Naomi Schiff: Kierowcy zadowoleni, bo Max przyciągnął uwagę

Max Verstappen przyciągnął do 24h Nürburgring uwagę, której wyścigi GT zwykle mogą tylko zazdrościć Formule 1. Naomi Schiff twierdzi, że środowisko kierowców przyjęło jego start w większości pozytywnie, choć większa publiczność oznaczała też realne obawy o logistykę, pogodę i ryzyko kraks.
Dla samego Nürburgringu pojawienie się czterokrotnego mistrza świata F1 oznaczało coś więcej niż kolejny mocny skład na liście zgłoszeń. Wyścig został wyprzedany po raz pierwszy w historii, a skok zainteresowania powszechnie łączono właśnie ze startem Verstappena.
GT dostało uwagę, której nie da się kupić reklamą
Naomi Schiff, była zawodniczka W Series i analityczka Sky Sports F1, zna 24h Nürburgring z własnego doświadczenia. Startowała w tym wyścigu w 2018 roku i podkreślała, że atmosfera wokół imprezy już wcześniej była wyjątkowa. Według Schiff kibice potrafią biwakować przy torze ponad tydzień przed startem, żeby zająć najlepsze miejsca wokół Nordschleife.
To nie jest sterylna impreza z katalogu premium, tylko wyścig z grillem, deszczem, zapachem jedzenia i tłumem fanów przy trasie. Schiff opisywała jazdę po Nürburgringu jako przeciążenie zmysłów. Kierowca jedzie przez las, zmienną pogodę i tłum, który jest obecny niemal wszędzie. W tym kontekście trudno się dziwić, że start Verstappena jeszcze podkręcił temperaturę wokół wydarzenia.
Kierowcy GT nie obrazili się na gwiazdę F1
Najciekawsze jest to, że obecność Verstappena nie została przedstawiona jako najazd celebryty z innej bajki. Schiff mówiła, że rozmawiała ze znajomymi kierowcami startującymi w wyścigu, a ogólne nastawienie było pozytywne. Kierowcy GT mieli cieszyć się, że Verstappen wnosi do ich świata większą widoczność. To ważny niuans, bo wyścigi długodystansowe często są bardziej wymagające i bardziej złożone niż wynika z ich medialnej obecności. F1 zabiera reflektory, a GT co najwyżej może poświecić sobie latarką.
Więcej ludzi, więcej samochodów i trudna pogoda
Entuzjazm nie oznaczał jednak braku obaw. Schiff wskazywała, że przy tak dużej frekwencji pojawiły się pytania o zaplecze imprezy i to, czy infrastruktura poradzi sobie z większą liczbą kibiców. Do tego dochodziła większa liczba samochodów na torze i zapowiadana wymagająca pogoda.
Na Nürburgringu to nie są szczegóły organizacyjne, tylko realne czynniki ryzyka. Nordschleife potrafi karać za drobiazgi, a różnice prędkości między klasami zwiększają napięcie. Schiff mówiła wprost, że zawodnicy martwili się przede wszystkim o liczbę potencjalnych kolizji. Przy zmiennej przyczepności, dużym ruchu i presji wyścigu 24-godzinnego każda dodatkowa komplikacja ma znaczenie.
Mercedes-AMG Team Verstappen Racing stał się symbolem weekendu
Verstappen wystartował Mercedesem-AMG GT3 EVO zespołu Mercedes-AMG Team Verstappen Racing. W samochodzie z numerem 3 jechali także Daniel Juncadella, Jules Gounon i Lucas Auer. Taki skład automatycznie przeniósł część rozmowy o 24h Nürburgring poza typową bańkę wyścigów GT. Dla jednych był to sportowy eksperyment, dla innych demonstracja ambicji Verstappena poza F1. Dla organizatorów i serii najważniejsze było jednak to, że o wyścigu mówiła dużo szersza publiczność.
Nürburgring wygrał zainteresowaniem jeszcze przed metą
Wypowiedzi Schiff dobrze pokazują, dlaczego start Verstappena miał znaczenie niezależnie od samego wyniku. GT dostało globalną uwagę, a 24h Nürburgring przypomniało, że jest imprezą o własnej sile, historii i kibicowskim szaleństwie. Jednocześnie wyścig nie stał się przez to prostszy ani bardziej przewidywalny.
Większy tłum, więcej aut i trudna pogoda stworzyły dokładnie ten rodzaj mieszanki, z której Nürburgring jest znany. Verstappen przywiózł rozgłos, ale tor i tak zrobił swoje. Ostatecznie ekipa Maxa zakończyła rywalizację przedwcześnie ze względu na uszkodzenia mechaniczne.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Mercedes i McLaren szykują duże poprawki. Kanada może zmienić układ sił w F1

Ford szykuje nowe otwarcie dla Europy. Mocno zagra na własnym dziedzictwie

F1 wprowadza ADUO. Słabsze silniki dostaną dodatkową szansę

Odcinkowy pomiar prędkości. Mandat da się podważyć



