Nürburgring 24h 2026 z rekordową listą. Verstappen i 161 aut na starcie

Nürburgring 24h wraca do formy z rozmachem, jakiego nie było od ponad dekady. Na starcie edycji 2026 ustawi się aż 161 samochodów, w tym Max Verstappen. To największa stawka od 2014 roku i wyraźny sygnał odbudowy wyścigu po słabszych latach.
Organizatorzy zdecydowali się zwiększyć maksymalną liczbę zgłoszeń, co umożliwiło przyjęcie większej liczby zespołów. W poprzednich latach limit wynosił mniej, ponieważ rosła profesjonalizacja nawet mniejszych ekip. Teraz dzięki zmianie regulaminowej stawka znów się rozrosła, a liczba zgłoszeń osiągnęła 161 aut.
Powrót wielkiej skali po trudnych latach
Wyścig na Nordschleife przeżywał spadek frekwencji w drugiej połowie poprzedniej dekady. W edycji z 2020 roku liczba uczestników spadła do poziomu poniżej setki, co było jednym z najniższych wyników w historii. Tegoroczna lista startowa pokazuje wyraźne odbicie i powrót do dużej skali rywalizacji.
Najmocniejsza klasa SP9, czyli topowa kategoria GT3, liczy aż 41 samochodów. To oznacza większą konkurencję w czołówce i bardziej intensywną walkę o zwycięstwo. Rozkład zgłoszeń pokazuje szeroki przekrój klas, od profesjonalnych zespołów po kierowców-amatorów.
Dominacja Porsche i BMW w zgłoszeniach
Najwięcej samochodów wystawia Porsche, które zgłosiło 50 aut. Tuż za nim znajduje się BMW z 43 zgłoszeniami, co potwierdza silną obecność obu marek w wyścigach długodystansowych. Dalej pojawiają się m.in. Mercedes-AMG, Audi, Volkswagen oraz Toyota. Struktura zgłoszeń według producentów pokazuje duże zróżnicowanie:
- Porsche: 50 samochodów
- BMW: 43 samochody
- Mercedes-AMG: 13 samochodów
- Audi i Volkswagen: po 11 samochodów
Verstappen podnosi temperaturę wokół wyścigu
Udział Maxa Verstappena przyciąga ogromną uwagę kibiców i bezpośrednio wpływa na sprzedaż biletów. Zainteresowanie jest tak duże, że organizatorzy ostrzegają przed możliwością wyprzedania wejściówek jeszcze przed dniem wyścigu. Wraz z rosnącą frekwencją pojawiają się też wyzwania logistyczne. Kibice muszą liczyć się z opóźnieniami przy wjazdach na pola namiotowe oraz utrudnieniami w ruchu w dniu rywalizacji.
Wyścig, który łączy zawodowców i amatorów
Nürburgring 24h pozostaje jednym z nielicznych wyścigów, gdzie w jednej stawce spotykają się kierowcy światowej klasy i amatorzy. Taka mieszanka poziomów sprawia, że rywalizacja ma unikalny charakter i wymaga nie tylko tempa, ale też strategicznej jazdy w ruchu. Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że mimo zmian w motorsporcie, długodystansowa rywalizacja na „Zielonym Piekle” wciąż przyciąga zespoły z całego świata. Tegoroczna edycja zapowiada się jako jedna z najbardziej intensywnych w ostatnich latach.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Amerykanie rozwijają nowy silnik V8. To inwestycja warta 0,5 mld dolarów

F1 wraca do Miami. Mercedes prowadzi, McLaren szykuje „nowy samochód”

Red Bull zapłacił za pogoń za McLarenem. Mekies mówi wprost o starcie sezonu 2026

Od GP Miami F1 bez trybu boost w deszczu



