⏱️ 3 min.

Mercedes i McLaren szykują duże poprawki. Kanada może zmienić układ sił w F1

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

18-05-2026 15:05
Mercedes-AMG F1 Team

Grand Prix Kanady może być pierwszym naprawdę poważnym sprawdzianem rozwoju bolidów w sezonie F1 2026. Mercedes przywiezie do Montrealu większy pakiet poprawek, a McLaren dołoży drugą część własnych zmian po mocnym weekendzie w Miami.

Mercedes nie przegrał jeszcze głównego wyścigu w nowej erze przepisów. Zespół wygrał pierwsze cztery rundy z pole position, a Kimi Antonelli przyjeżdża do Kanady jako lider mistrzostw po trzech zwycięstwach Grand Prix z rzędu.

Mercedes nadal prowadzi, ale przewaga przestała być wygodna

Na początku sezonu przewaga Mercedesa była wyraźna. Z każdym kolejnym weekendem rywale zaczęli jednak zmniejszać stratę, a największy ruch wykonał McLaren. Ferrari początkowo wyglądało na najbliższego przeciwnika Mercedesa. Ostatnie rundy mocniej wypromowały jednak ekipę z Woking, która lepiej wykorzystuje jednostkę napędową Mercedesa i poprawiła wykonanie weekendów wyścigowych.

Miami było tu dobrym przykładem. Lando Norris pokonał Antonellego w kwalifikacjach do sprintu, a potem McLaren zaliczył dublet w krótkim wyścigu. W głównych kwalifikacjach i Grand Prix Mercedes odzyskał jednak obraz zespołu z najlepszym pakietem.

Kanada pokaże, czy poprawki Mercedesa działają poza symulacją

Mercedes świadomie wstrzymał większy pakiet do rundy na Circuit Gilles Villeneuve. Dla zespołu to ważny moment, bo dotychczas przetrwał pierwszą falę poprawek rywali bez utraty prowadzenia. Toto Wolff podchodzi do sprawy ostrożnie. Szef Mercedesa pamięta problemy zespołu z korelacją poprawek w poprzedniej erze bolidów z efektem przypowierzchniowym. Toto Wolff powiedział przed rundą w Kanadzie:

Tak, coś przyjdzie, a właściwie większa aktualizacja pojawi się w Kanadzie. Teraz musimy upewnić się, że naprawdę zadziała. Na papierze łatwo powiedzieć, że jesteś szybszy o trzy albo cztery dziesiąte. To musi jednak pokazać tor i stoper.

McLaren ma jeszcze 40% pakietu i nowy przedni spojler

McLaren nie zakończył prac po Miami. Zespół wykorzystał tam około 60% przygotowanych poprawek, a pozostałe 40% ma trafić na bolid w Montrealu. Najważniejszym elementem tej drugiej części będzie nowy przedni spojler. To nie jest detal ozdobny, bo przednie skrzydło wpływa na zachowanie całego pakietu aerodynamicznego.

Na torze w Kanadzie szczególnie ważna będzie efektywność aerodynamiczna. Circuit Gilles Villeneuve łączy mocne hamowania, przyspieszenia i długie proste, więc zbyt duży opór może boleć bardziej niż w Monako. Andrea Stella widzi w Mercedesie nadal punkt odniesienia. Szef McLarena ocenił, że niemiecki zespół ma jeszcze kilka dziesiątych sekundy przewagi nad resztą stawki, choć w sprincie w Miami nie pokazał pełnego potencjału.

Montreal może namieszać bardziej niż klasyczny tor testowy

Kanada nie musi dać pełnej odpowiedzi na pytanie, kto ma najlepszy bolid. To nietypowy tor, bez dużej liczby szybkich zakrętów, za to z mocnym obciążeniem hamulców i dużą rolą trakcji. Takie warunki mogą pomagać zespołom, które w normalnym układzie nie są jeszcze na poziomie Mercedesa.

Poprzednia edycja pokazała, że dominujący samochód sezonu nie musi automatycznie wygrywać w Montrealu. Dodatkową zmienną będzie pogoda. Tegoroczny wyścig przeniesiono wcześniej w kalendarzu, a w grę wchodzą chłodne warunki i deszcz. Przy takiej mieszance nawet najlepszy pakiet poprawek może wyglądać skromniej, niż powinien.

Czerwiec może być ważniejszy niż samo Grand Prix Kanady

Kanada będzie początkiem większego etapu rozwojowego, a nie końcowym werdyktem. Mercedes chce odzyskać większy margines bezpieczeństwa, McLaren chce się jeszcze przybliżyć, a reszta stawki też nie będzie stać bezczynnie z notatnikiem w ręku. Właśnie to jest najciekawsze w pierwszym sezonie po zmianie przepisów.

Układ sił nie musi być stały, bo kolejne pakiety mogą przesuwać osiągi z toru na tor. Najrozsądniej traktować Montreal jako ostrzeżenie dla Mercedesa i szansę dla McLarena. Pełniejszy obraz może pojawić się dopiero przy kolejnych europejskich rundach, gdy nowe części przejdą test na bardziej reprezentatywnych obiektach.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl