Lando Norris uzyskał najlepszy czas w kwalifikacjach do Grand Prix São Paulo 2026, pokonując George’a Russella i Kimiego Antonellego. Sobotnia czasówka na Interlagos była pełna dramatycznych zwrotów akcji, czerwonych flag i problemów z przyczepnością. Deszcz odegrał kluczową rolę, a liczne kary za wymianę podzespołów sprawią, że niedzielna kolejność startowa będzie różnić się od wyników kwalifikacji.
Norris najszybszy w Q3
Decydująca część kwalifikacji rozpoczęła się w niezwykle trudnych warunkach. Nad Interlagos ponownie zbierały się ciemne chmury, a kierowcy wiedzieli, że z każdą minutą sytuacja może się pogarszać. Kluczowe okazało się szybkie ustanowienie konkurencyjnego czasu, zanim intensywniejszy deszcz uniemożliwi poprawę wyników.
Lando Norris uzyskał 1:27.470, wyprzedzając George’a Russella o 0,204 sekundy. Trzeci rezultat należał do Kimiego Antonellego, który stracił do kierowcy McLarena 0,625 sekundy. Nowo ukoronowany mistrz świata nie zdołał więc wykorzystać dobrej dyspozycji Mercedesa z treningów.
Czwarte miejsce zajął Charles Leclerc, a piąty był Liam Lawson. Kierowca Racing Bulls wykorzystał trudne warunki, wyprzedzając między innymi Nico Hülkenberga i Isacka Hadjara. Czołową dziesiątkę uzupełnili Oliver Bearman, Fernando Alonso i Alexander Albon.
Wyniki kwalifikacji GP São Paulo
Klasyfikacja Q3 według najlepszych czasów uzyskanych przez kierowców:
- 1. Lando Norris (McLaren) – 1:27.470
- 2. George Russell (Mercedes) – +0,204 s
- 3. Kimi Antonelli (Mercedes) – +0,625 s
- 4. Charles Leclerc (Ferrari) – +0,819 s
- 5. Liam Lawson (Racing Bulls) – +0,851 s
- 6. Nico Hülkenberg (Audi) – +1,198 s
- 7. Isack Hadjar (Red Bull) – +1,293 s
- 8. Oliver Bearman (Haas) – +2,361 s
- 9. Fernando Alonso (Aston Martin) – +2,841 s
- 10. Alexander Albon (Williams) – +2,986 s
Różnica między Norrisem a Albonem wyniosła niemal trzy sekundy. To pokazuje, jak duży wpływ na rezultaty miały zmieniające się warunki na torze. Kierowcy nie rywalizowali wyłącznie z przeciwnikami, lecz również z deszczem, stojącą wodą i coraz mniejszą przyczepnością.
Czerwone flagi i chaos
Problemy rozpoczęły się już na początku Q1. Intensywne opady sprawiły, że po zaledwie kilku minutach dyrekcja wyścigu musiała przerwać sesję. Na nawierzchni gromadziła się woda, a kierowcy zgłaszali aquaplaning, czyli utratę kontaktu opon z asfaltem wskutek powstania warstwy wody.
Po wznowieniu rywalizacji warunki stopniowo się poprawiały, co prowadziło do nieustannych zmian w klasyfikacji. Kierowcy regularnie ustanawiali coraz lepsze czasy, a nawet niewielkie opóźnienie wyjazdu lub błąd na okrążeniu mogły przesądzić o odpadnięciu z dalszej rywalizacji.
Na Q1 zakończyli udział Franco Colapinto, Pierre Gasly, Lance Stroll, Valtteri Bottas, Sergio Pérez i Gabriel Bortoleto. Dla brazylijskich kibiców szczególnie bolesne było odpadnięcie reprezentanta Audi, który wcześniej pokazywał obiecujące tempo przed własną publicznością.
Jeszcze więcej zamieszania przyniosło Q2. Rafael Câmara rozbił Haasa, powodując kolejną czerwoną flagę. Dyrekcja wyścigu zdecydowała, że sesja nie zostanie wznowiona. W rezultacie do Q3 nie awansowali między innymi Oscar Piastri i Lewis Hamilton. Odpadli również Câmara, Arvid Lindblad, Carlos Sainz oraz Max Verstappen, który nie ustanowił czasu w drugiej części kwalifikacji.

BY COURTESY OF PIRELLI
Verstappen poza walką
Największym kontrastem soboty był występ Maxa Verstappena. Holender wygrał trzeci trening z wynikiem 1:11.622, wyprzedzając Antonellego o zaledwie 0,025 sekundy. W kwalifikacjach nie dał sobie jednak szansy walki o pole position.
Verstappen przystąpił do weekendu ze świadomością, że wymiana jednostki napędowej oznacza start z końca stawki. Po przejściu Q1 nie wyjechał na tor w Q2, a jego udział w czasówce dobiegł końca. Wynik sobotniego treningu sugeruje jednak, że tempo Red Bulla może pozwolić mu na odrabianie pozycji podczas niedzielnego wyścigu, o ile warunki i przebieg rywalizacji będą temu sprzyjać.
Rozczarowanie przeżył również Oscar Piastri. Australijczyk odpadł w Q2, podczas gdy jego zespołowy partner wywalczył najlepszy czas całych kwalifikacji. Dla McLarena oznacza to skrajnie różne perspektywy przed niedzielnym startem.
Kary zmienią kolejność
Wyniki kwalifikacji nie oznaczają jeszcze ostatecznego ustawienia samochodów na polach startowych. George Russell ma karę cofnięcia o pięć miejsc, natomiast Charles Leclerc straci dziesięć pozycji za przekroczenie limitu elementów jednostki napędowej.
Konsekwencje poniosą również Lewis Hamilton, Max Verstappen i Sergio Pérez, którzy zostali objęci sankcjami związanymi z wymianą podzespołów. To szczególnie istotne dla kierowców środka stawki. Lawson, Hülkenberg, Hadjar czy Bearman mogą skorzystać na przesunięciach rywali, co zwiększy ich szanse na zdobycie punktów. Z kolei Russell, mimo drugiego czasu w Q3, nie wystartuje z miejsca odpowiadającego jego rezultatowi.
Niedziela może zaskoczyć
Grand Prix São Paulo odbędzie się w niedzielę 8 listopada o godzinie 18:00 czasu polskiego. Kierowcy mają do pokonania 71 okrążeń toru Interlagos, czyli łącznie 305,879 km. Prognozy przewidują możliwość kolejnych opadów, dlatego zespoły muszą przygotować się na różne scenariusze strategiczne. Sobotnie kwalifikacje pokazały, że na brazylijskim obiekcie nawet niewielka zmiana intensywności deszczu potrafi całkowicie odmienić układ sił.






