BYD idzie po Rolls-Royce’a. Imponujący Yangwang Altior zaskakuje technologią

Adam Główka

Adam Główka

BYD zaprezentował Yangwanga Altiora, ogromną luksusową limuzynę, mającą rywalizować z Rolls-Royce’em, Bentleyem i Mercedesem-Maybachem. Chiński producent postawił na imponujące rozmiary, ekstrawaganckie wyposażenie i rozwiązania techniczne, których próżno szukać u europejskich konkurentów. Cena limitowanej wersji wyniesie ponad 1,2 mln zł, a podobieństwo do brytyjskich limuzyn trudno uznać za przypadkowe.

Rolls-Royce po chińsku

Yangwang to najbardziej ekskluzywna marka należąca do koncernu BYD. W jej ofercie znajdują się już potężne SUV-y U8 i U8L, sportowy U9 oraz luksusowy sedan U7. Teraz do gamy dołącza Altior, znany na chińskim rynku jako Dingyao. Samochód oficjalnie zaprezentowano 7 listopada 2026 roku w Abu Zabi, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

BYD Yangwang Altior

fot. BYD

Już pierwsze zdjęcia zdradzają, z jakimi producentami zamierza konkurować BYD. Altior ma niemal pionowy przód, monumentalną atrapę chłodnicy, długą maskę, masywne słupki i charakterystyczne tylne drzwi otwierane pod wiatr. Sylwetka wyraźnie przywodzi na myśl Rolls-Royce’a Ghosta i Phantoma, choć chińska marka próbuje nadać jej własną tożsamość.

Przednia część nadwozia nawiązuje do tradycyjnego chińskiego naczynia rytualnego ding. Atrapa chłodnicy zawiera 137 elementów przypominających oszlifowane kamienie szlachetne, a na masce znalazło się logo wykonane z 24-karatowego złota. Według Hu Xiaoqing, dyrektor generalnej działu sprzedaży Yangwanga, opracowanie samochodu zajęło trzy lata, a projektanci przygotowali ponad 100 propozycji samego przodu.

Większy od Ghosta

Yangwang Altior mierzy 5600 mm długości, 2030 mm szerokości i 1590 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi aż 3500 mm. Oznacza to, że chińska limuzyna jest o około 20 cm dłuższa od standardowego Rolls-Royce’a Ghosta, a jej rozstaw osi jest większy o ponad 20 cm.

Takie proporcje nie są przypadkowe. Altior został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o pasażerach podróżujących na kanapie, często z zawodowym kierowcą. Tylne drzwi otwierają się pod kątem niemal 90 stopni, ułatwiając wsiadanie i wysiadanie. W ich konstrukcji przewidziano również schowki na parasole.

Stylistykę uzupełniają dwukolorowe lakierowanie, duże, niemal pełne obręcze kół z nieruchomymi emblematami oraz ręcznie malowana linia ozdobna biegnąca wzdłuż nadwozia. To elementy dobrze znane z samochodów brytyjskich producentów, którzy od dziesięcioleci budują swój wizerunek wokół tradycyjnego luksusu.

Salon na czterech kołach

Wnętrze Altiora pokazuje, że BYD nie zamierza konkurować wyłącznie wielkością nadwozia. Pierwsza oferowana odmiana ma cztery indywidualne fotele, z których dwa tylne oddzielono rozbudowaną konsolą środkową. Pasażerowie otrzymują elektrycznie regulowane podnóżki, rozkładane stoliki, funkcje masażu oraz elektryczne rolety zapewniające prywatność.

Na wyposażeniu znalazły się także 21,4-calowy ekran opuszczany z podsufitki, zestaw audio Dynaudio z 39 głośnikami oraz dwie lodówki o pojemności 5,5 l każda, z niezależną regulacją temperatury. W centralnym schowku przewidziano miejsce na kieliszki do szampana. Przedni fotel pasażera można złożyć niemal na płasko, zwiększając przestrzeń i poprawiając widoczność osobie siedzącej za nim.

BYD Yangwang Altior

fot. BYD

Materiały wykończeniowe obejmują skórę semi-anilinową, naturalne drewno, metalowe detale, kryształowe pokrętła i dywaniki z owczej wełny. W limitowanej odmianie Shanhe Dingyun pojawiają się dodatkowo ozdoby z jadeitu, złocone osłony głośników i specjalne motywy dekoracyjne. BYD stawia więc nie tylko na elektronikę, ale również na kosztowne materiały i indywidualne wykończenie.

Technologia zamiast V12

Pod względem technicznym Yangwang wybiera zupełnie inną drogę niż Rolls-Royce. Zamiast wielkiego silnika dwunastocylindrowego wykorzystuje rozwiązania elektryczne rozwijane przez BYD-a. Altior bazuje na platformie e⁴, która umożliwia niezależne sterowanie czterema silnikami elektrycznymi.

Producent wskazuje na możliwość wykonywania obrotów w miejscu, poruszania się po skosie oraz stabilizowania samochodu w przypadku nagłego uszkodzenia opony przy dużej prędkości. Wśród prezentowanych możliwości znalazło się również awaryjne utrzymywanie pojazdu na powierzchni wody. Nie oznacza to jednak, że luksusowa limuzyna jest przeznaczona do pokonywania przeszkód wodnych.

