Już dziś, 1 listopada, odbędzie się Grand Prix Meksyku Formuły 1 2026. Lewis Hamilton wystartuje z pole position po pierwszym triumfie w kwalifikacjach w barwach Ferrari, ale najważniejsza historia niedzielnego wyścigu może należeć do Kimiego Antonellego. Dwudziestoletni Włoch stoi przed szansą zapewnienia sobie pierwszego mistrzostwa świata. Początek rywalizacji o godzinie 21:00 czasu polskiego.
Hamilton na pole position
Sobotnie kwalifikacje przyniosły przełomowy moment dla Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata uzyskał czas 1:16,514, zdobywając swoje pierwsze pole position dla Ferrari i 105. w karierze. Brytyjczyk pokonał George’a Russella z Mercedesa o zaledwie 0,009 sekundy, a trzeci Charles Leclerc stracił do zespołowego partnera 0,119 sekundy.
Wynik Hamiltona jest tym bardziej imponujący, że jeszcze w piątek jego udział w weekendzie komplikowały problemy techniczne. Podczas drugiego treningu kierowca Ferrari musiał zatrzymać samochód po utracie mocy jednostki napędowej. Przed sobotnimi jazdami zespół zdecydował się na zapobiegawczą wymianę silnika, wykorzystując egzemplarz z dostępnej puli i unikając kary na starcie.
Również same kwalifikacje nie przebiegały po myśli Brytyjczyka. W Q2 popełnił błąd w zakręcie numer 13 i przez pewien czas był zagrożony odpadnięciem. Ostatecznie awansował do finałowej części sesji, w której okazał się najszybszy.
Antonelli o krok od tytułu
Choć Hamilton rozpocznie wyścig z pierwszego pola, największa stawka dotyczy Kimiego Antonellego. Kierowca Mercedesa przyjechał do Meksyku z dorobkiem 365 punktów i przewagą 123 punktów nad George’em Russellem. Przed niedzielnym Grand Prix w całym sezonie pozostawało do zdobycia maksymalnie 125 punktów.
Antonellemu wystarczy dziewiąte miejsce lub wyższe, aby zapewnić sobie mistrzostwo świata niezależnie od wyników rywali. Taki rezultat da mu co najmniej dwa punkty i przewagę, której przeciwnicy nie będą już w stanie zniwelować. Przy korzystnym układzie rezultatów Włoch może przypieczętować tytuł nawet bez punktowania.
Dwudziestolatek zakwalifikował się na piątej pozycji, tracąc do Hamiltona 0,193 sekundy. Gdyby już dziś został mistrzem, pobiłby rekord najmłodszego zdobywcy tytułu w historii Formuły 1. Byłby również pierwszym włoskim mistrzem świata od Alberto Ascariego, który triumfował w 1953 roku.
Verstappen z karą startową
Max Verstappen zakończył kwalifikacje z czwartym czasem, ale nie wystartuje z odpowiadającego mu pola. Holender otrzymał karę przesunięcia o jedną pozycję za incydent z Liamem Lawsonem podczas piątkowego treningu. Identyczną sankcję nałożono na kierowcę Racing Bulls.
Do kolizji doszło w stadionowej części Autódromo Hermanos Rodríguez. Verstappen zaatakował Lawsona w zakręcie numer 12, a ich pojedynek zakończył się kontaktem w zakręcie numer 14. Oba samochody zostały uszkodzone, a odłamki na nawierzchni zmusiły organizatorów do przerwania treningu czerwoną flagą.
Problemy Verstappena nie skończyły się na tym zdarzeniu. W sobotnim FP3 zgłaszał trudności z hamulcami, natomiast w decydującej części kwalifikacji zablokował koła w zakręcie numer 13, tracąc szansę na poprawienie wyniku. Ostatecznie do Hamiltona zabrakło mu 0,178 sekundy.
Szósty czas w kwalifikacjach uzyskał Lando Norris, który wcześniej wygrał trzeci trening. Brytyjczyk pokonał wówczas Antonellego o zaledwie 0,001 sekundy. Znacznie gorzej poszło Oscarowi Piastriemu. Australijczyk, czwarty w FP3, odpadł już w Q2 i zakończył kwalifikacje na 13. miejscu.
Ferrari mocne od piątku
Wyniki kwalifikacji potwierdziły konkurencyjność Ferrari widoczną od początku meksykańskiego weekendu. Charles Leclerc wygrał oba piątkowe treningi. W FP1 uzyskał czas 1:18,128, wyprzedzając Antonellego aż o 0,659 sekundy. Warto jednak pamiętać, że aż 10 z 11 zespołów wystawiło wtedy kierowców spoza podstawowego składu.
W drugim treningu Leclerc poprawił rezultat do 1:17,827, ale przewaga nad konkurencją wyraźnie stopniała. Norris stracił do niego 0,103 sekundy, a Russell – 0,106 sekundy. Sobotni FP3 wygrał już kierowca McLarena, przed Antonellim i Leclerkiem.
Oznacza to, że w trakcie weekendu najlepszym tempem na pojedynczym okrążeniu dysponowali przedstawiciele Ferrari, McLarena i Mercedesa. Niedzielny wyścig będzie jednak wymagał czegoś więcej niż szybkości kwalifikacyjnej. Kluczowe okażą się zarządzanie ogumieniem, tempo na długich przejazdach i strategia.
Wyniki kwalifikacji GP Meksyku
Tak przedstawia się pierwsza dziesiątka sobotnich kwalifikacji. Podane miejsca nie uwzględniają kar przesunięcia na starcie, które otrzymali Verstappen i Lawson.
- Lewis Hamilton (Ferrari) – 1:16,514
- George Russell (Mercedes) – +0,009 s
- Charles Leclerc (Ferrari) – +0,119 s
- Max Verstappen (Red Bull) – +0,178 s
- Kimi Antonelli (Mercedes) – +0,193 s
- Lando Norris (McLaren) – +0,310 s
- Isack Hadjar (Red Bull) – +0,386 s
- Liam Lawson (Racing Bulls) – +0,515 s
- Arvid Lindblad (Racing Bulls) – +0,603 s
- Pierre Gasly (Alpine) – +0,639 s
Wśród kierowców, którzy nie awansowali do Q3, znalazł się między innymi Nico Hülkenberg. Fernando Alonso odpadł już w Q1 po problemach technicznych i zatrzymaniu Astona Martina na torze. Nieudane kwalifikacje zaliczył także Sergio Pérez, reprezentujący Cadillaca przed własną publicznością.
Na szczególną uwagę zasługuje również Ryo Hirakawa. Japończyk niespodziewanie zastąpił Estebana Ocona w Haasie na pozostałą część weekendu i zakwalifikował się na 19. pozycji. W niedzielę ma zadebiutować w wyścigu Grand Prix Formuły 1.
Wymagający tor w Meksyku
Autódromo Hermanos Rodríguez należy do najbardziej charakterystycznych obiektów w kalendarzu Formuły 1. Tor znajduje się na wysokości około 2227 metrów nad poziomem morza, co stanowi poważne wyzwanie dla zespołów. Rozrzedzone powietrze ogranicza skuteczność aerodynamiki i utrudnia chłodzenie jednostek napędowych oraz hamulców.
Podczas treningów kierowcy wielokrotnie zmagali się z blokowaniem kół i problemami z przyczepnością. W sobotę temperatura asfaltu sięgała 45 stopni Celsjusza. Dodatkowym utrudnieniem jest charakterystyka toru łączącego długą prostą z technicznymi zakrętami i wolną sekcją stadionową.
Pirelli przygotowało na weekend trzy mieszanki opon: C3, C4 i C5. Wśród przewidywanych rozwiązań strategicznych znajduje się wyścig z jednym pit stopem, z wykorzystaniem mieszanek twardej i miękkiej albo średniej i miękkiej. Ostateczna strategia będzie zależała od tempa degradacji ogumienia i sytuacji na torze.
O której wyścig F1?
Grand Prix Meksyku 2026 rozpocznie się dziś, w niedzielę 1 listopada, o godzinie 21:00 czasu polskiego. Kierowcy pokonają 71 okrążeń toru o długości 4,304 km, co daje łączny dystans 305,354 km.
Przed Hamiltonem stoi szansa przekucia pierwszego pole position dla Ferrari w zwycięstwo. Russell i Leclerc będą jednak bezpośrednio za nim, a Verstappen oraz Norris spróbują odrobić straty. Równolegle Antonelli będzie walczył o rezultat, który może zapewnić mu historyczny tytuł mistrza świata. Niedzielny wieczór w Meksyku może więc rozstrzygnąć nie tylko losy pojedynczego Grand Prix, ale również całego sezonu 2026.






