzema treningami, kwalifikacjami i niedzielnym wyścigiem. Godziny dla polskich kibiców oznaczają tym razem bardzo wczesne pobudki.
- Piątek, 2 października – FP1: 6:30–7:30
- Piątek, 2 października – FP2: 10:00–11:00
- Sobota, 3 października – FP3: 6:30–7:30
- Sobota, 3 października – kwalifikacje: 10:00–11:00
- Niedziela, 4 października – wyścig: 9:00
Weekend na Sepang jest 16. rundą sezonu 2026. Po Grand Prix Azerbejdżanu liderem klasyfikacji kierowców pozostaje Kimi Antonelli, który ma 66 punktów przewagi nad zespołowym partnerem George’em Russellem. Brytyjczyk zmniejszył stratę dzięki zwycięstwu w Baku.






