Verstappen wygrywa GP Meksyku. Antonelli z tytułem MŚ, burza w Ferrari

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w historii Formuły 1! Kierowca Mercedesa przypieczętował tytuł trzecim miejscem w Grand Prix Meksyku 2026, choć wyścig dwukrotnie przerywał samochód bezpieczeństwa, a po poważnym wypadku Valtteriego Bottasa konieczne było wywieszenie czerwonej flagi. Zwyciężył Max Verstappen przed Lewisem Hamiltonem, natomiast wewnętrzny konflikt kierowców Ferrari wywołał kontrowersje wokół decyzji sędziów.

Antonelli przed historyczną szansą

Przed rozpoczęciem Grand Prix Meksyku sytuacja w walce o mistrzostwo świata była dla Kimiego Antonellego wyjątkowo korzystna. Włoch startował z czwartego pola, a do matematycznego zapewnienia sobie tytułu wystarczało mu ukończenie wyścigu na dziewiątej pozycji lub wyższej. Jego najważniejszy rywal, George Russell, wciąż zachowywał szanse na mistrzostwo, ale potrzebował niezwykle korzystnego splotu okoliczności.

Z pole position ruszał Lewis Hamilton, który dzień wcześniej wywalczył swoje pierwsze pole startowe w barwach Ferrari. Obok niego ustawił się Russell, a za nimi Charles Leclerc i Antonelli. Cała czwórka wybrała miękkie opony, podczas gdy Max Verstappen postawił na mieszankę pośrednią.

Już pierwsze zakręty pokazały, że niedzielne popołudnie na Autódromo Hermanos Rodríguez nie będzie spokojne. Hamilton dobrze wystartował, ale za jego plecami doszło do przetasowań. Russell stracił pozycje na rzecz Leclerca i Verstappena, a walka kierowców Ferrari przerodziła się w kontrowersyjny incydent.

Ferrari na kursie kolizyjnym

W czwartym zakręcie Leclerc zaatakował Hamiltona. Obaj kierowcy Ferrari znaleźli się poza optymalnym torem jazdy, a Monakijczyk ściął zakręt. Hamilton stracił przy okazji pozycję na rzecz Verstappena i nie krył niezadowolenia z zachowania zespołowego partnera.

Hamilton skomentował sytuację przez radio, zarzucając Leclercowi wypchnięcie go z toru. Sędziowie rozpoczęli analizę incydentu, szczególnie że przed wyścigiem zapowiadali surowe traktowanie kierowców zyskujących przewagę dzięki opuszczeniu toru.

Po pierwszym okrążeniu prowadził Leclerc przed Verstappenem i Hamiltonem. Antonelli utrzymywał czwartą pozycję, która z dużym zapasem wystarczała mu do zdobycia mistrzostwa.

Ferrari SF-26 F1

BY COURTESY OF PIRELLI

Na 13. okrążeniu sędziowie nałożyli na Leclerca karę pięciu sekund za opuszczenie toru i uzyskanie przewagi. Monakijczyk miał wówczas nieco ponad trzy sekundy przewagi nad Verstappenem i ponad pięć nad Hamiltonem.

Decyzja wywołała niezadowolenie nie tylko wśród kierowców walczących o zwycięstwo. Verstappen był zaskoczony łagodnością sankcji, ponieważ spodziewał się dziesięciu sekund. Hamilton uważał natomiast, że sędziowie nie zastosowali standardów omawianych wcześniej podczas odprawy kierowców.

Kierowca Ferrari stwierdził przez radio:

Sędziowie właściwie wręczają Charlesowi to zwycięstwo. Ustaliliśmy to przecież podczas odprawy kierowców.

Osobną karę otrzymał Russell. Brytyjczyk został uznany za winnego kolizji z Isackiem Hadjarem, który po kontakcie obrócił samochód i spadł na koniec stawki. Kierowcy Mercedesa doliczono dziesięć sekund.

Strategia zmieniła układ sił

Mimo kary Leclerc początkowo skutecznie budował przewagę. Na 23. okrążeniu wyprzedzał Verstappena o pięć sekund, a Hamiltona o 7,5 sekundy. Ferrari miało więc szansę utrzymać prowadzenie, jednak konieczność odbycia kary podczas postoju komplikowała strategię Monakijczyka.

Leclerc zjechał do mechaników pod koniec 27. okrążenia. Przed zmianą opon musiał odczekać pięć sekund, co pozwoliło Verstappenowi, który również wykonał postój, uzyskać nad nim przewagę po uwzględnieniu pit stopów. Kierowca Red Bulla wybrał miękkie ogumienie, a Leclerc otrzymał pośrednie.

Okrążenie później zatrzymał się Hamilton. Mechanicy Ferrari zmienili mu opony na pośrednie w 2,5 sekundy, a Brytyjczyk zachował wirtualną trzecią pozycję.

Na czele klasyfikacji wyścigu znajdował się wówczas Antonelli, który jeszcze nie odwiedził alei serwisowej. Za nim jechali Russell i Lando Norris. McLaren zdecydował się przedłużyć przejazd swojego kierowcy, licząc na neutralizację, która mogłaby ograniczyć stratę podczas postoju.

Lando Norris F1 McLaren Madring 2026

BY COURTESY OF PIRELLI

Russell tymczasem odbył dziesięciosekundową karę i po zmianie opon wrócił na tor na ósmym miejscu. Musiał jeszcze wyprzedzić kierowców, którzy realizowali odmienne strategie, ale jego sytuacja w walce o mistrzostwo była coraz trudniejsza.

Problemy podczas postoju miał również Sergio Perez. Meksykanin, świętujący swój 300. start w Grand Prix przed własną publicznością, stracił czas z powodu kłopotów z lewym przednim kołem.

Antonelli blisko mistrzostwa

Pod koniec 39. okrążenia McLaren wezwał Norrisa do boksów. Brytyjczyk przejechał nieco za daleko w stanowisku serwisowym, przez co postój trwał sześć sekund. Mimo straty czasu zdołał utrzymać pozycję przed Russellem.

Antonelli czekał ze swoją zmianą opon aż do końca 44. okrążenia. Postój Mercedesa trwał 4,1 sekundy, ale Włoch powrócił do rywalizacji na czwartym miejscu. Do zakończenia wyścigu pozostawało 27 okrążeń, a zdobycie tytułu wydawało się coraz bardziej realne.

Wtedy jednak wydarzenia przybrały nieoczekiwany obrót. Na pierwszym zakręcie doszło do poważnego wypadku Valtteriego Bottasa, którego Cadillac uderzył w barierę. Przyczyną zdarzenia była awaria zawieszenia.

Dyrekcja wyścigu najpierw wysłała na tor samochód bezpieczeństwa. Hamilton wykorzystał neutralizację, aby założyć miękkie opony. Podobnie postąpili Russell i Oscar Piastri. Verstappen i Leclerc pozostali na torze.

Ponieważ Bottas wciąż znajdował się w samochodzie, a uszkodzone bariery wymagały naprawy, wyścig przerwano czerwoną flagą.

Fin pokazał ratownikom uniesiony kciuk, sygnalizując, że jest przytomny. Następnie ostrożnie opuścił rozbity samochód o własnych siłach. Po profilaktycznych badaniach w centrum medycznym uzyskał zgodę lekarzy, choć zwolniono go z obowiązkowych spotkań z mediami po wyścigu.

Czerwona flaga i restart

Przerwanie rywalizacji miało istotne konsekwencje strategiczne. Kierowcy mogli wymienić ogumienie przed wznowieniem wyścigu, co zniwelowało potencjalną przewagę Hamiltona wynikającą z wcześniejszego postoju podczas neutralizacji.

Jednocześnie FIA zdecydowała o ustaleniu kolejności do restartu na podstawie wcześniejszego okrążenia. Hamilton, który w momencie przerwania rywalizacji znajdował się za Antonellim, odzyskał trzecią pozycję startową. Włoch miał ruszać jako czwarty, za Verstappenem, Leclerkiem i Hamiltonem.

Po analizie stanu samochodu Cadillac dopuścił Pereza do dalszej jazdy. Meksykanin miał jednak do odbycia pięciosekundową karę za przekroczenie prędkości w alei serwisowej.

Rywalizację wznowiono z pól startowych na 47. okrążeniu. Większość stawki korzystała z miękkich opon, co zapowiadało agresywną walkę w pierwszych zakrętach.

Verstappen i Hamilton lekko zetknęli się kołami, ale Holender utrzymał prowadzenie. Sędziowie odnotowali zdarzenie, jednak nie zdecydowali się na dalsze dochodzenie.

Leclerc popełnił natomiast błąd podczas hamowania, blokując koła. Udało mu się uniknąć poważniejszych konsekwencji, lecz stracił drugą pozycję na rzecz Hamiltona. Antonelli pozostał tuż za kierowcą Ferrari.

Manewr godny mistrza

Choć Antonelli nie musiał podejmować ryzyka, nie zamierzał ograniczać się do defensywnej jazdy. Włoch zaatakował Leclerca po wewnętrznej pierwszego zakrętu i skutecznie awansował na trzecie miejsce.

Był to jeden z najważniejszych momentów wyścigu. Antonelli nie tylko utrzymywał pozycję gwarantującą mu mistrzostwo, ale również znalazł się na podium Grand Prix, w którym miał przypieczętować największy sukces swojej dotychczasowej kariery.

Na czele Verstappen zmagał się z nierównomiernym działaniem hamowania silnikiem. Mimo problemów kierowca Red Bulla utrzymywał Hamiltona poza zasięgiem jednej sekundy, ograniczając możliwość bezpośredniego ataku.

Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team Kimi Antonelli F1

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team

Za podium Leclerc miał coraz większe trudności z ogumieniem. Po wcześniejszym zablokowaniu kół jego tempo spadło, a Norris zaczął wywierać coraz większą presję. Monakijczyk zgłaszał nawet obawy dotyczące widocznego oplotu opony, jednak Ferrari nie zdecydowało się na kolejny postój.

W międzyczasie sędziowie ukarali Nico Hülkenberga dziesięcioma sekundami za incydent w czwartym zakręcie, który doprowadził do wycofania Olivera Bearmana. Sprawdzono również ustawienie Verstappena przed restartem, ale Holender nie otrzymał kary.

Jeszcze jedna neutralizacja

Na 59. okrążeniu ponownie pojawił się samochód bezpieczeństwa. Tym razem powodem był wypadek Arvida Lindblada w drugim zakręcie. Kierowca Racing Bulls uderzył w barierę po kontakcie z Oscarem Piastrim, który znajdował się po wewnętrznej stronie zakrętu.

Lindblad nie odniósł obrażeń, natomiast McLaren Piastriego został uszkodzony. Sędziowie zapowiedzieli zbadanie incydentu po zakończeniu Grand Prix.

Neutralizacja zakończyła się wraz z 62. okrążeniem z zaplanowanych 71. Verstappen zdecydowanie przyspieszył już w sekcji stadionowej, próbując zaskoczyć Hamiltona przed wyjazdem na długą prostą.

Brytyjczyk prawidłowo odczytał moment wznowienia rywalizacji, ale nie znalazł się wystarczająco blisko, aby zaatakować w pierwszym zakręcie. Verstappen utrzymał prowadzenie, a pozostałe okrążenia nie przyniosły zmiany na dwóch pierwszych pozycjach.

Historyczny triumf Antonellego

Max Verstappen wygrał Grand Prix Meksyku 2026, odnosząc zwycięstwo po wyścigu pełnym neutralizacji, zmian strategii i bezpośrednich pojedynków. Drugie miejsce zajął Lewis Hamilton, który po zdobyciu pole position dołożył podium, choć kontrowersje związane z pierwszym okrążeniem pozostawiły wyraźny niedosyt.

Najważniejszy wynik dnia należał jednak do Antonellego. Trzecia pozycja oznaczała, że młody Włoch został nowym mistrzem świata Formuły 1, ustanawiając jednocześnie rekord najmłodszego zdobywcy tytułu w historii tej dyscypliny.

Dla Mercedesa był to szczególny moment również ze względu na przebieg samego wyścigu. Russell, który przed startem zachowywał matematyczne szanse na mistrzostwo, już na początku otrzymał karę za kolizję, podczas gdy Antonelli konsekwentnie realizował swój plan. Nawet przerwanie rywalizacji i dwa restarty nie odebrały Włochowi kontroli nad sytuacją.

Grand Prix Meksyku zapisało się więc w historii nie tylko jako kolejny triumf Verstappena, ale przede wszystkim jako wyścig, w którym Formuła 1 poznała swojego najmłodszego mistrza świata.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl