WEC Austin 2026: Kubica daleko. Rok temu zdobył tu pole position

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Robert Kubica i załoga Ferrari 499P nr 83 rozpoczną Lone Star Le Mans z odległej 14. pozycji. Polak, który w poprzednich dwóch edycjach kwalifikował się w Austin do pierwszego rzędu, tym razem nie awansował do Hyperpole. Na drugim biegunie znalazło się fabryczne Ferrari nr 51, które wywalczyło pole position.

Kubica poza Hyperpole. Ferrari nr 83 dopiero na 14. miejscu

Sobotnie kwalifikacje na Circuit of the Americas nie ułożyły się po myśli Roberta Kubicy. Ferrari 499P nr 83 zespołu AF Corse zajęło dopiero 14. miejsce, przez co Polak nie dostał szansy walki w sesji Hyperpole, przeznaczonej dla dziesięciu najszybszych samochodów.

To wyraźna zmiana w porównaniu z poprzednimi wizytami Kubicy w Austin. Polak był tutaj na pierwszym rzędzie w dwóch poprzednich latach, a w sezonie 2025 zdobył pole position. Załoga nr 83, którą w 2026 roku tworzą Kubica, Yifei Ye i Phil Hanson, będzie więc musiała odrabiać pozycje podczas sześciogodzinnego wyścigu.

Tempo wcześniej wyglądało znacznie lepiej

Rezultat kwalifikacji może być tym bardziej rozczarowujący, że podczas treningów samochód nr 83 prezentował konkurencyjne tempo. W drugiej sesji treningowej Kubica uzyskał czas 1:53.000 i piąte miejsce, będąc jednocześnie najszybszym z kierowców trzech Ferrari 499P.

W decydującym momencie weekendu układ sił okazał się jednak zupełnie inny. W końcówce pierwszej części kwalifikacji wielu kierowców poprawiało wyniki, a walka o wejście do pierwszej dziesiątki trwała do ostatnich sekund. Kubica ostatecznie pozostał poza Hyperpole i ustawi żółte Ferrari AF Corse w siódmym rzędzie.

Ferrari na pole position po niezwykłym remisie z Cadillakiem

Znacznie więcej powodów do zadowolenia miała fabryczna załoga Ferrari nr 51. Antonio Giovinazzi przejechał okrążenie w czasie 1:52.445. Dokładnie taki sam rezultat osiągnął chwilę później Jack Aitken w Cadillacu V-Series.R nr 38.

Ferrari WEC

fot. Ferrari

Pole position przypadło Giovinazziemu, ponieważ to kierowca Ferrari jako pierwszy ustanowił identyczny czas. Różnice w ścisłej czołówce były minimalne: trzeci Charles Milesi w Alpine stracił 0,029 s, a czwarty Harry Tincknell w Astonie Martinie zaledwie 0,050 s.

Kubica wystartuje daleko za pozostałymi Ferrari

Drugie fabryczne Ferrari, oznaczone numerem 50, zakwalifikowało się do Hyperpole i zajęło piątą pozycję. Tym samym samochód Kubicy będzie najniżej ustawionym Ferrari 499P na starcie Lone Star Le Mans.

Dla AF Corse oznacza to konieczność przebijania się przez środek bardzo wyrównanej stawki Hypercar. Zadania nie ułatwia fakt, że na COTA konkurencyjne okazały się samochody kilku producentów: w pierwszej dziesiątce znalazły się Ferrari, Cadillac, Alpine, Aston Martin, Toyota i Genesis.

Lone Star Le Mans potrwa sześć godzin

Wyścig na Circuit of the Americas rozpocznie się w niedzielę 6 września o godz. 20:00 czasu polskiego i potrwa sześć godzin. Dla Kubicy i jego zespołu będzie to próba odrobienia strat po kwalifikacjach, które zakończyły serię dwóch kolejnych startów Polaka z pierwszego rzędu w Austin.

Transmisja wyścigu w Polsce rozpocznie się o godz. 19:30. Relację będzie można oglądać na żywo w Eurosporcie 3, a także online w HBO Max i Playerze. Wyścig będzie można również śledzić w Polsacie Sport 2.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl