Verstappen startuje w Nürburgringu 24h. Rywali z najwyższej półki jest cała kolejka

Max Verstappen po raz pierwszy stanie na starcie 24-godzinnego wyścigu na Nürburgringu. W stawce jest ponad 40 aut GT3, a w klasie SP9 GT3 Pro aż 22 samochody z najmocniejszymi składami. Najgroźniejsi rywale Holendra to nie tylko obrońcy tytułu, lecz także Manthey, Rowe, Winward i Schubert.
O układzie sił mogą zdecydować nie tylko kierowcy i tempo aut. Na Nordschleife ogromne znaczenie mają opony, a Michelin od lat uchodzi tam za punkt odniesienia. W chłodzie albo na mokrej nawierzchni ta przewaga może mieć kolosalne znaczenie.
Verstappen ma topowy samochód, ale nie jest samotnym faworytem
Verstappen pojedzie Mercedesem AMG GT3 EVO zespołu Winward Mercedes #3. Jego partnerami są Auer, Gounon i Juncadella, a cały skład otrzymał maksymalną ocenę 5 na 5. To oznacza, że ekipa Holendra jest traktowana jako jeden z głównych kandydatów do zwycięstwa. Sama obecność mistrza F1 naturalnie skupia najwięcej uwagi.
Tempo Verstappena nie budzi wątpliwości nawet na tle specjalistów od Nordschleife, ale 24 godziny na tym torze premiują pełny pakiet. Liczy się nie tylko szybkość, lecz także doświadczenie zespołu, odporność składu i unikanie błędówu. Drugim Mercedesem Winward z maksymalną oceną jest samochód #80. Za jego kierownicą pojadą Engel, Schiller, Stolz i Martin. To szybka załoga z doświadczeniem na Nordschleife, więc Verstappen może mieć jednego z najpoważniejszych przeciwników nawet we własnym obozie marki.
BMW i Manthey mają komplet argumentów
Rowe BMW #1 to obrońcy tytułu i jeden z najpewniejszych punktów wśród faworytów. W składzie zostali Farfus, Marciello, Pepper i Kelvin van der Linde, a trzy osoby z tej załogi wygrały poprzednią edycję. Równie mocno wygląda Rowe BMW #99. Harper, Hesse, Sheldon van der Linde i Dries Vanthoor tworzą fabryczny skład, za którym stoi doświadczony zespół i sprawdzony samochód. W tej konfiguracji trudno znaleźć powód, dla którego druga maszyna Rowe nie miałaby walczyć o zwycięstwo.
W najwęższym gronie kandydatów pozostaje też Manthey Porsche #911 „Grello”. Estre, Preining i Güven tworzą skład bez oczywistych słabych punktów, a Manthey należy do najbardziej utytułowanych ekip na Nordschleife. Ocena 5 na 5 w tym przypadku nie wygląda jak ukłon w stronę legendy, tylko jak chłodna kalkulacja.
Audi, Schubert i Falken mogą popsuć plan Mercedesa
Scherer-Phx Audi #16 z Haase, Simsem i Benem Greenem otrzymało ocenę 4,6 na 5. Audi nadal trzeba traktować jako realnego kandydata do wygranej, choć niewielkim znakiem zapytania jest mniejsze doświadczenie Greena na Nordschleife. To nadal bardzo mocny pakiet, szczególnie w wyścigu, w którym tempo musi iść w parze z regularnością.
Schubert BMW #77 także należy do ścisłej czołówki. Weerts, Wittmann, Eng i Frijns oferują jakość, która normalnie wystarcza do walki o zwycięstwo. Pełnej oceny zabrakło przez opony Yokohama, które w chłodnych lub wilgotnych warunkach mogą być słabszym punktem względem Michelina.
Falken Porsche #44 z Heinemannem, Svenem Müllerem, Schuringiem i Bachlerem jest stałym elementem krajobrazu Nordschleife. Wielkiej wygranej w 24-godzinnym wyścigu nadal brakuje, ale w 2026 roku ta ekipa należy do szerokiego grona faworytów. Ocena 4 na 5 dobrze oddaje jej status: nie pierwszy wybór do zwycięstwa, ale na pewno nie tło.
Za plecami faworytów czają się szybkie niespodzianki
Lionspeed Porsche #24 ma trzech bardzo szybkich kierowców fabrycznych: Heinricha, Laurensa Vanthoora i Fellera. Problem polega na tym, że zespół po raz pierwszy walczy o generalne zwycięstwo na Nordschleife. Dlatego ocena 3,6 na 5 bardziej pasuje do roli groźnego outsidera niż pewniaka.
Kondo Ferrari #45 z Perelem, Marschallem, Vermeulenem i Neubauerem także może błysnąć. Samochód i kierowcy mają tempo, zwłaszcza w kwalifikacjach. Pytanie brzmi, czy zespół utrzyma taki poziom przez pełne 24 godziny. Abt Lamborghini ma dwie mocne obsady. W samochodzie #84 pojadą Engstler, Bortolotti i Niederhauser, a w #130 Mapelli, Catsburg i Yelloly. Oba auta oceniono na 3,6 na 5, ale generalne zwycięstwo byłoby niespodzianką, zwłaszcza że poza 2023 rokiem ten wyścig długo pozostawał pod kontrolą niemieckich producentów.
Opony mogą obniżyć notowania kilku mocnych ekip
Dunlop Racing Porsche #17 z Picariello, Boccolaccim, Menzelem i Andlauerem ma samochód, zespół i kierowców na wysokim poziomie. Słabszym punktem mogą być jednak opony Dunlop, szczególnie jeśli tor zrobi się mokry. Dlatego ocena zatrzymała się na 3,3 na 5. HRT Ford #64 z Olsenem, Miesem, Vervischem i Mainim wygląda najlepiej spośród Mustangów. Sam skład daje powody do optymizmu, ale ponownie opony Yokohama są znakiem zapytania w porównaniu z Michelinami.
Siostrzany Ford #67 ze Stipplerem, Mainim, Fabianem Schererem i Schumacherem ma niższą ocenę, choć obecność Stipplera oznacza ogromne doświadczenie na Nordschleife. Walkenhorst Aston Martin #34 ma bardzo mocny skład: Krognesa, Thiima, Drudiego i Fernandeza Lasera. Problemem pozostaje brak dużego przełomu zespołu z Astonem Martinem Vantage na Nordschleife oraz opony Pirelli. Ocena 3 na 5 sugeruje raczej rolę groźnego uczestnika walki o wysokie miejsce niż głównego kandydata do zwycięstwa.
Najdłuższy dzień czeka outsiderów
Prosport Mercedes #26, KCMG Mercedes #47 i Dinamic Porsche #54 mają potencjał, ale nie są ustawione w pierwszym rzędzie kandydatów do triumfu. Prosport startuje w takim układzie po raz pierwszy w 24-godzinnym wyścigu, KCMG ma nierówny skład, a Dinamic może stracić przez opony Pirelli. Każdy z tych samochodów może namieszać, lecz na papierze potrzebuje też sprzyjającego przebiegu wyścigu.
Jeszcze trudniejsze zadanie mają Dinamic Porsche #55, Dorr McLaren #69 i Konrad Lamborghini #7. Drugi samochód Dinamic wygląda słabiej od siostrzanej maszyny, McLaren Dorr przyciąga malowaniem i nazwiskami Glocka oraz Scheidera, ale nie był dotąd autem wygrywającym na Nordschleife.
Konrad Lamborghini zyskał na przejściu do wersji Evo2, jednak jego skład ma relatywnie mało doświadczenia w GT3 na tym torze. W praktyce Verstappen trafia więc do jednego z najmocniej obsadzonych wyścigów GT3 ostatnich lat. Ma samochód, zespół i tempo potrzebne do walki o zwycięstwo, ale 24h Nürburgring nie nagradza samego nazwiska. Tu trzeba przeżyć noc, pogodę, ruch na torze i rywali, którzy też przyjechali po coś więcej niż zdjęcie z mistrzem F1. Nie wspominając o umiejętności unikania kłopotów oraz niezawodność maszyny.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Kierowcy F1 mają dość baterii. Norris mówi, dlaczego ich głos niewiele znaczy

Przełom na temat przyszłości Mercedes klasy A. W gamie znajdą się hybrydy i elektryki

Chiński trop nie kończy się na Leapmotorze. Stellantis ma nowy plan

W Chinach rządzi hasło „lodówka, ekran i sofa”. Co oznacza?



