Przełom na temat przyszłości Mercedes klasy A. W gamie znajdą się hybrydy i elektryki

Mercedes klasy A miał zejść ze sceny bez bezpośredniego następcy, ale marka zmieniła kurs. Kompaktowy hatchback dostanie nową generację w 2028 roku i technikę spokrewnioną z CLA. W gamie znajdą się wersje elektryczne oraz hybrydowe.
Obecna generacja klasy A pozostanie w sprzedaży dłużej, niż wcześniej zakładano. Jej kariera potrwa do 2028 roku, czyli do momentu przygotowania nowego modelu. To oznacza, że Mercedes nie odda całkowicie kompaktowego segmentu samej CLA, choć właśnie z nią nowa Klasa A będzie technicznie najmocniej związana.
Nowa klasa A otrzyma platformę z CLA
Przyszły Mercedes klasy A wykorzysta platformę MMA, czyli Mercedes Modular Architecture. Ta konstrukcja powstała z myślą o napędach elektrycznych i hybrydowych, więc pięciodrzwiowy kompakt nie będzie tylko klasycznym modelem z „dolepioną” elektryfikacją.
Auto ma mieć około 4,4 m długości. W zależności od wersji dostępny będzie także napęd na cztery koła. To ważne, bo klasa A pozostanie autem kompaktowym, ale technicznie ma wejść w obszar zarezerwowany dotąd dla droższych modeli niemieckiej marki.
Elektryczna klasa A: 800 V i do 700 km zasięgu
Najmocniejszy punkt nowej gamy stanowić będą wersje elektryczne. Mercedes zastosuje w nich architekturę 800 V, która pozwoli na bardzo szybkie ładowanie od 10 do 80%. Taki proces ma trwać około 20 minut.
Elektryczne odmiany mają oferować od 220 do 350 KM. Deklarowany zasięg wyniesie od 550 do 700 km. To wartości, które wyraźnie pokazują, że klasa A nie wraca tylko po to, by pełnić rolę najtańszego modelu w salonie.
Hybryda plug-in też zostaje w grze
Mercedes nie ograniczy się do samochodu wyłącznie na prąd. W planach jest także hybryda plug-in z benzynowym silnikiem 1.5 turbo. Jednostka spalinowa będzie współpracować z modułem elektrycznym zintegrowanym ze zrobotyzowaną skrzynią biegów.
Łączna moc tej wersji wyniesie 211 KM. Taki układ ma sens w Europie, gdzie kompakt premium nadal musi godzić codzienną wygodę, podatki, regulacje i zwykłą niechęć części kierowców do pełnej przesiadki na auto elektryczne.
Design będzie inny niż w CLA
Techniczne pokrewieństwo z CLA nie oznacza, że klasa A stanie się jego krótszą kopią. Na podstawie zdjęć szpiegowskich powstała wizja auta z niemal owalną, podświetlaną osłoną przednią. Nadwozie ma mieć gładkie powierzchnie, smukłą linię i mocno pochyloną tylną szybę.
Charakterystycznym detalem będą reflektory ze światłami dziennymi w kształcie gwiazdy, nawiązującymi do logo Mercedesa. To element, który może mocno podzielić odbiorców. Mercedes najwyraźniej uznał jednak, że subtelność w czasach świecących atrap chłodnicy nie jest już walutą premium.
W kabinie pojawi się MB.OS i kilka ekranów
Wnętrze nowej klasy A przejmie kierunek znany z CLA. Deska rozdzielcza będzie płaska i pionowa, a przed kierowcą oraz pasażerem znajdą się dwa lub trzy ekrany ustawione obok siebie.
Za obsługę multimediów i funkcji pokładowych odpowie system operacyjny MB.OS. Sztuczna inteligencja ma pełnić w nim centralną rolę w obsłudze asystentów oraz systemu multimedialnego. W praktyce nowa klasa A będzie więc nie tylko następcą dobrze znanego kompakta, ale też kolejnym nośnikiem cyfrowej strategii Mercedesa.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Kierowcy F1 mają dość baterii. Norris mówi, dlaczego ich głos niewiele znaczy

Chiński trop nie kończy się na Leapmotorze. Stellantis ma nowy plan

Verstappen startuje w Nürburgringu 24h. Rywali z najwyższej półki jest cała kolejka

W Chinach rządzi hasło „lodówka, ekran i sofa”. Co oznacza?