Za komfort jazdy odpowiada aktywne zawieszenie DiSus, współpracujące z kamerami obserwującymi nawierzchnię. Układ może odpowiednio wcześnie reagować na nierówności i ograniczać ruchy nadwozia. Na dachu umieszczono ponadto lidar, wykorzystywany przez zaawansowane systemy wspomagania kierowcy God’s Eye.

Altior otrzymał akumulator Blade Battery drugiej generacji i instalację wysokonapięciową 1000 V. Według informacji przekazanych podczas premiery zasięg przekracza 1000 km według chińskiej procedury CLTC, a technologia szybkiego ładowania ma pozwalać na uzupełnienie energii od 10 do 70% w około pięć minut w odpowiednich warunkach. Wyniku CLTC nie należy jednak utożsamiać z zasięgiem uzyskiwanym w europejskim cyklu WLTP ani w codziennej eksploatacji.

Nie ujawniono jeszcze pełnej homologacyjnej specyfikacji układu napędowego, w tym mocy systemowej i pojemności akumulatora. Wcześniejsze doniesienia o zastosowaniu baterii ze stałym elektrolitem również nie znalazły potwierdzenia w przedstawionych informacjach technicznych.

Ponad milion złotych

Yangwang rozpoczął przyjmowanie zamówień na specjalną wersję Shanhe Dingyun, której produkcja zostanie ograniczona do 399 egzemplarzy na całym świecie. Przewidywana cena wynosi 2 080 000 juanów (ok. 1 226 000 zł). Kwota ta nie jest jeszcze ostateczną ceną katalogową.

W Chinach rezerwacja limitowanej odmiany wymaga wpłacenia depozytu w wysokości 300 000 juanów (ok. 177 000 zł). W późniejszym terminie producent zamierza zaoferować także wariant pięciomiejscowy, który nie będzie objęty pierwszą limitowaną serią.

BYD Yangwang Altior

fot. BYD

To wyraźna zmiana podejścia w porównaniu z popularnymi modelami BYD-a. Altior nie ma być przystępną cenowo alternatywą dla europejskich samochodów, lecz pełnoprawnym przedstawicielem segmentu ultraluksusowego. Jego konkurentami są nie tylko Rolls-Royce Ghost i Mercedes-Maybach Klasy S, ale również Bentley Flying Spur oraz chiński Maextro S800, opracowany przez JAC we współpracy z Huawei.

Dlaczego Bliski Wschód?

Wybór Zjednoczonych Emiratów Arabskich na miejsce światowej premiery ma znaczenie strategiczne. To rynek, na którym obecność samochodów ultraluksusowych jest szczególnie widoczna, a Yangwang prowadzi już działalność za pośrednictwem lokalnego dystrybutora Al-Futtaim. Model U8 trafił nawet do floty dubajskiej policji.

BYD chce w ten sposób pokazać, że chińska motoryzacja potrafi rywalizować nie tylko ceną, osiągami i wyposażeniem, ale również prestiżem. To jednak najtrudniejszy element całego przedsięwzięcia. Rolls-Royce czy Bentley sprzedają bowiem nie tylko samochody, lecz także wieloletnią tradycję, indywidualne podejście do klienta i rozpoznawalność marki.

Altior ma argumenty techniczne, których nie sposób zignorować. Cztery silniki elektryczne, aktywne zawieszenie, rozbudowane wyposażenie tylnej części kabiny i bardzo szybkie ładowanie pokazują możliwości koncernu BYD. Jednocześnie podobieństwo stylistyczne do Rolls-Royce’a rodzi pytanie, czy Yangwang zdoła zbudować własny, równie rozpoznawalny charakter.

BYD Yangwang Altior

fot. BYD

Na razie nie ogłoszono terminu rozpoczęcia regularnych dostaw ani szczegółowych planów sprzedaży Altiora w Europie. Pewne jest natomiast, że BYD przestał traktować najwyższy segment rynku jako obszar zarezerwowany wyłącznie dla producentów z wieloletnią historią. Teraz musi przekonać najbogatszych klientów, że chińska limuzyna za ponad milion złotych jest czymś więcej niż efektowną demonstracją technologii.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Od lat systematycznie śledzi rynek samochodowy, rozwój techniki motoryzacyjnej oraz publikacje branżowe. W swoich materiałach łączy analizę danych technicznych z praktycznymi obserwacjami zdobywanymi podczas jazdy i poznawania różnych samochodów.Szczególnie interesują go właściwości jezdne, konstrukcja pojazdów oraz zależności między rozwiązaniami inżynieryjnymi a zachowaniem auta na drodze. Zajmuje się również simracingiem, traktując go jako narzędzie rozwijania wiedzy o torach, technice jazdy i podstawach konfiguracji samochodu. W publikacjach stara się wyraźnie oddzielać subiektywne wrażenia od danych i informacji technicznych.

© 2026 MotoGuru.pl